Frakcja Wyrzutowa

Obalamy burmistrzów od 2010r ;)

Archive for the tag “ikea wschowa”

Miałeś chamie złoty róg

Ikea Industry Poland przelała kare w wysokości 2,1 mln zł na konto UMiG Wschowa. W uzasadnieniu uchwały Rady Miejskiej we Wschowie widać jak te pieniądze zostaną wydatkowane i wychodzi na to, że dawanie naszej władzy gotówki w roku wyborczym, to jak dawanie małpie brzytwy.

img006img007img008

Na dzień dobry znika 820 000 tys zł. 420 tyś idzie na pokrycie nie wykonania planu sprzedaży mienia komunalnego, a więc zostaje rozdysponowane w tych częściach budżetu gdzie miały pójść środki ze sprzedaży tego mienia. Następnie gmina Wschowa zmniejsza planowaną emisję papierów wartościowych o 400 tys zł, do kwoty 1 100 000 zł.  Środki te w kwocie 1,5 mln (400 tys zł od Ikea plus 1,1 mln zł z obligacji) zostaną wydane na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu Miasta i Gminy Wschowa związanego z wydatkami majątkowymi.

Uchwała zwiększa wydatki gminy o 1 057 147 zł  czyli o połowę kwoty jaką szwedzka firma przelała w ramach pokuty. Przypomnijmy, że w sprawie ich wydatkowania burmistrz Grabka wspominał coś o konsultacjach, ale fakt, że ich nie było nikogo zbytnio nie zdziwił, albowiem obecna władza konsultuje się sama z sobą lub jakimś, bliżej niezidentyfikowanym absolutem.

  1.  za 480 000 zł wykupujemy i scalamy ziemię pod mityczną II Strefę Aktywności Gospodarczej
  2.  za 25 000 zł kupujemy komputery dla SP 2
  3.  150 000 zł to rozbudowa kanalizacji w rejonie ul. Zacisze 
  4. pozostałe (?) zadania w zakresie kultury dostają 85 000 zł 
  5. CKiR na Moniuszki dostanie nowe kotły za 70 000 zł 
  6. „oblegane” przez mieszkańców Muzeum zgarnia dodatkowe 25 000 zł na wyposażenie i aranżację wnętrz 
  7. wygrywa Siedlnica, która za 8,5 tyś zł miała sobie przebudować zaplecze sportowo- socjalne na boisku sportowym, lecz nagle do tej kwoty zostaje dodane 95 tyś zł i nie ma to nic wspólnego z tym, że jesienią są wybory 
  8. w końcu znajdują się środki na przebudowę sieci w OPS, choć niepokoi fakt, że część z 52 tyś 22 przesunięte są z rozdziału: Wspieranie Rodziny 
  9. Krzysztof Rękoś „wywalczył” 40 tyś na wyposażenie sali wiejskiej w Olbrachcicach

A teraz zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie, że nie ma tych pieniędzy. To co widzisz, to faktyczny stan finansów miasta Wschowa.

Nie domyka się budżet z powodu nie sprzedania mienia komunalnego (czytaj: nie ma chętnych na inwestowanie we Wschowie) więc trzeba zadłużyć miasto o kolejne 400 tys i wyemitować te obligacje jednak na 1,5 mln. Nie ma 480 tys na scalanie i wykup ziemi (kto rozsądny najpierw ogłasza, że tu będzie Strefa Aktywności Gospodarczej chociaż nie jest właścicielem całości znajdujących się w niej gruntów. O ile wtedy rosną ceny ziemi ? O 20-30 procent ?) . Nie ma pieniędzy na rozbudowę kanalizacji, komputery, kotły, wyposażanie sal wiejski i zaplecza sportowe.

Popatrzmy też na daty. Projekty uchwał dotarły do radnych  25 lipca. Szwedzi zapłacili 18 lipca, a musieli płacić po 18 czerwca. Wychodzi na to, że  kiedy my naiwniacy z kalkulatorami liczyliśmy ile można gruntu odkupić od Ikei za karę umowną, gdy apelowaliśmy o to by stosować kroki prawne by nie tracić kontroli nad 60 hektarami uzbrojonych gruntów, to panowie władza w gabinetach już rozdzielali te 2 mln. I tak rozdzieli, że połowa poszła na zasypanie bieżących dziur a za 1/4 zaczynamy historię od nowa, czyli nowe tereny inwestycyjne we Wschowie. Może za 5 lat znów ktoś nam jakąś karę zapłaci. 

Musimy mieć też świadomość, że nigdy więcej taka manna z nieba się nie powtórzy. Nigdy więcej, w roku wyborczym, żadna władza nie dostanie jednorazowo tyle gotówki. Patrząc na propozycję jej zagospodarowanie mam wrażenie, że obecnej administracji pasuje bardziej ta kara niż miejsca pracy dla mieszkańców czy też przyszłe, bliżej nie sprecyzowane korzyści z fabryki, która miała powstać pod Siedlnicą.

 

Reklamy

Jak panu się to udało panie Grabka czyli Szweda pamięci rapsod żałobny

Dla mnie ta historia zaczyna się w lutym 2009 roku, po drugiej próbie sprzedania Strefy Aktywności Gospodarczej w sąsiedztwie uroczej wsi Siedlnica – Rozmawialiśmy z naszym kontrahentem i w tym przypadku nie pieniądze były problemem, a terminy. My wymagaliśmy od inwestora uruchomienia fabryki w określonym czasie, a przy obecnej sytuacji gospodarczej to byłby dla niego zbyt duży wysiłek. Jak dodaje, gdyby firma nie wywiązała się z umów, płaciłaby kary. – Wieść poszłaby w świat i ucierpiałby wizerunek przedsiębiorstwa – wyjaśnia burmistrz. – A to naprawdę poważna firma i dba o niego. (…) Władza nie czuje się wodzona za nos przez firmę (chodzi oczywiście o Swedwood Polska). Twierdzi, że wszystkiemu winien jest kryzys. Nie dziwi się jej sternikom, że próbują zabezpieczyć swoje interesy. 

A więc mamy kryzys, groźbę płacenia kar i uszczerbek na wizerunku firmy. Głos zabiera Stanisław Kowalczyk, wówczas zaciekły przeciwnik burmistrza Grabki, były wice burmistrz u Leona Żukowskiego, którego to obalił w 2002 roku Krzysztof Grabka – Zawiedziona jest też opozycja. Jak przyznaje jej lider nie bije braw, bo władzy znów się nie udało. – Choć teoretycznie my powinniśmy się cieszyć – zauważa radny Kowalczyk. – Jest jednak inaczej. To miasto ginie, a ludzie coraz bardziej narzekają.

Jak mówi opozycja, jest zaskoczona informacjami z ratusza. – Dowiaduję się, że gmina chce sprzedać grunt w strefie tej firmie, a na nim powstanie coś dopiero za pięć lat – opowiada. – To niedopuszczalne. Może czas powiedzieć dość, odesłać tę firmę i znaleźć inne rozwiązanie.Według lidera opozycji w radzie miejskiej ludzie są rozczarowani. – Burmistrz narobił ludziom nadziei, a nic z tego nie wyszło – zauważa. – Na te setki miejsc pracy wschowianie bardzo liczyli. Przedsiębiorcy także spodziewali się korzyści z obecności giganta, liczyli na jakieś zlecenia od niego. Dziś wice burmistrz Grabki nie ma takich dylematów. Spokój w głowie.

W czerwcu 2009 gmina po negocjacjach sprzedaje jednak ponad 60 hektarów gruntów, które scala i uzbraja za kwotę około  3  642  586 zł gotówki plus zamiana gruntów, szwedzkiej firmie, córce korporacji Ikea, Swedwood za kwotę 5,2 mln zł – To nasz wielki sukces. Największy od lat.(…) mówi burmistrz Wschowy Krzysztof Grabka, a przedstawiciel inwestora stwierdza – Zatrudnimy na początek 300 osób do produkcji mebli. Będziemy płacić dobrze, na pewno nie będzie to najniższa krajowa pensja. Trzeba jednak założyć, że zakład na dorobku od razu nie zatrudni tysiąca ludzi i nie zapłaci im ogromnych pensji. Wszystko z czasem – zapewnia Wojciech Waligóra, dyrektor generalny Swedwood Polska  dodaje – Fabryka może być gotowa wcześniej niż do 2014 roku. – To termin ostateczny, ale nie będziemy pewnie tak długo czekać. Dzisiaj nie składamy deklaracji, bo to trudny czas kryzysu – wyjaśnia W. Waligóra. 

Oczywiście już wtedy pojawiają się głosy, że nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu, że warunkiem powodzenia całej operacji, wobec poniesionych kosztów przygotowania terenu pod inwestycję, jest faktyczne wybudowanie zakładu i zatrudnienie w nim wschowian.

Giną one w oparach euforii w którą popadają lokalne władze i nagród pieniężnych, które otrzymują urzędnicy.

info-2009

We Wschowie zapada cisza. W letarg zapadają władze, na czele z Krzysztofem Grabką, które zamiast intensywnie promować możliwość inwestowania we Wschowie, w mieście, które wybrała do robienia biznesu mega korporacja Ikea, rozpoczynają bezprecedensowy w historii Wschowy proces zadłużania gminy prawdopodobnie na poczet przyszłych wpływów z podatków od Szwedów. Na przełomie 2013-2014 fakt, że to właśnie potężna Ikea a nie kto inny wystawił do wiatru Wschowę będzie powodem do „dumy” panów burmistrzów. 

Czas mija i nadchodzi rok 2010 i nikt we Wschowie nie wie, że jest taka mikroskopijna gmina Orla, w której zaczyna się największa, w tym czasie, inwestycja zagraniczna w Polsce.  W czerwcu wizytowała ją pani minister rozwoju regionalnego Elżbieta  Bieńkowska. Mówiono zapewne o różnych sprawach. Na pewno nie mówiono, że jest kryzys. 

Elżbieta Bieńkowska ogląda plany budowy zespołu fabryk IKEA w Orli

Elżbieta Bieńkowska ogląda plany budowy zespołu fabryk IKEA w Orli

Tymczasem w mieście królewskim, tam gdzie Kazimierz Wielki brał ślub, zbliżają się wybory samorządowe i walcząc o trzecią kadencję burmistrz Krzysztof Grabka, przyszłość Wschowy maluje takimi słowami – Udało się zrobić wielki krok naprzód w stronę rozwoju na niespotykaną dotąd we Wschowie skalę. Sprzedaż terenów inwestycyjnych firmie Swedwood, która należy do koncernu IKEA to szansa na potężny skok rozwojowy. Utworzenie kilkuset nowych miejsc pracy w fabryce mebli, z zapowiedzią przekroczenia w przyszłości liczby tysiąc, dodatkowe miejsca pracy w miejscowych firmach, które podejmą współpracę z fabryką Swedwood i będą działać w jej otoczeniu to koło zamachowe rozwoju nie tylko naszej gminy, ale całego regionu. (…) Osiągnięć na polu gospodarczym zdają się nie dostrzegać moi konkurenci do stanowiska burmistrza Wschowy. Widocznie, jeżeli bardzo się pragnie zdobycia władzy, nie można chwalić obecnego burmistrza, nawet gdyby osiągał sukcesy i dobrze pracował dla lokalnej społeczności. (…) Maleć będzie problem bezrobocia w naszej gminie. Rozwijać się będą istniejące zakłady, a Swedwood wybuduje fabrykę produkująca meble tworząc setki nowych miejsc pracy. 

Dziś, wobec prawie 34 000 000 zł długu miasta, czytam o osiągnięciach na polu gospodarczym burmistrza z ogromnym zażenowaniem, lecz mamy wciąż 2010 rok i walka w wyborach tak naprawdę, dla obozu władzy, jest walką o życie (proces ten będziemy mogli obserwować przez całą trzecią kadencje burmistrza Grabki, a najwyraźniejszymi jego emanacjami będą losy panów Czopka i Kowalczyka), która  niestety kończy się dla nich pomyślnie.

Dochodzimy do grudnia 2011 r. Trwa sesja Rady Miejskiej we Wschowie i burmistrz Grabka łamiąc prawo o tajemnicy skarbowej, chwali się, ile ściągnięty przez jego administrację „inwestor” miesięcznie płaci podatków lokalnych, mimo że nic jeszcze nie wybudował. W 2014 nie ma już się czym chwalić i pan Grabka zasłania się przepisami. Tymi samymi, które lekceważył w 2011. 

W styczniu 2012 roku, w wywiadzie dla portalu bezkresu.pl, burmistrz Wschowy informuje, że – Ostatnie spotkanie z przedstawicielami inwestora miało miejsce 13 stycznia br. Nasi partnerzy oświadczyli, że termin wynikający z aktu notarialnego nie jest póki co zagrożony, że decyzja o rozpoczęciu inwestycji może zapaść latem i właśnie latem ma dojść do kolejnego naszego spotkania – co otwiera całą serię spotkań z władzami szwedzkiego koncernu, które do grudnia 2013 roku kończą się „komunikatami”, że już za chwilę, już za momencik decyzja o budowie zakładu zapadnie. 

W gminie Orla nie ma kryzysu i w portalu białystokonline.pl pojawia się taka informacja – 2012-05-24 Fabryka grupy IKEA w Orli już otwarta. 60 hektarów terenu, 48 000 m2 powierzchni budynków i 600 00 m3 ich kubatury – tak wygląda kompleks produkcyjny w gminie Orla. Zatrudnienie w nim znalazło 250 osób, z których 90% pochodzi z Podlasia

Tymczasem u nas na XXII Sesji Rady Miejskiej we Wschowie (czerwiec 2012) radny Fabian Grzyb (opozycyjne ugrupowanie Porozumienie dla Rozwoju) pytał burmistrza – Czy spółka Swedwood wystąpiła do pana burmistrza z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej związanej z realizacją tej inwestycji? Pierwszym krokiem w zakresie zdobycia pozwolenia na budowę jest uzyskanie tej decyzji środowiskowej. Czy lipcowy termin spotkania z właścicielami spółki jest dogadany? A jeśli nie, to jakie są perspektywy? Nasz włodarz odpowiada, że spółka szwedzka nie wystąpiła o wydanie decyzji środowiskowej związanej z realizacją inwestycji, a termin lipcowy jest niedogadany.

W tym momencie, gdy już było wiadomo, znając czasochłonność procesu wydawania pozwoleń, uzgodnień itp.,  że Swedwood Polska nie dotrzyma terminu budowy zakładu do 18 czerwca 2014.

Musiał sobie z tego sprawę zdawać i burmistrz Wschowy, szczególnie, że podczas spotkania z przedstawicielami „inwestora” 22 października Szwedzi oświadczyli, że przeprowadzą analizy i wypowiedzą się ostatecznie latem 2013 r. – Polska jest ważnym krajem produkcyjnym dla Swedwood. Kluczowym dla Swedwood jest ocenianie wydajności produkcyjnej oraz przyszłych warunków rynkowych. Do końca lata 2013 roku będziemy mieli lepsze rozeznanie potrzeb i ewentualnych możliwości produkcyjnych. Do momentu zakończenia analizy rynkowej nie możemy podjąć decyzji dotyczącej przyszłej budowy fabryki we Wschowie

W między czasie (wrzesień 2012 r.) firma Stena, ta sama, którą burmistrz Grabka w swojej ulotce wyborczej przedstawiał jako przykład zatrzymania niekorzystnego trendu na rynku pracy, co miało miejsce podobno  dzięki pracy jego ekipy, ogłasza, że zwolni kilkadziesiąt osób.

Tymczasem w innej części Polski, w ten sam dzień, gdy nasi przedstawiciele dopytywali się o los wschowskiej inwestycji, Polskie Radio Rzeszów podało taką informację – Swedwood Poland, spółka należąca do koncernu IKEA, uzyskała zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej w tarnobrzeskiej specjalnej strefie ekonomicznej – podaje Polskie Radio Rzeszów. (…) Swedwood ma wybudować zakład produkcyjny, w którym prowadzona będzie działalność tartaczna oraz produkcja gotowych elementów do mebli. Oczywiście ta strefa to w Stalowej Woli, a działka to 25 h. W lutym 2013 Swedwood uzyskał decyzję Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie zezwalającą na trwałe wyłączenie z produkcji gruntów leśnych 2 działek dla inwestycji obejmującej budowę zakładu przeróbki drewna. W tym samym lutym na portalu Strefa Biznesu mogliśmy przeczytać, że Stalowa Wola wychodzi na przeciw nowym miejscom pracy i z własnych środków buduje drogę dla inwestorów. Firma Swedwood produkująca elementy na meble dla Ikei wzniesie tu olbrzymie hale. (…) Koszt drogi o długości 150 m to 1,5 mln zł. Miasto ponosi taki wydatek, aby biznesmeni poczuli się dopieszczeni i chcieli tu inwestować. Swedwooda kusiły do siebie sąsiednie województwa. Ostatecznie jednak zwyciężyła argumentacja Stalowej Woli.

W maju 2013 r. firma zwróciła się do samorządu Stalowej Woli z prośbą, by ten sprzedał jej dzierżawione dotychczas działki i  rada miejska 24 maja głosuje uchwałę na tak. Finał sprzedaży odbywa  się w lipcu. Cena jaką ustalono za 25,67 h to 6,9 mln zl. A, więc 268 796, 26 zl za hektar. Przypomnijmy, że we Wschowie w 2009 roku 61,5 h za 5 246 000 zł, a więc 85 300, 81 zl za hektar. 

A we Wschowie od końca 2010 roku trwa  rewitalizacja, na które miasto dostaje niecałe 40 procent dofinansowania, angażując prawie 8 mln zł swoich środków. Sytuacja finansowa naszego miasta staję się trudna, co skutkuje totalną kompromitacją obecnych władz, które zmuszone są wypowiedzieć umowę na 4,5 mln środków unijnych na walkę z wykluczeniem cyfrowym, wobec niemożności zabezpieczenia własnego wkładu gotówkowego w wysokości około 180 tys zł rocznie. Materiał video z uroczystego podpisywania umowy o dofinansowaniu zostaje skasowany przez właściciela zw.pl 

29 lipca 2013 roku burmistrz Grabka na łamach Gazety Lubuskiej dramatycznie mówi –  Przecież nie mogę zmusić prywatnego inwestora do postawienia fabryki, a później znamiennie dla siebie i swojej administracji stwierdza – Wciąż jednak mam nadzieję, że zakład powstanie. W sierpniu zaczniemy przygotowywania do kolejnych rozmów z inwestorem – dodaje.

Do takiego spotkania dochodzi 29 listopada, a 12 grudnia burmistrz Wschowy Krzysztof Grabka oznajmia, podczas konferencji prasowej, że fabryki Ikea nie będzie w ustalonym terminie. Całą tę konferencję można  podsumować moim własnym cytatem – A więc jest tak – jeśli Szwed chce budować fabrykę, to jest to burmistrza sukces, a jeśli Szwed nie chce stawiać fabryki, to nie jest to burmistrza wina. Logiczne? – gdyby pod sam koniec nie padły, z ust zrelaksowanego włodarza,  takie słowa – ( .. ) bo to też ważne, jeśli zdecydowalibyśmy się na odkupienie, to wtedy nie mamy prawa egzekwować kary, bo przed upływem 5 lat to my zabraliśmy teren Swedwoodowi i Swedwood mówi: no ale przecież nawet może byśmy w miesiąc wybudowali fabrykę (…). Oczywiście ta wypowiedź nie ma nic wspólnego z prawdą i boleśnie pokazuje cała słabość merytoryczną ludzi, którzy zarządzają jakimś miastem.

 

Zaczyna się show w lokalnych mediach czyli w zw.pl gdzie Krzysztof Grabka tłumaczy podział firmy Ikea na dywizję i powtarza, że jest sukces.  Ciekawe jest  to, że jedynym człowiekiem  przed kamerą jest ten, który uparcie twierdzi, że ziemia jest płaska, a  nie zobaczyliśmy  20 paru minut wypowiedzi radnego Grzyba, który zgodnie z prawdą przypominał, że jednak się kręci.

W styczniu 2014 burmistrz, po konsultacjach prawnych (KONSULTACJACH, KTÓRE ODBYWAJĄ SIĘ 4,5 ROKU OD PODPISANIA NOTARIALNEJ UMOWY SPRZEDAŻY) orientuje się, jakie naprawdę prawa ma gmina Wschowa wobec szwedzkiej firmy i odpowiada  na zapytanie radnemu Grzybowi tak: 

Scan burmistrz do F.Grzyb

Pismo to było odpowiedzią na interpelację, aktywnego w sprawach niedoszłej budowy fabryki Ikea radnego Grzyba, w której przedstawia on ramowy plan zabezpieczenia interesów Wschowy w procesie rozliczania się ze szwedzką potęgą.

Scan F.Grzyb do Burmistrz

 

3 kwietnia 2014 pan Grabka w Radiu Zachód stwierdza – Po konsultacjach z klubami radnych doszliśmy do wniosku, że będziemy czekać na lepsze czasy, kiedy inwestor zdecyduje się na rozpoczęcie budowy nowego zakładu.  Trudno owe „konsultacje” nazwać w ogóle konsultacjami. Wiadomo też, że nie doszło podczas nich do ustalenia jakiegokolwiek stanowiska radnych jako całości. Warto zaznaczyć, że takie stanowisko i tak nie miało by żadnej mocy prawnej. Całość decyzji w sprawie roszczeń gminy Wschowa jest w rękach burmistrza Grabki.

Tak więc w kwietniu dowiadujemy się, że oficjalnym planem „kasty” rządzącej jest czekanie na lepsze czasy i nie korzystanie z prawa odkupu ziemi. Władza odrzuca też pomysł opozycji z Porozumienia dla Rozwoju, aby odzyskać część ziemi, która jako teren scalony, uzbrojony mógłby być oferowany podmiotom zainteresowanym inwestowaniu w gminie Wschowa.

Jednak w maju 2014 r.  jak bańka mydlana pęka mit o hektarach terenów inwestycyjnych, które podobno gmina ma przygotowane oprócz 60 hektarowej działki, będącej już dziś w niepodzielnym władaniu IKEI, i okazuje się, że aby móc oferować komukolwiek 6-12 hektarów ziemi pod inwestycje, trzeba jechać do fabryki w Chlastawie i prosić, by rozpatrzono nasze propozycję odzyskania części szwedzkiej działki.

Zanim nie przeczytałam o planach firmy IKEA, nie miałam nawet pojęcia o istnieniu takiej gminy jak Orla. Jak to się panu udało? Pewnie już niedługo będzie pan o tym opowiadał na różnych szkoleniach – minister Elżbieta Bieńkowska  nie szczędziła pochwał Piotrowi Selwesiukowi, wójtowi Orli.  Rzeczywiście, jednej z najmniejszych gmin w województwie podlaskim udało się pozyskać inwestora, który  przeznaczył na te inwestycję ok. 340 mln euro. 

Jak to się panu udało panie Grabka, że Ikea stawia fabryki w Stalowej Woli czy Orli, stawia nowe sklepy, centra handlowe w całym kraju, notuje rekordowe zyski z sprzedaży, a Wschowa to jedyne miejsce w Polsce, gdzie ziemia kupiona przez szwedzki koncern pod budowę zakładu produkcyjnego stoi odłogiem? 

Wschowski czerwiec 2014 roku

Początek czerwca tego roku we Wschowie powinien wyglądać zupełnie inaczej. W domach, przy grillach, na festynach powinien królować jeden temat – przyjęli cię do fabryki Swedwood, czy nie? W setkach wschowskich rodzin powinna panować radosna atmosfera, która charakterystyczna jest dla tych chwil,  gdy coś zmienia się w życiu na lepsze.

Oj działo by się też na lokalnym portalu zw.pl. Oczami wyobraźni widzę te reportaże z placu budowy. Te zdjęcia, na których władze miasta na czele z Krzysztofem Grabką wizytują, oglądają, łopaty wbijają. Przymykam oczy i widzę też teksty, które aż skrzą się od dobrze znanych nam fraz – na sukces Gminy Wschowa ciężko i wytrwale pracował zespół pracowników Urzędu Miasta i Gminy Wschowa kierowany przez burmistrza Krzysztofa Grabkę,to wielka szansa na rozwój naszej gminy i powiatu wschowskiego. Czekaliśmy na to długo, ale dziś możemy powiedzieć: Udało się ! 

Zaś komentarze tych, którzy dziś tak gorąco na forach tłumaczą pana Grabkę (Co do tego, że nie wybudowano fabryki ma Burmistrz? Sweedwood kupił tereny zadeklarował, że wybuduje fabrykę – z przyczyn ekonomicznych nie wybudował, bo mają mniejsze potrzeby i tyle, burmistrz nie mógł nic zrobić), że nic nie mógł wymóc na szwedzkim inwestorze, albowiem prywatne firmy mają swoje bilanse, aktywa, plany itp. lądowałyby w wirtualnych koszach, aby nie psuć faktu, że własnie dzięki niemu, pod jego kierownictwem, Wschowa pojawiła się na mapie świata jako miasto, z którego transporty z meblami będą wyjeżdżać do najdalszych zakątków Europy i świata.  

Oczywiście następne kadencje sypałyby się praktycznie z automatu i może nawet ogromne zadłużenie, które przecież powstało na poczet przyszłych wpływów z podatków płaconych przez Szwedów, w końcu przestałoby ciążyć miastu jak kotwica.

Rzeczywistość jest jednak jaka jest i jej bolesność świetnie rysuje informacja o tym, że burmistrzowie nasi plus przewodniczący rady wybrali się po prośbie (oni nazywają to konsultacjami)  do Ikei, by zapytać się, czy ewentualnie moglibyśmy odzyskać 6-12 hektarów gruntów na wypadek, gdyby ktoś faktycznie chciał inwestować we Wschowie.

Następnym elementem realności, i tekst poniżej dedykuje tym, do których trafiają tłumaczenie w stylu – kryzys, przyczyny ekonomiczne, jest gmina Orla z inwestycją o parametrach tak bardzo zbliżonych do niedoszłej wschowskiej inwestycji

 

 

Post Navigation