Frakcja Wyrzutowa

Obalamy burmistrzów od 2010r ;)

Archive for the tag “Burmistrz”

Uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze

 

2 marca 2017 czyli wczoraj Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy wyrok z 29 kwietnia 2016r gdy to Sąd Okręgowy w Zielonej Górze po rozpoznaniu sprawy z powództwa Miłosza Czopka przeciwko Krzysztofowi Owocowi o ochronę dóbr osobistych oddalił powództwo, nie dopatrując się w artykule Krzysztofa Owoca pt. ,,Próchno” naruszenia dóbr osobistych wiceburmistrza.

Poniżej uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze

u1

u2.jpgu3u4u5u6u7

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Moja wina czyli d..a nie Mikołaj

W Gazecie Lubuskiej mogliśmy przeczytać tak – Zapytaliśmy burmistrza i jego zastępcę, dlaczego zostawiają swoje auta poza strefą, kilkaset metrów od ratusza. – Przymusu nie ma na parkowanie w strefie – powiedział nam burmistrz Grabka. – To bezpłatny parking i dostępny dla wszystkich. Zostawiam tam auto, gdy jestem w pracy, ale gdy załatwiam jakieś prywatne sprawy, jak na przykład te w banku, na poczcie i czy robiąc zakupy w centrum, parkuję w strefie i tak jak inni płacę za to.

Zwróćmy uwagę, że burmistrz Grabka nie prosi, nie zwraca uwagi dziennikarce, że są to jego prywatne sprawy i nic jej do tego.

Kiedy zaś ja, obywatel Wschowy, rozumiejący trochę inaczej niż nasz włodarz powinności burmistrza, chcę wręczyć mu na dzisiejszej sesji Rady Miasta opłacony miesięczny abonament na całą strefę to już jest wtrącanie się w osobiste sprawy. To wtrącenie jest tak duże, że burmistrz odmówił przyjęcia prezentu. 

Chciałbym w tym miejscu wszystkich klientów marketu Tesco przeprosić. W sumie siebie też. Próbowałem zadziałać i zwolnić jedno okupowane notorycznie darmowe miejsce parkingowe. Przepraszam was. Nie udało się. Jeśli nadal będziecie w godzinach pracy burmistrza cicho kląć pod nosem na brak możliwości zaparkowania auta pod sklepem angielskiej korporacji, to jest to moja wina. Wyłącznie moja wina.

Wielka dysfunkcyjna rodzina samorządowa

Po ostatniej sesji Rady Miejskiej już wiem, że jeśli jesteś czyimś znajomym i w ramach tej znajomości spotykasz się i rozmawiasz o mieście, o jego funkcjonowaniu  w sposób krytyczny, to to już samo w sobie jest podejrzane.

Podejrzliwość tą będąc burmistrzem, artykułujesz na owej właśnie sesji mówiąc mniej więcej tak – a czemu ten Owoc kontaktował się z jakimiś dziennikarzami? a czemu nie przyszedł do nas, majestatu władzy i wiedzy i nie zapytał się, jak jest? a czemu to jego działanie służy?

Pokornie spieszę odpowiedzieć na te trudne i złożone zagadnienia.

Jest rok 2012 listopada dzień 27. Wciąż myślący o sobie młody bloger Krzysztof Owoc pisze e-mail do burmistrza Krzysztofa Grabki. Między innymi pisze tak – Pozwoliłem sobie napisać do pana te parę słów przez mail, albowiem nie w moim stylu jest publiczna, na blogach  polemika z burmistrzem mojego miasta. Tematyką tej korespondencji jest oczywiście 5. Ranking Gmin Województwa Lubuskiego i kategoria Prymus Innowacyjności. 

Nie w moim stylu jest zdradzać treść korespondencji, mimo że była prowadzona ona na „służbowy” mail burmistrza, ale tym razem nie ma wyjścia, skoro stara się przyczepić mi gębę pieniacza, frustrata czy innego niepoważnego typa.

Dnia 28 listopada 2012 roku,a wiec rok temu, burmistrz Grabka odpowiada mi  – Dziękuję za maila i zawarte w nim opinie. Pozwolę sobie na bardziej obszerną odpowiedź trochę później, bo uważam, że warto podyskutować.

Oczywiście, nie było żadnej obszernej odpowiedzi, był za to 6. Ranking i znów bardzo…. twórcze wypełnianie ankiety przez gminę Wschowa.

I dlatego właśnie panie Burmistrzu nie skontaktowałem się z panem, z urzędem. Po prostu nie widziałem i nadal nie widzę w takim działaniu żadnego sensu. Raz, jak widać powyżej, spróbowałem działania, muszę przyznać, że niepokojąco ocierającego się o zwyczaje mafijne a nie samorządowe (brudy pierzemy w swoim kręgu) i niczego to nie przyniosło.

Musi pan przyznać, że z mojego punktu widzenia, po tym jak rok temu po prostu obraził mnie pan na swoim blogu, a później zbył przez pocztę elektroniczną, kontakt z lokalną prasą był o wiele bardziej efektywny 🙂

Może nieprzyjemny dla pana (cóż, takie uroki pełnienia publicznych urzędów), ale dla mieszkańców bardzo pouczający. 

Do Mieszczan

Burmistrz Krzysztof Grabka na papierowych i elektronicznych łamach zaprzyjaźnionego z nim portalu – Ziemia Wschowska rozpoczął nieoficjalną kampanię wyborczą w naszej gminie. Może stać się i tak, że wrodzona fachowość kolegi Rafała Klana rozbije się o wizję wydawcy Mariusza Ławrynowicza i nie zobaczymy żadnego z przedstawicieli opozycji, pijącego wodę w studiu zw.pl. W związku z tym nawet rozpocząłem pisanie tekstu, który byłyby bezpośrednią polemiką z panem burmistrzem, ale po weekendzie dotarł do mnie absolutny bezsens takiego działania. Napiszę więc ten tekst do miasta, do ludzi, którzy oglądali czy też czytali ten wywiad.

Mogę tylko przypuszczać, że motywacją niegdyś opozycjonisty a dziś burmistrza Krzysztofa Grabki było głębokie przeświadczenie, że Wschową można zarządzać w sposób lepszy, tańszy, efektywniejszy. Jak udało się to przez 11 lat jego rządów, widać szczególnie w statystykach, które opisują wschowską rzeczywistość. Najważniejszą rzeczą, jaką powiedział burmistrz Grabka w wywiadzie w programie Rozmowa Przy Szklance Wody, to delikatne pogłaskanie się po piersi i przyznanie – że trochę nas uspokoiła sytuacja, w której udało się sprzedać tereny pod inwestycję firmie Swedwood. To nie było uspokojenie. To była wręcz ekstaza suto okraszona nagrodami dla pracowników urzędu biorących udział w tej operacji. Euforia ta miała oczywiście przełożenie na promocję dowodzonej przez Krzysztofa Grabki administracji w czasie wyborów samorządowych w 2010 roku. Taki swoisty paraliż pracy wschowskiej administracji nad dalszym rozwojem gospodarczym miasta można oczywiście skwitować stwierdzeniem, że popełniliśmy błąd – lecz wynikiem takiego działania jest brak konkretnych wpływów do kasy gminy, a więc zahamowanie jej rozwoju.

Jeśli bowiem razem z burmistrzem Grabką powtarzamy – po pierwsze gospodarka, to pamiętajmy o bardzo dużym zadłużeniu gminy Wschowa, które przecież nie wzięło się z niczego i jest konsekwencją pewnych podjętych decyzji dotyczących zarządzania naszym miastem. A to z kolei skutkuje taką kompromitacją jak brak 750 tys. złotych własnego wkładu, by dołożyć do 4,1 mln złotych zaprzepaszczonej dotacji na walkę z wykluczeniem cyfrowym. To powoduje również, że gdy burmistrz mówi – jaki piękny budynek wam zrewitalizowaliśmy – i odchodzi dalej, stukając butami o nowy bruk, część z nas powinna się zastanowić, z czego my za to zapłacimy i za co utrzymamy. To musi spowodować pewien umiar w oczekiwanych przez przez zwolenników i przeciwników Krzysztofa Grabki deklaracjach programowych opozycji. Trudno bowiem mówić o jakichś konkretach, nie znając faktycznego stanu kasy królewskiego miasta Wschowa. I nie mówimy tu o tym, jak ewentualnie jest dobrze, tylko mówimy o tym jak bardzo jest źle. 

Słuchając naszego włodarza, nie mogę też oprzeć się wrażeniu, że po drugiej stronie barykady, tej która obecnie trzyma w ręku ster miasta (w samym jej jądrze, niezmiennym poprzez ponad dekadę, a nie w dokooptowanej z powodu politycznej korzyści części), panuje przeświadczenie o wyjątkowości swoich działań. O byciu wręcz przedmurzem chrześcijaństwa. Może to dla niektórych zabrzmi banalnie, dla niektórych niestety odkrywczo, ale nowa administracja będzie w 90 procentach realizowała program Krzysztofa Grabki lub też by być bardziej dokładnym – ustawowe obowiązki samorządu na poziomie gminy. Zarządzanie miastem to właśnie szkoły, parki czy infrastruktura. Tymczasem, gdy mówi o tym burmistrz Grabka, w moich uszach brzmi to jak gdyby opowiadał on o wyjątkowych zadaniach, do których potrzebny jest wyjątkowy burmistrz i takie szczęście Wschowa ma, że właśnie to on jest burmistrzem : ) Jeśli spojrzymy zaś na sąsiednią gminę Szlichtyngowa, która w przeciwieństwie do naszej gminy jest całkowicie skanalizowana (ba, nawet w samej Wschowie są budynki nie przyłączone do kanalizacji sanitarnej), to musimy, podając się lirycznemu opisowi priorytetów burmistrza Grabki, uważać władze naszych sąsiadów za tytanów.

Jeśli państwo czytali wersję wywiadu, zamieszczoną w papierowym wydaniu zw.pl, to w paru miejscach jest tak zabawnie, że aż straszno. Wrażenie to potęguje uderzająca niepewność co do  liczby spędzonych lat przez naszego burmistrza na swoim stanowisku. Opowieści o współpracy ze Sławą (no albo panie jest pan trzeci rok burmistrzem albo Sławę zbudowali trzy lata temu), które owocuje wycieczką sławskich gości do naszego miasta czy też wspólnym wydaniem folderu, powinniśmy słuchać jakieś 9 lat temu. Dziś bowiem, we wszystkich dziedzinach aktywności samorządu powinniśmy zbierać pozytywne efekty pracy ekipy Krzysztofa Grabki. Tymczasem natrętnie przebija się poczucie, że mamy do czynienia z Grabką – modelem 2005, a nie z doświadczonym modelem 2013. Modelem, który kończy swoją 3. kadencję z konkretnym bagażem olbrzymich kłopotów finansowych Wschowy, z porażką fundamentalnego dla Wschowy projektu Sweedwod.

k. grabka z ffinisz

znalezione na ffinisz blog

Fotogeniczna winda

Zostajemy jeszcze na chwilę przy projekcie remontu CKiR a konkretnie przy kwocie 600 tyś zł, które trzeba wydać na ów remont.

Jak to kilkakrotnie zdarzyło się na tym blogu, wsiadamy w wehikuł czasu i lądujemy 13 lipca 2012 roku na łamach zw.pl. Wtedy to burmistrz Krzysztof Grabka tłumaczy dlaczego gmina Wschowa wycofuje się z projektu walki z wykluczeniem cyfrowym.  Przypomnijmy, że Unia zła dać miała ponad 4 mln a gmina miała przez 5 lat wysupłać 750 tyś zł aby się dołożyć. W ramach  tego 200 mieszkańców gminy, których dotąd nie było stać, miało dostać laptopy i dostęp do szerokopasmowego internetu. Miały być także inwestycje na terenie gminy, szkolenia uczestników projektu.

Och znamy tą historię bardzo dobrze już lecz nowym czytelnikom należy się wprowadzenie. A więc tak. Podpisanie umowy na rewitalizację jest efektowne. Zaprzyjaźniona z Ratuszem redakcja zw.pl kręci imponujący materiał z którego pozostaje tylko to

W dalszej części materiału, który uczynnie został skasowany, gdy sprawa się rypła, przez właściciela Ziemi Wschowskiej Mariusza Ławrynowicza, Krzysztof Rękoś długo i namiętnie tłumaczył  jaki to sukces i ogólnie jaki to debeściak jestem, że taką gotówkę pozyskałem. 

1011828_149343115251218_1395034025_n

Na XXII sesji Rady Miejskiej burmistrz Grabka tłumaczył dlaczego gmina odstąpiła od realizacji tego projektu – ze strony Władzy Wdrażającej Programy Europejskie nie mieliśmy zakwestionowanej możliwości wniesienia wkładu własnego w formie niegotówkowej, a w formie aportu, w postaci serwera urzędu, udostępnienia pomieszczeń, wynagrodzenia pracowników urzędu. Niestety na koniec maja uzyskaliśmy pisemne stanowisko władzy wdrażającej, które jednoznacznie zabraniało nam takiego rozwiązania, uznając że musimy koniecznie zabezpieczyć cały wkład własny w formie gotówki 

Czyli podpisaliśmy, nie bardzo wiedzieliśmy co podpisaliśmy, wydawało nam się, że można nie mieć pieniędzy ale na końcu okazało się, że w kieszeniach pusto i puszczamy dramatyczny przekaz do radnych uzasadniając swoją decyzje nie przystępowania do programu walki z wykluczeniem cyfrowym – będąc strażnikiem tego budżetu, osobą odpowiedzialną za jego realizację nie mam innego wyjścia, jak zaproponować państwu takie rozwiązanie – powiedział burmistrz Grabka.

Wracamy do 2013 roku, do października i oto mamy wiadomość, że wydanie 600 tyś zł nagle nie jest problemem. Czy to weźmiemy kredyt, który będzie trzeba spłacać ( analogiczna sytuacja do rozbijania kwoty 750 tyś przez 5 lat ) czy też szarpniemy się na raz ze środków własnych.

Widać jest to kwestia priorytetów a nie finansów. Taki wyremontowany CKiR wraz z windą będzie widać z daleka ( w sam raz na folder przedwyborczy ) a 200 beneficjentów programu walki z wykluczeniem pochowanych po domach przed laptopami już nie za bardzo

Nie daj Bóg zaczęli by czytać ten internet. A tam wszystkiego nie da rady skasować.

Prawda Mariuszu ?

Post Navigation