Frakcja Wyrzutowa

Obalamy burmistrzów od 2010r ;)

Archive for the tag “Kongres Kobiet”

Kongres z nadziejami

(fot. Urszula Chudak) z elka.pl

We Wschowie anno domini 2014, mieście, w którym oficjalnie brzydzi się polityką, a nieoficjalnie robi się ją w sposób feudalny na całego, dawno nie słyszałem tak zdecydowanej politycznie deklaracji. Cóż bowiem za postulaty przekazał w tym roku Kongres do „realizacji” premierowi RP? Całość możemy zobaczyć TU, a my zerknijmy na te najważniejsze:

 – szybka ratyfikacja Konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oraz – wprowadzenie w życie jej zaleceń,

– uchwalenie ustawy o związkach partnerskich,

– przywrócenie kobietom praw do kontrolowania własnej rozrodczości, w tym prawa do edukacji seksualnej dla wszystkich od szkoły podstawowej (bo tylko wiedza może chronić przed pedofilią).

Cieszy mnie to, że pani Urszula Chudak zdecydowanie przesuwa się na pozycje lewicowe. Cieszy mnie jej odważne  i zdecydowane poparcie dla postulatów VI Kongresu Kobiet.

I jeśli do tej pory dość krytycznie spoglądałem na Wschowski Kongres Kobiet, to teraz z nadzieją wyglądam tegorocznej edycji. Do zobaczenia 11 października.
502c209e-dacb-42e8-b4ce-9e16f7cab5e6_470x

polityka.pl

Reklamy

Wysłannik piekieł czyli wychodzimy z Kongresu Kobiet

Gdy do mikrofonu podszedł marszałek Zych, spojrzałem na kolegę i na znak protestu opuściliśmy wschowski Kongres Kobiet. To jakiś makabryczny żart –  zapraszać na taką imprezę człowieka, który  w 2012 r. i kilka dni temu  popierał w sejmowych głosowaniach zaostrzenie prawa antyaborcyjnego. Człowieka, który chciał podarować polskim kobietom piekło przymusowego rodzenia martwych i śmiertelnie upośledzonych płodów! 

Wystąpienie pana Zycha z PSL było częścią niezwykle nużącej ceremonii wzajemnych powitań i podziękowań.  Tradycyjne  achy i ochy, kwiatki, upominki, słowo na sobotę z ust burmistrza, wice starosty. Rytuały te trwały prawie dwie godziny i jedynym ich jasnym punktem było wystąpienie pani Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania.  To jest język i zakres problemów, który jak najszybciej powinien trafić do pań z rady programowej wschowskiego kongresu. Trzeba sobie podkreślić słowa pani pełnomocnik ds. równości o tym, że władza daje możliwość decydowania, a więc realnego wpływania na rzeczywistość. We wschowskich klimatach może być to trudne,zważywszy na to, że 2/3 rady programowej to obóz burmistrza Grabki z wyborów w 2010 r., a trudno w nim szukać kobiet na stanowiskach decyzyjnych.

img_1036

Typowo żeńskie władze gmin i powiatu

Osobiście po organie, który w swej nazwie ma „rada programowa” spodziewałem się  jakiegoś dokumentu programowego, czyli opisania rzeczywistości kobiet w powiecie czy gminie Wschowa. Coś, co będzie echem minionego spotkania i bazą do rozmów o problemach lokalnych podczas tegorocznej imprezy.

Ponowny brak młodych kobiet, tak widoczny również podczas pierwszej edycji kongresu, powinien dać organizatorkom wiele do myślenia. Albowiem ten długotrwały ryt powitań, uśmiechów, kwiatów czy niesmacznych żarcików pana prowadzącego, przy zdecydowanym spadku frekwencji w porównaniu do zeszłego roku, umacniał mnie w wrażeniu, że na sali są sami swoi, a więc przekonane będą przekonywać przekonanych. A przecież powinno organizatorom zależeć na tym, by temat przemocy wobec kobiet był omawiany w jak najszerszym gronie. 

Wschowskie kobiety po prostu w miażdżącej większości zignorowały II Wschowski Kongres Kobiet. Jedne-  albowiem nic o nim nie wiedziały a drugie – ( znam osobiście takie przypadki ) świadomie wybrały w tym czasie grzyby, odprowadzanie samochodu do mechanika czy też inny sposób spędzenia słonecznej soboty.

Inna pani mówi do mnie za pomocą urządzeń elektronicznych tak – można zorganizować sobie cokolwiek pod nazwą jakąkolwiek się wymyśli. Jeśli jednak nie będzie to inicjatywa oddolna, oparta na rzeczywistej potrzebie kobiet do samozorganizowania się, zawsze skończy się to karykaturą. Corocznym miłym spijaniem kawki i zajadaniem się ciastem. 

Taka opinia może być traktowana jako skrajność, jednak zadziwiająco duża ilość moich znajomych podziela to zdanie. Jest to wielkie zadanie dla Rady Programowej Kongresu, by te uprzedzenia pokonywać. Naprawdę szkoda, że audytorium podczas wystąpień pań Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz i Anity Kucharskiej- Dziedzic nie było większe. Może warto pomyśleć, by materiały programowe ( jeśli takie są ) i materiały wideo z paneli znalazły się w jednym miejscu w internecie. Tak, aby te z pań, które z różnych powodów nie dotarły na Kongres miały w wolnej chwili do nich dostęp.

Kibicuję zupełnie innym organizacjom kobiecym. Bardziej radykalnym i umiejscowionym po lewej stronie politycznego sporu. Z tego też powodu na starcie uprzedzam się do spotkań, które mają formułę akademii szkolnej przerywanej częściami artystycznymi. Nie rozumiem też powodów, aby marnować siłę zebranych kobiet i nie spróbować przyjąć jakiegoś stanowiska na temat polityczno-społeczny dotyczący kobiet. 

Ciągle jest bowiem przeciw czemu protestować. Ciągle kobietom proponowane  jest niższe wynagrodzenie – średnio zarabiają 20% mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach; na rynku pracy kobiety dominują w sektorach sfeminizowanych, gdzie zarobki są niskie, a możliwość awansu i prestiż społeczny niewielki;  napotykają trudności w powrocie na rynek pracy po m.in. urlopach macierzyńskich i wychowawczych; emerytury kobiet są przeciętnie o 30% niższe od emerytur mężczyzn, co oznacza życie w ubóstwie dla szerokiej grupy społecznej. Ciągle w Polsce macica jest polityczna, ale żołądek prywatny, „życie poczęte” jest polityczne, ale narodzone – jest już tylko twoim problemem.

Chciałbym na koniec sparafrazować słowa, które padły podczas sobotniego II Wschowskiego Kongresu Kobiet – Koniec z tolerancją damskich bokserów, wykluczajmy ich ze środowiska. Nie odpowiadajmy na „dzień dobry”, nie podawajmy ręki. 

Koniec z tolerancją męskich fundamentalistów, którzy chcą przegłosować prawa krzywdzące kobiety, wykluczajmy ich ze środowiska. Nie odpowiadajmy na „dzień dobry”, nie podawajmy ręki. 

P.S. Pozdrowienia dla Stowarzyszenie Amazonek Wschowskich. Jak zwykle na posterunku by szerzyć wiedzę.

W chmurach i przestworzach

Nie będziemy rozmawiać o tym, jakie mają obowiązki czy też jak organizują sobie czas kobiety 20 i 30-letnie a jakie obowiązki wobec dzieci, rodziny, walki o byt mają kobiety około 60.

Nie będziemy rozmawiać o samotnych, bezrobotnych matkach, bo za nami stoją dzieci po studiach i wspierający mężowie.

Nie będziemy rozmawiać z wami o tym, jaki wspaniały kongres wam zorganizowałyśmy, bo przecież i tak nie docenicie, gdyż urodziłyście się po to tylko by krytykować.

Pomijanie przez radę programową kongresu kobiet, świadome czy nieświadome, problemów społecznych kobiet z gminy i powiatu Wschowa sprawia, że nie można poważnie podchodzić do kongresu.

Problemy kobiet na Zakaukaziu schodzą na plan drugi lub raczej setny, gdy leżysz po ciosie w twarz na podłodze w kuchni. Naprawdę nie w głowie ci szybowanie w chmurach czy też rozważania o Twej seksualności a rak szyjki macicy, który Cię zabije, staje się nadzieją.

Jeśli w wywiadzie dla zw.pl rada programowa stawia się w pozycji reprezentacji wszystkich kobiet, to konieczne jest choćby opisanie rzeczywistości, w której zaczyna się swoją prezydencję.

Wydaje mi się, że raport o sytuacji kobiet w powiecie wschowskim, czyli: skala bezrobocia, ilość samotnych matek, ile przypadków przemocy domowej, ile świadczeniobiorców pomocy społecznej, dostępność do badań itp. itd., zasadniczo zmieniłby program jakiegokolwiek spotkania pań na naszym terenie. Zdziwienie organizatorek faktem, z pozycji kobiet sukcesu, że tak mało kobiet ze Wschowy poniżej pewnej bariery wieku odpowiedziało na ich ofertę, powinno być raczej zaczynem do refleksji nad programem następnego kongresu a nie przyczynkiem do wydawania opinii, kto jest leniwy a kto nie i uwagami w stylu – ja, z trójką dzieci ogarniałam cały świat.

Tak to po prostu się dzieje, gdy pomysł realizowany jest od góry a nie od dołu. To normalne, że po pierwszym „starciu” z materią posypały się uwagi i krytyka.

Ja oczywiście wzniosę się ponad to i dam organizatorkom dobrą radę. Jeśli czas kongresu określony jest na 4,5 godziny i okazuje się to za mało, to serdecznie radzę nie wręczać sobie kwiatów przez pierwszą godzinę.

Lans czyli 68 minut na kongresie kobiet

Przy wejściu na kongres kobiet, zaraz przy uroczo zawodzącym zespole ludowym, pochodzi do mnie główna organizatorka i artykułuje swoje pretensje do mnie. No może bardziej do blogerki babinicz, ale dostaje mi się też za to że ją cytuję 🙂 a skoro cytuję – uwaga – to biorę za to odpowiedzialność 🙂

Siadam więc sobie trochę ubawiony w sali widowiskowej gościnnego CKiR i rozglądam się bacznie. Przez pierwsze parę minut nie ma na co patrzeć, albowiem sala jest pusta. Koło godziny 10 zaczyna zapełniać się i frekwencja dochodzi do poziomu będącego marzeniem wielu organizatorów czegokolwiek we Wschowie. Średnia wieku wysoka. Jest to jednak obserwacja a nie zarzut, choć trochę mi przykro, że widzę tylko przysłowiowe rodzynki w moim lub niższym wieku.

No nic, zaczynamy. Każą wstawać na odegranie hejnału Wschowy, myślę żarcik, ale inni podnoszą się karnie, więc pozostaje mi jedynemu wysłuchanie tej oryginalnej melodii na siedząco.

Dalej jest w stylu akademii w szkole. Dziękujemy, doceniamy, gratulujemy, listy odczytamy, kwiaty wręczymy i damy, żarcik ze sceny powiemy, poklaszczemy sobie nawzajem. Klasyka 🙂

Po części oficjalnej zebrałem się do domu. Jakoś w programie nie urzekło mnie nic (co nie znaczy, że dla innych nie było ciekawie), ale mam takie publicystyczne zwichnięcie, że bardziej interesują mnie techniczne i oficjalne aspekty imprez.

Następnego dnia ze zdziwieniem wysłuchałem fragmentu wypowiedzi pani Anity Kucharskiej-Dziedzic, zamieszczonego na portalu elka.pl, która to piętnuje mężczyzn oficjeli za to, że wyszli z kongresu, gdy tylko mieli okazję, a ich pojawienie się na początku nazwała lansowaniem się.

Hola hola pani Anito, no ktoś tych burmistrzów, senatorów, starostów zaprosił. Ktoś w swoim prowincjonalnym pojmowaniu świata pomyślał, że obecność takich a nie innych osób uświetni i doda powagi organizowanej imprezie.

Pretensje o to, że zaproszeni doskonale odczytali swoją role i po jej wypełnieniu wyszli z sali?  Trzeba było zamknąć drzwi na klucz lub uzbroić zespół ludowy i obsadzić nim wejścia.

Sam po części oficjalnej wycofałem się do domu, gdzie posiniaczona, przykuta do garów żona kuli się na mój widok jak przestraszone zwierzę, stwierdzając, że lansu na sobotę już dość, a i kobieca propaganda mogłaby tak zamieszać mi w głowie, że jeszcze bym jej dwa posiłki dziennie zaczął dawać.

Niedoczekanie !

Lansujące się pierwsze rzędy na Wschowskim Kongresie Kobiet. Foto-  CKiR Wschowa  

Rzeczywistość czy ściema

W 1986 roku zespół Chumbawamba wydał płytę komentującą koncert Live Aid, pod tytułem Pictures of Starving Children Sell Records (zdjęcia głodujących dzieci sprzedają płyty).

10 października 2012 Sejm zdecydował o podjęciu prac nad ustawą zaostrzającą najbardziej restrykcyjną antyaborcyjną ustawę w Europie, autorstwa Zbyszka Ziobry i ferajny.

Tego samego dnia w naszym mieście, trzy dni przed I Wschowskim Kongresem Kobiet, Urszula Chudak podkręca, minimalne do tej pory, zainteresowanie kongresem, pochylając się nad losem skatowanego zwierzęcia. Co samo w sobie było by chwalebne gdyby nie początkowa fraza wypowiedzi, która nakazuje nam sądzić, że jest to raczej marketingowy chwyt –Kongres Kobiet uważa (?!),że w osiągnięciu celu o który Państwo apelujecie w tytule, pomocna może być nagroda finansowa dla osoby, która przyczyni się do wykrycia zwyrodnialca. Dzień później na portalu elka.pl w ciekawy sposób puentuje wschowską mentalność, zapowiadając w czasie organizowanej przez siebie imprezy zbiórkę pieniędzy na nagrodę za ujęcie oprawcy psa  – Pomyślałam sobie, że nic tak nie działa, jak pieniądze i nadarza się świetna okazja do ich zdobycia. Normalnie strach pomyśleć co to by było, gdyby kongresu nie było. Gdzie wtedy zbierać pieniądze?

Zostawmy gdzieś w tle oczywistą oczywistość, że większy sens ma zbieranie pieniędzy np. na dożywianie zwierząt w schroniskach, na dożywianie zimą dziko żyjących zwierząt, na program kastracji itp.

O programie kongresu wypowiedziała się już blogerka Babinicz, w tekście Zdrowie, kreatywność, ściema,,, . Tytuł jest zaprawdę wymowny, lecz zapraszam do wnikliwej lektury, szczególnie, że wiatr historii dopisuje do tego tekstu ciąg dalszy.

Wygląda bowiem na to, że po skandalu w polskim parlamencie wschowski kongres kobiet może być jedną z pierwszych tego typu imprez, która jasno i wyraźnie upomni się o prawa kobiet.

Fraza kończąca tekst Babincz – Aha i jeszcze jedno Pani Urszulo, niech pani tylko pamięta, bez promocji lewicowych parlamentarzystów proszę, bo pan burmistrz da po łapkach i drugiego kongresu nie będzie – po zaskakującej decyzji polskiego parlamentu urasta do rangi papierka lakmusowego, sprawdzającego jakość wschowskiego zjazdu.

Pani Urszulo. Szanowne panie organizatorki. W takim kraju, w takich okolicznościach,  nie wyobrażam sobie oficjalnego spotkania kobiet, gdzie nie pada żadne słowo o braku edukacji seksualnej, utrudnionym dostępie do antykoncepcji, tolerowaniu sytuacji, gdy katolicy przebrani za farmaceutów odmawiają kobietom realizacji recept, ograniczeniu dostępu do badań prenatalnych, utrudnianiu kobietom zgwałconym i chorym prawa do przerwania ciąży, planach zmuszenia kobiet do rodzenia dzieci martwych lub ciężko chorych, chęciach ograniczenia dostępu do in vitro, z wsadzaniem do więzienia włącznie, o braku znieczulenia przy porodzie, o obraźliwie symbolicznej pomocy dla osób wychowujących dzieci wymagające szczególnej opieki, o braku realnej pomocy dla osób samotnie wychowujących dzieci, o braku polityki prorodzinnej, o pozorowaniu walki z przemocą wobec kobiet (33% wyroków w zawieszeniu dla gwałcicieli).

Przekonamy się już w sobotę. Czy zdrowie, kreatywność, ściema. Czy zdrowie, kreatywność, rzeczywistość.

Post Navigation