Frakcja Wyrzutowa

Obalamy burmistrzów od 2010r ;)

Archive for the tag “Krzysztof Grabka Wschowa”

Inflanty od Grabki

grabka pr4zyczyna

 fragment zaproszenie na spotkanie wyborcze Krzysztofa Grabki

To nie jest żart, to nie jest podróbka!

Pamiętacie Państwo ten silny medialny przekaz, który pojawił się ze strony obozu władzy, gdy okazało się, że Ikea nie zbuduje żadnej fabryki we Wschowie? Wiadomość dla miasta i gminy brzmiała miej więcej tak – ja jako burmistrz zrobiłem wszystko w tym temacie, ja jako burmistrz nie mam wpływu na decyzje prywatnego przedsiębiorcy, kryzys wielki kryzys. 

Dziś pan Krzysztof Grabka bez żadnych oporów twierdzi, że powstanie fabryki jest możliwe i zaraz spotka się z ministrem gospodarki, a po lub w trakcie tego spotkania skończy się kryzys i już będzie można wpływać na decyzję prywatnego przedsiębiorcy. A co stało na przeszkodzie, aby wcześniej odwiedzić ministra? Wszak pan Piechociński od grudnia 2012 roku jest ministrem gospodarki, a tak od czerwca 2012 wiadomo było, że Ikea nie dotrzyma terminów wynikających z umowy.

Za kogo oni nas mają ?

Reklamy

Mrok mentalny

Jeśli jeszcze tekst Jak zmieniała i zmienia się Wschowa…. w czasie, gdy burmistrzem jest Krzysztof Grabka (2003 – 2014 ) z  ostatniego wydania zw.pl można było skwitować wzruszeniem ramion, to już następne „popisy” ekipy burmistrza Grabki  wymagają stanowczego komentarza.

Czym innym bowiem jest płacenie za propagandę z własnej, komitetu kieszeni a czym innym jest uprawianie fantastyki przedwyborczej za publiczne pieniądze.

W ostatnich latach gmina Wschowa zrobiła milowy krok w przyszłość – rozpoczyna się laurka, pisana według zasady – Mamo chwalą nas? My ich, oni nas, dla władz naszego miasta  w Panoramie Leszczyńskiej. Dzieło to ma nieprawdopodobny tytuł, który powinien przejść do historii lokalnego samorządu, a mianowicie ROZJAŚNIAJĄ MROK 

Zaczyna się on tak

Z FRA PL

 

Dalej jest weselej – Na rynku zazwyczaj stoi ratusz, a w nim mieści się urząd. To tutaj liczne sprawy załatwiają mieszkańcy, przedsiębiorcy, inwestorzy. Jeśli starówka podupada, nawet największe czynione w innym miejscu inwestycje nie są w stanie zatrzeć pierwszego, niezbyt przyjemnego wrażenia, że miasto chyli się ku upadkowi. 

I to jest drukowane za nasze pieniądze przez ludzi, którzy chyba w to wierzą, albowiem nie wierzę, że po trafią tak po porostu, dla politycznych korzyści a) marnować środki publiczne, b) opowiadać banialuki w żywe oczy.

To Panorama Leszczyńska. Natomiast klasą samą w sobie jest nowy Informator podobno Samorządowy. Wiemy już, że Informator Samorządowy tak naprawdę nie opowiada o samorządzie. Opowiada on kolorową historię sprawowania władzy przez ekipę Krzysztofa Grabki. W historii tej nie ma miejsca na wspominanie porażek, błędnych decyzji czy niepokojących wyników finansowych miasta. 

Z numeru październikowego bije nieprawdopodobny optymizm i spełnienie, że aż chce się go wysyłać po całej Polsce i po świecie, by  inni ludzie mogli dowiedzieć się, że jest takie miasto Wschowa, że gdzieś za górami, za lasami, za mgłą, tuż za horyzontem jest ogród Eden.

Jest tylko mały problem. Obecnie w raju mieszkają tubylcy, którzy nie doceniają tego, co mają. Mamroczą coś pod nosami, że praca władzy to obowiązek, że prawie 30 mln wzrostu zadłużenia przez 12 lat to problem, że obiecana fabryka szwedzka nie zatrudnia ich synów i córek, że nie ma kanalizacji w gminie, gazociąg to luksus, a ostatni pociąg osobowy zatrzymał się we Wschowie kilka dobrych lat temu.

Rozumiem, że w ramach budowania społeczeństwa obywatelskiego (we Wschowie modelowy przedstawiciel tego społeczeństwa nie powinien broń Boże mieć postawy roszczeniowej, z gracją powinien spuszczać wzrok oraz uprzejmie przepraszać i dziękować) zapowiedzianego w 4. kadencji Krzysztofa Grabki ci ludzie zostaną przesiedleni np. do I strefy inwestycyjnej.

Czytając bowiem te teksty, mam wrażenie, że władza we Wschowie nie potrzebuje obywateli. Potrzebuje zaś jakiejś bliżej nienazwanej biernej masy, którą można oślepić paroma nowymi tynkami i za rączkę doprowadzić do urny wyborczej, by zagłosowali na jedynie słuszną opcję.

No przepraszam bardzo, ale po lekturze tych trzech tekstów, za które w 2/3 zapłaciłem, (niestety była to lektura „pod rząd” ) tak to widzę. I szczerze pisząc, nie chcę się mylić. Nie chcę się zastanawiać, dlaczego po 12 latach samorządowcy u władzy robią takie rzeczy. Jestem już zmęczony i chcę to przerwać 16 listopada za pomocą karty wyborczej.

Przeciętniak na papierze

Słuchając rad czytelników „wchodzimy” w papier. Tak będzie wyglądała ulotka, która dotrze do państwa skrzynek pocztowych.

Jest to wersja demo 🙂 jeśli widzą państwo jakąś literówkę itp, to proszę o zwrócenie uwagi

List wyborczy str 1

List wyborczy str 2

Przeciętniak

Artykuł 7 Ustawy o Samorządzie Terytorialnym w punkcie 1 mówi:

Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. 
W szczególności zadania własne obejmują sprawy:

I tu następuje lista zdań, które obligatoryjnie gmina wykonuje. Są to m.insprawy ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej,  gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego, edukacji publicznej, kultury, w tym bibliotek gminnych i innych instytucji kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami. 

Pamięć o tych zapisach prawnych musi nam towarzyszyć podczas czytania Biuletynu Wyborczego KWW Inicjatywa Rozwój Przyszłość, który został dołączony do najnowszego wydania papierowej wersji ZW.pl, a szczególnie tekstu Jak zmieniała i zmienia się Wschowa…. w czasie, gdy burmistrzem jest Krzysztof Grabka (2003 – 2014), który poprzedzony jest takim oto żenującym wstępem:

gazeta zw.pl biuletyn

klikamy, aby powiększyć 

Szanowni Państwo! Trudno wypowiadać się za innych, ale opozycja skupiona w Porozumieniu dla Rozwoju przede wszystkim chce pozbawić władzy burmistrza Krzysztofa Grabkę. A dążymy do tego, ponieważ uważamy, a autorskie podsumowanie trzech kadencji, które wręcz zasypuje nasze miasto i gminę, umacnia nas w przekonaniu, że Krzysztof Grabka jest burmistrzem boleśnie przeciętnym.

Aby wygrać wybory wcale nie trzeba przedstawiać Burmistrza w najgorszym świetle. Trzeba po prostu mówić całą prawdę o jego trzech kadencjach. Prawda ma to do siebie, że bywa bolesna i dlatego w materiale KWW popierającego Krzysztofa Grabkę nie ma ani słowa o fatalnym stanie finansów miasta. Nie ma też o niespełnionych obietnicach z kampanii roku 2010, takich jak budowa basenu krytego przy Gimnazjum nr 2, budowa sali sportowej przy Gimnazjum nr 1 czy też fiasko budowy kluczowej dla rozwoju Wschowy fabryki szwedzkiego koncernu. 

Nie ma ani słowa o zmarnowaniu 4,1 mln złotych dofinansowania na walkę z wykluczeniem cyfrowym.

Napiszmy wiec wyraźnie, że obecny Burmistrz zwiększył zadłużenie Wschowy o około 25 mln złotych, czym praktycznie wykorzystał zdolność kredytową miasta i to na progu nowego budżetu Unii Europejskiej. Te wszystkie inwestycje, które widzicie państwo na niezliczonej ilości plakatów i banerów kandydata Grabki to inwestycje zrealizowane w lwiej części za pieniądze pożyczone. I w lwiej części nigdy nie przyniosą ani złotówki budżetowi miasta. Inwestycję, których wykonanie był obowiązkiem pana Burmistrza, który za to jest sowicie opłacany. I chcę wierzyć, wraz z moimi koleżankami i kolegami, że te środki z komercyjnych kredytów były faktycznie wydawane, by podnosić jakość miejskiej infrastruktury, a nie zwyczajnie przejedzone. 

Wydawać pożyczone, to, za przeproszeniem, każdy głupi potrafi. Zbudować przez 12 lat miasto, które potrafi zarabiać na tyle, by utrzymywać rozsądny poziom zadłużenia pan Grabka nie potrafił i po prostu zmarnował on najlepsze czasy dla samorządów. To na jaki poziom można było, jako miasto i gmina, wejść, świadczą przykłady naszych sąsiadów, czyli Nowej Soli i Wolsztyna.

Środowisko, komitet wyborczy pana Grabki przedstawia go jako kandydata m.in. cechującego się wysoką kulturą osobistą. Nie przeszkadza to jednak, aby opozycję określać mianem żądnych władzy awanturników, którym owa żądza przysłania widok wspaniałych rzeczy, które zdarzyły się we Wschowie pod rządami obecnego Burmistrza. Musimy w tym momencie zrozumieć środowisko pana Grabki i jego samego. Jedyni opozycjoniści, których on zna, to ci, których do siebie, powiedzmy, że przekonał. A przekonywał tak skutecznie, że przekonał nawet byłego wice burmistrza z obozu, który tak zaciekle zwalczał w imię nowej, lepszej Wschowy w czasie gdy sam był w opozycji. Tym samym całe „środowisko” polityczne, które zarządzało miastem przez ostatnie 24 lata znalazło się w jednym miejscu, tworząc jedyną okazję w historii naszego grodu, by podziękować im za pracę, a na ich miejsce powołać nowych ludzi.

Szanowni Państwo! Wschowa pod koniec 2014 roku ma wiele problemów. Ma za to jeden wielki atut. Tym atutem są ludzie w niej mieszkający. Mam niestety wrażenie, że architekci kampanii wyborczej obecnego Burmistrza chcą nas wszystkich obrazić, wmawiając nam, że czarne jest białe, a białe jest czarne. Chcą też wmówić nam, że w całej naszej różnorodności, jest tylko jeden człowiek, który urodził się po to, aby zarządzać Wschową  – a jego imię to Krzysztof Grabka.

Jest to oczywista nieprawda, która próbuje zepchnąć nasza lokalną demokrację w czasy feudalne. W naszej społeczności niewątpliwie drzemie ogromny potencjał. Dziś o fotel burmistrza ubiegam się ja – Krzysztof Owoc  i ten fakt powinien być dla innych znakiem, że można i że warto angażować się w lokalną politykę, tym samym podnosząc jej jakość i różnorodność. 

20131028184506201

 

 

Wschowa to, Wschowa tamto

Gmina Wschowa to jest to! I nie mam tu na myśli parafrazy znanego sloganu reklamowego, tylko opis moich, miejmy nadzieję, zawodowych zainteresowań. Przyglądam się jej wnikliwie już kilka lat i w głowie mam jasny obraz  tego, co jest dobre, a co trzeba poprawić, zmienić.

Do wyborów na stanowisko Burmistrza Wschowy stanęło 5 osób. Ktoś te wybory przegra. Przyjrzymy się więc politycznym losom przegranych.

Krzysztof Grabka i Danuta Patalas – tak zapętlili się w zapewnieniach wyborczych, że Wschowa to, a Wschowa tamto, że wylądowali na listach powiatowych. Pomysł, aby asekurować swoją kandydaturę na burmistrza miasta i gminy Wschowa miejscem na liście powiatu, jest kompromitujący.

Kinga Dąbrowska – podobnie. Wschowa to, a Wschowa tamto, miejsce na liście powiatowej i to nie z okręgu numer 1, tylko z okręgu numer 2 (Sława, Szlichtyngowa), co całkowicie odziera z powagi pomysł kandydowania pani Dąbrowskiej na fotel burmistrza miasta i gminy Wschowa.

Małgorzata Gośniowska-Kola –  podobnie. Wschowa to, a Wschowa tamto i miejsce na liście do sejmiku wojewódzkiego. Pani Małgorzato, miałem cichą nadzieję, że zostanie pani we Wschowie. Miastu w lokalnej polityce potrzeba jest doświadczonych ludzi wywodzących się z organizacji pozarządowych. Szkoda, że tak jak w przypadku pań Patalas i Dąbrowskiej i pana Grabki wygrała polityczna kalkulacja.

Krzysztof Owoc – dla mnie naturalnym wyborem było kandydowanie do rady miasta i gminy. Nie wyobrażam sobie, bym po ewentualnej porażce (a wiemy, że tak się nie stanie), po latach zajmowania się naszą gminą (pisałem o niej i w kulturze działałem, a burmistrz Grabka zarządza nią przez 12 lat) nagle „wylądował” w powiecie czy dobijał się do województwa na skutek jakieś cynicznej kalkulacji, że kandydat na Burmistrza pociągnie listę i jakby co nie zostanie się z niczym.

Oczywiście wiemy jakie są różnice pomiędzy gminą, powiatem a województwem. Zupełnie inne skale, zupełnie inne problemy. Zadziwiająca jest „elastyczność” naszych lokalnych POLITYKÓW, którzy z dnia na dzień potrafią przestawić się z jednego zadania na drugie.

W przypadku pań kandydatek widzę tu wpływ środowisk, które desygnowały ich na „bój”. W przypadku listy burmistrza Grabki, widząc takie nazwiska jak  KRZYSZTOF RĘKOŚ, PIOTR CHAŁUPKA,  WOJCIECH KURYŁŁO, ANDRZEJ NOWICKI, myślę raczej o realizowanym planie ratunkowym. O zapewnieniu sobie miękkiego lądowania i możliwości decydowania o losach powiatu wschowskiego. 

paszporty 2011   muzyka popularna rysunek_6168044

culture.pl

Post Navigation