Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Projekt planu finansowego CKiR na rok 2018

ckir 1ckir 2ckir 3ckir 4ckir 5ckir 6

Reklamy

Piękny umysł

28 września 3. roku rządów miłościwie nam panującej (lub wysuniętej na odcinek panowania) Danuty Patalas, swoje stanowisko w radzie straciła radna Helena Nikolin. Pani radnej kamping władzy wręczył kwiaty, a pani Danuta Patalas „oskarżyła” opozycję, że nie wspiera jej w walce o środowisko naturalne i nie podpisuje listów. Listów chyba w obronie środowiska. Tak zakładam, albowiem nikt mi nigdy nie proponował podpisywania żadnego listu czy listy, więc trudno mi powiedzieć o co chodzi, a tym bardziej coś podpisać.

Faktycznie mogło mi coś umknąć. Wszak człowiek to istota ułomna. Poprosiłem więc naszą Burmistrz o informację :

do dp 1 001

Otrzymałem taką odpowiedź:

od dp 1 001

„Nie widzę potrzeby zestawiania Panu w tabeli Moich działań w tym zakresie”- hmmm. Szanowna Pani Burmistrz. Mam w nosie, czy czy pani widzi potrzebę, czy nie. Nie pytam się Pani jako osoby prywatnej, tylko jako osoby publicznej pełniącą najwyższą funkcję w samorządzie wschowskim. Może sobie Pani np. usiąść przy stole, dajmy na to z członkami swojej groteskowej ekipy, i ponarzekać jak ten Owoc Panią dręczy, ale po dopiciu kawki trzeba wypełnić swój obowiązek, czyli odpowiedzieć na pytanie rzeczowo i konkretnie. Jeśli nie rozumie Pani słowa obowiązek, służę wujkiem google – obowiązek «konieczność zrobienia czegoś wynikająca z nakazu moralnego lub prawnego; też: to, co ktoś musi zrobić powodowany taką koniecznością»

Natomiast całkowitą farsą jest zaproszenie na konsultację. Bóg jeden wie, co mielibyśmy konsultować, skoro nie przedstawia mi Pani żadnych danych do konsultacji. Znów mam słychać opinii rodem spod budki z piwem, że gdzieś tam w ziemi zakopana jest całą tablica Mendelejewa?

 Czy może podzieli się Pani w końcu tą stertą dokumentów, którą niby pani ma na temat skażenia środowiska we Wschowie? Brak normalnie słów. Jedyny sens, jaki widzę w spotykaniu się z Panią do końca kadencji, to moja „dżentelmeńska” pomoc w sprzątaniu Pani biurka na jej koniec. Przesadzam?

I tu szanowni czytelnicy miał być kolejny epistolarny przykład odpowiedzi w stylu pani Burmistrz. Życie, jak okazało się ponownie, piszę najlepsze scenariusze i oto mamy dzień 7 grudnia, w którym to dniu Sanepid, po badaniach wody we Wschowie i Przyczynie Dolnej stwierdza – Woda z kranu nadaje się do spożycia wyłącznie po przegotowaniu. Zaleca się również przegotowywanie wody służącej do mycia naczyń oraz czyszczenia powierzchni mających kontakt z żywnością.  Następnego dnia, zapewne pod naciskiem obywateli, którzy chcieli  dowiedzieć się u żródła  się co z tą wodą, pani Burmistrz wydaje komunikat pod tytułem BURMISTRZ INFORMUJE: „NIE MA SKAŻENIA WODY” choć nikt o żadnym skażeniu nie mówił. W komunikacie made in Urząd konieczność przegotowania wody przed spożyciem zmienia się natomiast w zalecenie przegotowania. Tą subtelną różnicę prześledźmy na takim przykładzie – wymaga się szczepienia na ospę i zaleca się szczepienie na ospę. Jak myślicie kto ma większe szansę na przeżycie ?

24899185_10213458647712944_1631684088_n

Jeśli natomiast pragniemy zrozumieć jaki mechanizm stoi za pretensjami do zw.pl w związku, że przepisali jako ostrzeżenie treść komunikatu musimy cofnąć się w przeszłość. Warto przypomnieć sobie jak interpretowała rzeczywistość pani Patalas w sprawie dowozu i wywozu śmieci w Tylewicach. Kiedy odpowiednie służby zmusiły panią Burmistrz do usunięcia odpadów który nie były ujęte w zezwoleniu na składowania pani Patalas na sesji Rady Miejskiej sprawę przedstawiała min. w następujący sposób – Mieliśmy zezwolenie ze starostwa i można by oczywiście dalej czekać, aż państwo byście przypominali mi o tym. Zdecydowałam jednak, że skoro sytuacja jest tak konfliktowa, to wywozimy te odpady na wysypisko żeby je zagospodarować i dostać dokument, że zostały one zagospodarowane pomijając całkowicie fakt, że gmina Wschowa dała ciała po całości i działanie jej w Tylewicach skutkowało nałożeniem na nią kary pieniężnej. Tak więc „sprawa” z wodą to nie pierwszy raz gdy władza Wschowy wydaje się tracić kontakt z rzeczywistością w imię partykularnych interesów. Swoich interesów.

 

Poradnik reanimacji sekty

W życiu każdego guru sekty jest taka chwila, gdy szeregi akolitów maleją, a w związku z tym wspólne wypijanie trucizny, by trafić za trzeci krąg Saturna, nie wyjdzie już tak efektownie w telewizji śniadaniowej. Każdy porządny guru, szczególnie ten z wykształceniem ekonomicznym wie, że jest to właśnie czas na plan naprawczy, którego pierwszym punktem musi być zawsze zwarcie szeregów i zatrzymanie tendencji spadkowej.

Tak więc agresywniej idziesz w wydawnictwa. Nasłuchujesz, co tam słychać w większych sektach i zapożyczasz parę fraz i walisz prosto z mostu o totalnie niewiernych itp. Robisz sam ze sobą wywiady do gazet, które kontrolujesz. Robisz mądre miny w telewizjach osiedlowych, mówisz okrągłe słowa i dzielisz się lękiem o przyszłość bez przodującej roli sekty. Efektów niestety nie widać. Lecz wtedy los (ty wiesz, że to nie los tylko jedyne prawdziwe bóstwo z Saturna) podaje Ci pomocną dłoń sprawiając, że jeden z wyznawców trafia do aresztu.

W areszcie, prowadzonym przez niewiernych, tak tego pretorianina zakręcają, że sam przyznaje się do winy i sam poddaje się karzę. I wtedy jesteś w domu.

Po pierwsze primo na wiecu w kuchni swego domu reszcie niegdyś silnej wspólnocie odnowy oznajmiasz, że to wrogowie odnowy uknuli spisek, który wpędził naszą, znaczy waszą, owieczkę do pierdla. I że system Babilonu nieczystego przez swoich sędziów (a wiadomo dzięki wydaniu jakichś 16 mln złotych, że sędziowie zdradziecko kradną kiełbasę za 6,5 zł) zabronił temu baranowi od nas/was głosić publicznie dobrą nowinę.

Po drugie. W mniejszej kuchni, u rodziny ofiary systemu, tłumaczysz, że konieczność kontynuowania misji, że krzywda, zarzuty spreparowane, że ekskluzywna willa w pierścieniach Saturna czeka. I kto nie zgodzi się, jak nie Matka. Matka, która kocha dziecko bezwarunkowo.

Ubierasz więc palto i  wychodzisz na ulicę. Wygląda, że chwilowo opanowałeś sytuację. Uśmiech zaczyna wyginać usta. I szkoda, że Cię wtedy nie spotkałem. Naplułbym Ci po prostu w twarz.

Miliony złotych czopków

Za moje,Twoje i nasze pieniądze władza Wschowy wydaje sobie „czasopismo” wschowa.pl. Właśnie ukazał się nowy numer i jest klasycznie. Na pierwszej stronie mamy tekst Złe i dobre miliony podpisany inicjałem (kp), który jest mixem takich przeinaczeń, że nawet ja (a czytałem już wiele bzdur made by czopek and spółka) zadziwiłem się głęboko. Zasadniczo jest o tym, że zła opozycja spowodowała, iż gmina do oświaty musi dołożyć 1,2 miliona w tym roku, a w przyszłym będzie jeszcze drożej. Miłosz Czopek widzi to tak – Radni opozycji na złość mieszkańcom i burmistrzowi postanowili go (plan naprawy finansów publicznych, co to nadburmistrz niby ma) popsuć dla swoich politycznych celów.

Pan Miłosz Czopek jest zwyczajnym urzędnikiem i jeszcze do niedawna nie do pomyślenia było by urzędnik, występujący jako urzędnik, a nie osoba prywatna wypowiadał się w jakikolwiek sposób o decyzjach Rady Miejskiej, Urzędnik ma te decyzję wykonywać, a nie polemizować z nimi. I nie ma w tym nic uwłaczającego nikomu. Tak po prostu ten system jest skonstruowany i takie w nim miejsce wymyślił sobie nasz wiceburmistrz.

To prawdopodobnie pan Czopek, ponieważ raczej nie pani Patalas, zadecydował, że gmina nie przygotuje uchwały wprowadzającej reformę edukacji we Wschowie. Taka decyzja rodziłaby następujące skutki: szkoły 8 klasowe wszędzie i wymierający nowoczesny budynek Gimnazjum nr 2. Jedyną różnicą jaką wprowadzili radni opozycji, która ma większość m.in. dlatego, że właśnie większość nie chce z wami po prostu gadać, to powołanie SP 3 w budynku Gimnazjum im.  św. Jana Pawła II. I tylko koszt funkcjonowania tej placówki oświatowej jest kosztem dodatkowym ponad reformę, którą władze gminy zaakceptowały nie przygotowując swojego projektu uchwały. Na pewno nie jest to 1,2 mln złotych. Nie wiem, jak zdobywa się w Polsce tytuł doktora ekonomii, ale na pewno podstawą jest liczenie do stu.

Cytowany w tekście Miłosz Czopek „rozdziera szaty” nad faktem, że aby uzyskać te 1,2 mln trzeba przesuwać środki z innych zadań. No trzeba przesuwać, albowiem gdzieś wyparowały oszczędności po zamykanym Gimnazjum nr 1, po oszczędnościach w administracji itp. Oczywiście z tekstu z gazety wydawanej za nasze, nie dowiedzą się państwo, że zastępca burmistrza odpowiedzialny za sprawy ekonomiczno-gospodarcze, tak przeprowadzał przetargi na termomodernizację SP1, SP2 i Przedszkola nr 5, że trzeba było (za pomocą złych radnych z opozycji) przesunąć środki z innych zadań na około 2 mln złotych. Trzeba było tak zrobić, aby nie przepadły środki dofinansowania.

Zwróćcie państwo uwagę, że cały czas mówimy o przesunięciach, o likwidacji zadań, a po 3 latach nie mówimy o konsumowaniu dochodów, czy też sięganiu po oszczędności. Dlatego też w kategoriach komedii możemy traktować taki fragment tekstu autorstwa (kp) – Czas (…) boleśnie obnażył słabość wszystkich argumentów używanych przez opozycję, włącznie z koronnym, brakiem zgody kuratora oświaty, to dziś już wiemy, że wiele gmin podjęło słuszne decyzje nie kierując się lokalną polityką. Przecież na początku 2016 roku władze Wschowy wciąż posiadające większość w radzie przymierzały się do skonsumowania rocznego odroczenia „wyroku” na szkołach wiejskich i  Pani Patalas złożyła wizytę Lubuskiemu Kuratorowi Oświaty i po spotkaniu z nim usłyszeliśmy taki komunikat – Burmistrz Patalas i kurator Rawa doszły do porozumienia, że mimo iż będzie to ciężki wysiłek finansowy, gmina poczeka na rozwiązania rządowe (wypowiedź dla radia Elka) – co, przekładając na język polski, należałoby czytać: przyjechałam do Kurator z naszym projektem, a pani Kurator wyśmiała mnie i przedstawiła mi wizję PiS, to znaczy, że będzie tak, jak chce tego PiS, a jak sobie z tym poradzimy, to już nasz problem.  Więc dlaczego gmina Wschowa nie podjęła wtedy słusznej decyzji nie kierując się lokalną polityką? Dlaczego teraz w materiałach na listopadową sesję nie mam projektu nowej uchwały oświatowej?

Powtórzę jeszcze raz, na przekór amatorom, którzy chwilowo okupują stery naszej gminy. Prawda jest taka, że nasza gmina jest zakładnikiem PiS i własnymi środkami musi realizować nie przez siebie wymyślony plan. I to jest tragedia całego wschowskiego samorządu. No ale „odnowiciele” nie byliby sobą, gdyby nie znaleźli winnych tu na miejscu, całkowicie pomijając „kuku”, jakie zrobił nam Jarosław Kaczyński i spółka. Czyżby przed wyborami samorządowymi nie warto było zadzierać z PiS-em ?

12279215_468572839994909_1225922347907322750_n

 

Sprawozdanie z realizacji …..

aaaa 001aaa 2 001aaa 3 001aaa 4 001aaa 5 001f 1 001f 2 001f 3 001f 4 001f 5 001f 6 001f 7 001

Zakreślenia w dokumentach moje

Post Navigation