Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Archive for the tag “Grzyb”

Video war part 2

Po lekturze Video war pojawiły zapytania, skąd ja to mam. Znaczy się skąd mam te załączniki.

Mam stąd:

Zdjęcie (5)

Padło też pytanie  o załącznik nr 1. Proszę bardzo.

Zdjęcie (4)

Jest to bardzo ciekawy dokument, albowiem pokazuje on, jak rosły wydatki Gminy na rzecz firmy Protekst.

Skontaktował się ze mną radny Fabian Grzyb. Coś nie pasowało mu w załączniku nr 3. Przypomnijmy więc ten dokument.

Zdjęcie (2)

Zanotujmy, że kwota brutto na tym dokumencie to 138 076,46 zł. Dane za 2011 rok. 

Okazało się, że radny Grzyb w maju 2012 roku interpelował w podobnym tonie jak ja. Otrzymał taką odpowiedź:

Zdjęcie (6)

Kwota brutto na tym piśmie to 100 615,99 zł. Dane oczywiście za 2011 rok. 

Szybkie odejmowanie daje nam różnicę na kwotę 37 460,47 zł. 

To nie jest różnica w stylu  – tysiąc złotych w tę czy tysiąc w tamtą. To jest różnica prawie o 40 procent i dotyczy 37 tys. zł. 

Powstaje pytanie, które dane są prawdziwe.  Wraz z tym pytaniem pojawia się wątpliwość dotycząca jakości odpowiedzi przygotowywanych  zarówno dla radnego, jak i obywatela. 

W tym przypadku nie ma mowy bowiem o banalnej pomyłce. Na przestrzeni 4 miesięcy pojawiają się fv, umowy na kwotę 37 461,47 zł. Chyba magicznie się pojawiają, skoro vice burmistrz Nowicki nie jest ich świadomy w czerwcu, a naczelnik Kuryło w październiku już je ma. 

Zdajmy sobie jedno zasadnicze pytanie – Czy ktoś w Urzędzie Miasta i Gminy Wschowa wie, ile pieniędzy zapłaciliśmy firmie Protekst w 2011 ? 

Ktoś chętny do odpowiedzi ?

Reklamy

Podejrzany Owoc, podejrzana Grzyb

Gwiazdą wczorajszej pikiety pod Ratuszem wcale nie byli rodzice ani zaproszony przez nich Burmistrz. Gwiazdą, na własne życzenie, został Naczelnik Wydziału Prewencji podinsp. mgr E. L

Odnotujmy, że nad zabezpieczeniem całego zdarzenia czuwało 3 strażników miejskich i 4 policjantów. Pikieta, zgromadzenie, spotkanie czy też protest, niezależnie od tego jak nazwać tę spontaniczną zbiórkę – była bardzo pokojowa, ale rozumiem, że lepiej dmuchać na zimne.

Kiedy burmistrz Krzysztof Grabka pożegnał się z pikietującymi, podinspektor magister dzielnie wkroczył w tłum stwierdzając, że zgromadzenie jest nielegalne i uprzejmie zapytuje: kto za tym stoi? Wcześniej owa nielegalność nie raziła pan oficera. Dopiero gdy Burmistrz wracał do ratusza a ludzie zaczęli się rozchodzić, „impreza” stała się nielegalna. Tylko pozazdrościć logiki.

W pewnym momencie wzrok magistra padł na mnie, więc spokojnie oświadczyłem, że ja tu przyszedłem sam i jestem sam. Nazwisko moje znalazło się na liście, tworzonej naprędce przez podinspektora. Zapytałem się uprzejmie, dlaczego pan policjant zapisuje moje nazwisko skoro oświadczyłem, że jestem sam, a więc żadnej pikiety nie zwoływałem. W tym momencie wsparła mnie dziennikarka z beskresu.pl, pani Janina Grzyb, która oświadczyła, że jeśli notują nazwisko Owoca to ona też chętnie swoje poda. Tak też uczyniła.

Jeszcze raz podkreślam, że całe zgromadzenie było bardzo pokojowe, maksymalnie jak tylko się da. Burmistrz zapewne nawet przez chwilę nie zastanawiał się, czy coś jest legalne czy nielegalne. Zaprosili, to wyszedł. Porozmawiali, umówił się na następny raz, demokracja w akcji.

Dlatego też interwencja Naczelnika Wydziału Prewencji na sam koniec obywatelskiej pokojowej akcji może budzić tylko zdziwienie i zażenowanie. Trudno nie odnieść wrażenia, że podinspektor magister, mimo że tak pięknie cytował ustawę o zgromadzeniach, podjął działania, które były nieadekwatne do sytuacji. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, jeśli protestujący zbierają się spontanicznie w ważnej społecznie sprawie, a ich demonstracja jest pokojowa i nikomu nie zagraża, to – nawet jeśli nie została zgłoszona – należy uznać ją za legalną.

Wyobrażam sobie, że skoro pan Naczelnik swym autorytetem stwierdził nielegalność zgromadzenia i na szczere pytanie skierowane do ludzi –  kto jest organizatorem, nie uzyskał odpowiedzi, to nie ma innego wyjścia, jak wszcząć śledztwo. Sprawdzić nagrania, ustalić nazwiska i adresy, wezwać na przesłuchania, znaleźć prowodyrów, wystąpić do sądu o ukaranie winnych. Widząc profesjonalną i pro obywatelską postawę Naczelnika Wydziału Prewencji podinsp. mgr E. L, wiem, że będą to działania błyskawiczne.

Jeszcze raz chciałbym oświadczyć, że żadnej pikiety/zgromadzenia/manifestacji nie zwoływałem. Przybyłem na nią sam (mnie akurat nie dziwi widok więcej niż 15 osób na naszym pięknym rynku i nie zastanawiam się, czy oni są tam legalnie czy nie), a oddaliłem się w parze z moją małżonką.

Oświadczam też, że jeśli kiedykolwiek będę zwoływał pikietę/zgromadzenie/manifestację to odbywać się ona będzie w zgodzie z art.4 ustawy o zgromadzeniach – Przepisy ustawy nie dotyczą zgromadzeń:  2) odbywanych w ramach działalności Kościoła  Katolickiego, innych kościołów oraz związków wyznaniowych 🙂

Post Navigation