Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Archive for the tag “Guzewicz”

Mietek, Janek – Wschowa 0:1

Wschowianie nie posłuchali bajdurzenia Mieczysława Guzewicza i Jana Kotwickiego. Wsparli orkiestrę kwotą 12.278,01 zł. Dzięki dla darczyńców, chwała dla zbierających.

Oczywiście wynik można śrubować dalej. Wręcz trzeba 🙂

Cieszyć może fakt, że we Wschowie impreza została rozciągnięta na dwa dni, natomiast smucić, że nie skorzystano z ofiarowanej pomocy organizacji pozarządowej 😦

Mając w pamięci „połajanki” dyrektora Chałupki w temacie kto i na jakie imprezy powinien chodzić  zademonstrujmy ten wiekopomny materiał wideo.

Znaczy kamerę video mają. Kasy nie marnują. Monopol audiowizualny portalu zw.pl zaczyna chwiać się w posadach.

Ale czy to prawda panie dyrektorze kochany, że pana na tej imprezie nie było ? Na charytatywnej imprezie przez pana organizowanej ? 

Pozostaje tylko napisać tak – wszędzie, w dobrym tonie jest uczestniczenie w takich wydarzeniach … niestety nie wszyscy to jeszcze rozumieją …  :):):):) 

Nie ma to jak samemu strzelić sobie w kolanka.

Reklamy

Wielcy okultyści Mieżowiec i Chałupka

Sprawa jest poważna.

Już w niedzielę, a we Wschowie nawet w sobotę, tysiące jeśli nie miliony Polaków zaciągnie głęboką winę moralną, ponieważ  wesprze działania demoralizujące i niebezpieczne poprzez wrzucenie do puszki daru dla WOŚP.

Nie dość, że tylko niecałe 54% zebranych corocznie kwot przeznaczonych jest na wspieranie leczenia dzieci,  bo pozostałą cześć pochłania prowadzenie fundacji,  to jeszcze z tych pieniędzy w dużej części finansowana jest także letnia impreza muzyczna „Przystanek Woodstock”a Przystanek służy demoralizacji młodzieży i otwieraniu ich na zagrożenia duchowe, różnego rodzaju okultyzm

Świadom tego jest doktor teologi Mieczysław Guzewicz i ostrzega nas przed tym komentując tekst na zw.pl.

Nie wiem jak państwo, ale ja doktorowi Guzewiczowi wierzę.

Oczywiście, że taki raport finansowy Fundacji WOŚP, z którego wynika, że zwyczajnym kłamstwem jest stwierdzenie aby fundacja „przejadała” 46 % procent datków jest sfałszowany. Już sam fakt, że jest jakiś raport finansowy jest podejrzany. Widział ktoś aby np. zbiórka świadectw udziałowych NFI, prowadzona przez pana Rydzyka, doczekała się jakiegoś raportu? Rozliczenia? No gdzie tam. Po co.

Pan Mieczysław podbił me serce dawno, a to co pisze w swoich komentarzach na zw.pl pod artykułem o finale WOŚP w Sławie, tę zdobycz umacnia – Właśnie dlatego, że stanowimy tu społeczność ludzi raczej sobie znanych, z pełną odpowiedzialnością podpisuję swoje wypowiedzi, nie mam nic do ukrycia i nikogo nie zamierzam obrażać. 

Doskonale znam niecodzienna odwagę doktora teologii w głoszeniu swoich poglądów. Szkoda, że nie rozciąga się ona na prostowanie swoich wypowiedzi.

Zerknijmy na wypowiedź pana Guzewicza podczas dyskusji po projekcji filmu Grzegorza Brauna (tak tego Brauna od radosnych rozważań o strzelaniu do ludzi i od chrześcijańskiej oceny postaci abp Józefa Życińskiego). Wideo jest długie, lecz my przesuwamy się do 5 minuty i 20 sekundy, gdzie pan doktor teologi stwierdza, że już od kilku lat w Holandii zalegalizowano możliwość wykonywania eutanazji na dzieciach do 12 roku życiaże dzieci urodzone z upośledzeniem umysłowym lub fizycznym mogą być do 12 roku życia legalnie zabijane. 

Jest to oczywista nieprawda. Pan Guzewicz po prostu kłamie. Pytanie, które się pojawia przy wypowiedzi o prawie eutanazyjnym w Holandii czy też przy oskarżaniu WOŚP o marnotrawienie środków przez nas jej przekazanych, jest takie: czy kłamie świadomie, czy nie.

Mam nadzieję, że działa tu klasyczny schemat – nie znam się, ale się wypowiem.  A tak na marginesie dodajmy. Wiemy już kto zarządził cenzurowanie programu z puszkami napoju DEMON ?

Jeśli zamknę oczy, wypiję litr psychoaktywnej substancji, rozpędzę się i uderzę w ścianę, to może, być może przeniosę się do rzeczywistości, w której wierzę na słowo doktorowi Mieczysławowi Guzewiczowi.

Nawet admiruję jego odwagę głoszenia poglądów pod imieniem i nazwiskiem. Mając jednak na uwadze swoje ograniczenia oczekuję, może bardziej liczę i mam nadzieję, że niedziela 13. stycznia we Wschowie będzie takim małym Armagedonem z preludium w sobotę.

Bracie Mieczysławie (proszę wybaczyć mi taką poufałość) do boju! Liczę, że sprowadzi pan z drogi grzechu naczelnika Mieżowca i dyrektora Chałupkę. Trzeba rozgonić te sobotnio-niedzielne imprezy.

W górę serca! Da pan radę. Jak coś, to ja z kropidłem gówniarzy z puszkami na datki mogę gonić.

72249_465125673554795_2137946429_n

Wybiórcza miłość – prosto z portalu bezkresu.pl

Dzięki wielkie redakcji bezkresu.pl za gościnność 🙂 Zapraszam do częstego zagladania na ten portal obywatelski. 

Wybiórcza miłość 

Nieprawdopodobny jest tekst Mieczysława Guzewicza, pod tytułem Kocham to moje miasto… i jestem dumny z jego mieszkańców, przypomniany nam przez prawy portal zw.pl.

Jestem dumny z mieszkańców naszego miasteczka i naszego regionu, a więc tej części przestrzeni, którą możemy nazwać „małą ojczyzną”, za dokonanie mądrych wyborów w czasie ostatnich wyborów samorządowych. – dalej z tekstu dowiadujemy się, że mądrość ta to m.in. ponowny wybór Krzysztofa Grabki na burmistrza Wschowy. Hmm, skoro głosowanie na jednego z kandydatów to objaw mądrości, to głosowanie na np. Zdzisława Mazura jawi się jako objaw głupoty?

W naszym Powiecie i w naszej Gminie na obecną kadencję wybraliśmy ludzi sprawdzonych, kompetentnych, ale nade wszystko uczciwych. – znów podobne „puszczanie oka”. W domyśle, przegrali nieuczciwi. Wszystko jasne?

Wiem, że demokracja, jej konieczne zasady, dają możliwość kandydowania wielu osobom. Tak ma być. Z wielkim szacunkiem wyrażam się o wszystkich kandydatach, ale i o osobach, które głosowały na tych, którzy nie osiągnęli największych wyników. – no chyba nie do końca, skoro wcześniejsze słowa autora sugerują, że głupcy nie głosowali na obecnego burmistrza a inni kandydaci mają – co znów może wynikać z kontekstu słów Mieczysława Guzewicza – kłopoty z uczciwością.

Niezależnie od poziomu wykształcenia, wielkości zebranych doświadczeń i zestawu osiągniętych zdobyczy, w przypadku każdego człowieka, szczególnie tego, który chce sprawować władzę nad innymi, najważniejszą cechą jest uczciwość – fajnie by było, aby autor w końcu dał trochę „mięsa” do tekstu i podał jakiś przykład nieuczciwości Mazura, Czopka i Rahnefeld. No, z jakichś faktów opinie o przymiotach innych kandydatów na urząd burmistrza  się snuje.

Chodzi o kierowanie się nieomylnymi zasadami, normami postępowania, które w naszej kulturze (myślę o całej Europie) od dwóch tysięcy lat wypływają i rozwija się na gruncie tradycji judeo – chrześcijańskiej. Dekalog i Ewangelia były i są dla tej części świata jasnym wskazaniem i światłem. Nawet, jeśli w przeszłości ludzie lekceważąc te treści doprowadzali do tragedii i nieporządku, to zawsze mieli jasną świadomość tego, co jest punktem odniesienia.  – znamy już tę zasadę – nie ważne czy Wschowa będzie biedna czy bogata, czy spokojna czy targana tragediami i nieporządkiem, ważne by była katolicka.

Ogólnie publicznie opowiadanie,  jakoby zasady, normy postępowania pojawiły się w Europie wraz z chrześcijaństwem,  obraża mnie intelektualnie i mam wrażenie, że wielu katolików też.

Trafnie takie myślenie kwituje moja ulubiona blogerka – Jak wiadomo, dopóki Mojżesz nie zszedł z góry ludzkość uprawiała kanibalizm, parzyła bez opamiętania i zarzynała toporkami. W krajach bez korzeni judaistycznych i chrześcijańskich przypuszczalnie nadal to robi, skoro buddyści czy krisznaici nie stosują zasad starotestamentalnego dekalogu.

Dalej autor Mieczysław Guzewicz – Obecna rzeczywistość, ogarniając, pochłaniając wielu polityków, charakteryzuje się wielkim poziomem relatywizmu moralnego. Wielu ulega tej postawie, niezależnie od deklarowanego przywiązania do nieomylnych wartości. Także wielu z nas lekceważy niebezpieczeństwo płynące z tych zachowań wybierając osoby kombinujące, ślizgające się, udające. – uff …. znaczy we Wschowie się udało, choć nieszczęście było o krok. O trzysta parę głosów 🙂

Chcę także podziękować, za to, że wybraliśmy osoby, które nie tylko deklarują, ale takie też są, osoby starające się żyć w prawdzie, wbrew temu, co płynie do nas z większości mediów. – no i znów, autor, tak mimochodem, między wierszami (ale nie świadomie, mam nadzieję) po prostu obraża  kontrkandydatów obecnej władzy. Wraz z nimi obraża ludzi, którzy im uwierzyli i oddali na nich głosy.

Mimo tego, co deklaruje Mieczysław Guzewicz – Wiem, że demokracja, jej konieczne zasady, dają możliwość kandydowania wielu osobom. Tak ma być,  nie mogę oprzeć się wrażeniu, że przewodnią myślą tekstu o kochaniu miasta, jest  filozofia babci Pawlak –Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. 

A takie myślenie nigdy czymś dobrym dla żadnego miasta nie było.

Wybiórcza miłość

Nieprawdopodobny jest tekst Mieczysława Guzewicza, przypomniany nam przez prawy portal zw.pl, pod tytułem Kocham to moje miasto… i jestem dumny z jego mieszkańców.  

(…) 

Ogólnie opowiadanie publicznie jakoby zasady, normy postępowania pojawiły się w Europie w raz z chrześcijaństwem,  obraża mnie intelektualnie i mam wrażenie, że wielu katolików też. 

Całość już jutro na bezkresu.pl 

Post Navigation