Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Archive for the tag “Kuchcicki Wschowa”

Ochotnicze Rezerwy Urzędu Bezpieczeństwa

Teksty Dawida Techmana i Przemysława Kuchcickiego w najnowszym numerze Naszych Wschowskich Spraw są unikatowym zapisem stanu paniki po próbie usunięcia ze stanowiska Przewodniczącej Rady Miejskiej we Wschowie za pomocą teczki „wyprodukowanej” przez SB.

Wbrew temu co pisze pan Techman (nadal osobiście uważam, że teksty sygnowane jego imieniem piszę za niego ktoś inny) artykuł pod którym podpisał się on i Kuchcicki czyli TW „LEDA” – przewodnicząca rady współpracowała z SB!!! nie jest jedynie informacją o istnieniu teczki, w której można znaleźć nazwisko pani Knaflewskiej – Walkowiak. Już sam tytuł przekazuje czytelnikowi konkretną tezę. Jeśli wysłuchamy jeszcze wypowiedzi Przemysława Kuchcickiego dla TVMaster – ,,Jeśli napisała, że nie współpracowała, to tutaj mijamy się z prawdą (…)Ja wątpliwości nie mam. Mamy tę różnicę, że ja tę teczkę widziałem”, czy dla Radia Zachód – ,,W oświadczeniu lustracyjnym, przed wyborami samorządowymi w 2014 roku, pani Hanna Knaflewska – Walkowiak stwierdziła, że nie była tajnym współpracownikiem, a to jest nie prawda – powiedział Przemysław Kuchcicki dziennikarz czasopisma i radny gminy Wschowa”to politowanie budzi gorączkowe przez dwie szpalty zapewnianie, że tekst, który spółka Techman i Kuchcicki sygnowała wspólnie jest tylko tekstem informacyjnym a nie skazującym.

Wyjątkowo podłą i w sumie firmową dla tego środowiska jest manipulacja, w której porównuje się zachowanie pani Knaflewskiej z zachowaniem pewnego radnego powiatowego, który złożył mandat – ,,Nie dalej jak rok temu taką sytuację mieliśmy nawet po „sąsiedzku” w radzie powiatu. Tam, o czym większość wschowian wie, z powodu stwierdzenia ISTNIENIA teczki, radny zrezygnował z pełnienia mandatu.” Co na to prawda i sam radny –  ,,Złożyłem zgodnie z prawdą oświadczenie lustracyjne i nie zgadzam się z orzeczeniem sądu. Po otrzymaniu wyroku z uzasadnieniem, rozważam napisanie skargi kasacyjnej„. Czyli po stwierdzeniu faktu istnienia teczki odbyła się sprawa lustracyjna, która zakończyła się niekorzystnie dla radnego. Prawa do sądu, domniemania niewinności tego najwyraźniej „dziennikarze” obozu Miłosza Czopka odmówili pani Przewodniczącej.

Artykuł Techmana kończy się kolejnym zapewnieniem, że teczka ISTNIEJE (zaiste rozczulająca jest ta wspólnota umysłów, która w imię niechęci czy też nienawiści  pozwala wierzyć w prawość i szczerość funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa) i  pokazem wisielczej buty – Miał być podobno jakiś proces. Podobno jesteśmy winni. Dlaczego go jeszcze nie ma? (nieprawdaż, że ten akapit to wspaniały prezent dla adwokatów pani Przewodniczącej?)

Już tłumaczę panu Techmanowi. Wspólnota opiera się na poszanowaniu prawa. Wyroków nie wydaje się w redakcjach tylko w sądach. Pisma procesowe nie pisze się na kolanie i nie dołącza się do nich swoich urojeń tylko dowody. I wierzę, że za jakiś czas wszystkie procedury zostaną dochowane i będzie pan zeznawał przed sądem z jakich to powodów uznał pan, że pani Hanna przewodnicząca rady współpracowała z SB. Tak, teczka istnieje. Widziałem ją i na jej podstawie nigdy, przenigdy o nikim nie ferowałbym takich sądów jak np. pan Kuchcicki w cytatach powyżej.

Obok tekstu Techmana jest tekst najśmieszniejszej a jednocześnie najbardziej tragicznej postaci naszego samorządu czyli Przemka Kuchcickiego. Kuchcicki w swoim kawałku prozy cytuje fragmenty teczki czyli raporty pisane przez funkcjonariusza tajnej policji PRL. Są one pisane właśnie przez oficera SB i nie ma w całej teczce żadnego meldunku napisanego własnoręcznie przez panią Knaflewską-Walkowiak. Nie ma zobowiązania do współpracy jest tylko zobowiązanie do zachowania w tajemnicy faktu i treści rozmowy z pracownikami Służby Bezpieczeństwa, które podejrzewam było obligatoryjne do podpisania gdy wzywano Cię na rozmowę, której nie mogłeś odmówić. Cytaty te mają wg. Kuchcickiego dowodzić „pewną działalność” dziś osoby publicznej, twierdzącej, że cyt. „że nie współpracowałam w żaden sposób z organami bezpieczeństwa PRL” . Na taką porażającą logikę po prostu brak słów.

Na koniec swojego tekstu Przemek nas uświadamia – I jeszcze jedno. Jeśli komuś z komentatorów całej sytuacji przyszło do głowy, że publikowaliśmy te materiały bez konsultacji z prawnikami to jest w grubym błędzie.  Zleciliśmy analizę trzem podmiotom. Wszystkie były zgodne. Zgodne z czym? Chciałbym poznać kancelarie, które pozwoliły na podstawie tych materiałów stawiać takie tezy bez obawy o proces sądowy. Chciałbym poznać ich nazwy aby je po prostu omijać.

Wyobrażam sobie natomiast, że znalazł się prawnik, który stwierdził – w sumie, to po anonimizacji możecie tę teczkę zeskanować i opublikować.  No ale wtedy nie można by było zamieszczać z niej cytatów, wyrywać ich z kontekstu i każdy mógłby się np. dowiedzieć że rzekoma współpraca LEDY odbyła się w ciągu kilku dni bodajże w lutym 1984 roku.

Uważałem, że pozyskując tą wiedzę, mam obowiązek jako historyk się do niej odnieść i opublikować zgodnie z poszanowaniem wszelakich norm prawnych – zapewnia nas Kuchcicki. Ależ oczywiście, że uważać można sobie wszystko. Niektórzy np.  uważają, że są Napoleonami. Problem zaczyna się wtedy gdy głośno o tym mówią. Osobiście widzę tu jakąś analogię.

przemcio-z-misjc485

Reklamy

Miliony złotych czopków

Za moje,Twoje i nasze pieniądze władza Wschowy wydaje sobie „czasopismo” wschowa.pl. Właśnie ukazał się nowy numer i jest klasycznie. Na pierwszej stronie mamy tekst Złe i dobre miliony podpisany inicjałem (kp), który jest mixem takich przeinaczeń, że nawet ja (a czytałem już wiele bzdur made by czopek and spółka) zadziwiłem się głęboko. Zasadniczo jest o tym, że zła opozycja spowodowała, iż gmina do oświaty musi dołożyć 1,2 miliona w tym roku, a w przyszłym będzie jeszcze drożej. Miłosz Czopek widzi to tak – Radni opozycji na złość mieszkańcom i burmistrzowi postanowili go (plan naprawy finansów publicznych, co to nadburmistrz niby ma) popsuć dla swoich politycznych celów.

Pan Miłosz Czopek jest zwyczajnym urzędnikiem i jeszcze do niedawna nie do pomyślenia było by urzędnik, występujący jako urzędnik, a nie osoba prywatna wypowiadał się w jakikolwiek sposób o decyzjach Rady Miejskiej, Urzędnik ma te decyzję wykonywać, a nie polemizować z nimi. I nie ma w tym nic uwłaczającego nikomu. Tak po prostu ten system jest skonstruowany i takie w nim miejsce wymyślił sobie nasz wiceburmistrz.

To prawdopodobnie pan Czopek, ponieważ raczej nie pani Patalas, zadecydował, że gmina nie przygotuje uchwały wprowadzającej reformę edukacji we Wschowie. Taka decyzja rodziłaby następujące skutki: szkoły 8 klasowe wszędzie i wymierający nowoczesny budynek Gimnazjum nr 2. Jedyną różnicą jaką wprowadzili radni opozycji, która ma większość m.in. dlatego, że właśnie większość nie chce z wami po prostu gadać, to powołanie SP 3 w budynku Gimnazjum im.  św. Jana Pawła II. I tylko koszt funkcjonowania tej placówki oświatowej jest kosztem dodatkowym ponad reformę, którą władze gminy zaakceptowały nie przygotowując swojego projektu uchwały. Na pewno nie jest to 1,2 mln złotych. Nie wiem, jak zdobywa się w Polsce tytuł doktora ekonomii, ale na pewno podstawą jest liczenie do stu.

Cytowany w tekście Miłosz Czopek „rozdziera szaty” nad faktem, że aby uzyskać te 1,2 mln trzeba przesuwać środki z innych zadań. No trzeba przesuwać, albowiem gdzieś wyparowały oszczędności po zamykanym Gimnazjum nr 1, po oszczędnościach w administracji itp. Oczywiście z tekstu z gazety wydawanej za nasze, nie dowiedzą się państwo, że zastępca burmistrza odpowiedzialny za sprawy ekonomiczno-gospodarcze, tak przeprowadzał przetargi na termomodernizację SP1, SP2 i Przedszkola nr 5, że trzeba było (za pomocą złych radnych z opozycji) przesunąć środki z innych zadań na około 2 mln złotych. Trzeba było tak zrobić, aby nie przepadły środki dofinansowania.

Zwróćcie państwo uwagę, że cały czas mówimy o przesunięciach, o likwidacji zadań, a po 3 latach nie mówimy o konsumowaniu dochodów, czy też sięganiu po oszczędności. Dlatego też w kategoriach komedii możemy traktować taki fragment tekstu autorstwa (kp) – Czas (…) boleśnie obnażył słabość wszystkich argumentów używanych przez opozycję, włącznie z koronnym, brakiem zgody kuratora oświaty, to dziś już wiemy, że wiele gmin podjęło słuszne decyzje nie kierując się lokalną polityką. Przecież na początku 2016 roku władze Wschowy wciąż posiadające większość w radzie przymierzały się do skonsumowania rocznego odroczenia „wyroku” na szkołach wiejskich i  Pani Patalas złożyła wizytę Lubuskiemu Kuratorowi Oświaty i po spotkaniu z nim usłyszeliśmy taki komunikat – Burmistrz Patalas i kurator Rawa doszły do porozumienia, że mimo iż będzie to ciężki wysiłek finansowy, gmina poczeka na rozwiązania rządowe (wypowiedź dla radia Elka) – co, przekładając na język polski, należałoby czytać: przyjechałam do Kurator z naszym projektem, a pani Kurator wyśmiała mnie i przedstawiła mi wizję PiS, to znaczy, że będzie tak, jak chce tego PiS, a jak sobie z tym poradzimy, to już nasz problem.  Więc dlaczego gmina Wschowa nie podjęła wtedy słusznej decyzji nie kierując się lokalną polityką? Dlaczego teraz w materiałach na listopadową sesję nie mam projektu nowej uchwały oświatowej?

Powtórzę jeszcze raz, na przekór amatorom, którzy chwilowo okupują stery naszej gminy. Prawda jest taka, że nasza gmina jest zakładnikiem PiS i własnymi środkami musi realizować nie przez siebie wymyślony plan. I to jest tragedia całego wschowskiego samorządu. No ale „odnowiciele” nie byliby sobą, gdyby nie znaleźli winnych tu na miejscu, całkowicie pomijając „kuku”, jakie zrobił nam Jarosław Kaczyński i spółka. Czyżby przed wyborami samorządowymi nie warto było zadzierać z PiS-em ?

12279215_468572839994909_1225922347907322750_n

 

Kariera

We Wschowie kariery toczą się błyskawicznie. Jednego dnia jesteś woźnym (?) w Muzeum Ziemi Wschowskiej, a drugiego lądujesz na stanowisku specjalisty ds.promocji w instytucji o 4 krotnie większym budżecie.

Ogólnie jest fajnie. Chodzisz po mieście z telefonem przy uchu.Zjesz karkówki na Dni Wschowy. Z palców zetrzesz tłuszcz i strzelisz kilka fotek gwieździe wieczoru z publicznością w tle. Żyć nie umierać. Do czasu…

Do czasu kiedy nepotyczny  kop w górę nie wystarczy. Do czasu kiedy dyplom historyka ni jak nie ma się do promowania dużej profesjonalnej imprezy. I te wszystkie obowiązki, które masz wpisane w angaż są wymagalne, a nie na pokaz obowiązki PK

W tym momencie nie jest ważne jak i za co Przemek dostał swoją pracę. W tym momencie ważne jest czy władza nadal będzie robić z nas idiotów czy w końcu ktoś otrząśnie się i odkryje oczywistą prawdę, że prowincjonalnymi politykami nie da robić się profesjonalnej promocji

 

 

King Brus Li karate miszcz

Niestety (oj Przemek, Ty figlarzu) ponownie muszę się odwołać do radnego Buczka. Radny stwierdził na ostatnich posiedzeniach komisji rady miejskiej, że nic mu nie wiadomo o rzekomych oszczędnościach w CKiR i prosił, aby na sesji ponownie materiały zostały przygotowane. Mimo że na komisji miał do wglądu całe sprawozdanie finansowe CKiR, do którego oczywiście nie zajrzał – na czwartej stronie „Naszych Wschowskich Spraw” niejaki (pk) 😉 napisał tekst „Być radnym … nie czytając.

Mam przed sobą sprawozdanie finansowe Centrum Kultury i Rekreacji i nie ma w nim żadnych oszczędności. Po prostu nie ma. Różnica pomiędzy wykazanymi dochodami a wydatkami, plus pomniejszenie o zobowiązania na koniec roku wynosi około 2 400 zł na plus. Pan (pk) w brawurowy, lecz zarazem w idiotyczny, sposób porównuje wydatki na Jarmark Mieszczański, Dni Wschowy, Królewski Festiwal Muzyki pomiędzy 2014 a 2015 rokiem, dochodząc do wniosku, że na tych trzech imprezach zaoszczędzono ponad 150 tys. zł.

Jeśli używamy słowa „oszczędzać” przy takim porównaniu, to tylko wtedy ma ono sens, gdybyśmy w 2015 roku organizowali identyczne imprezy z identycznym budżetem i identyczną obsadą artystyczną.

Pan dyrektor Kokorniak po postu, a w przypadku Wschowy aż, wykonał zakładany budżet na 2015 r. Szyjąc najlepiej jak potrafił ze środków, które otrzymał. Przypomnę też panu (pk), że to my z radnym Buczkiem, na początku roku zwracaliśmy uwagę, ze środki przeznaczone na budżet Centrum w 2015 r. są za małe i w ciągu roku zwiększono dotację o 180 tys.zł do poziomu 1 880 000 zł.

Autor pyta się, m.in. mnie nazywając nieustannym malkontentem, czy ten wynik (cały czas chodzi o te 150 tys. zł „oszczędności”) jest zły. Nie jest zły, ale nie w takich propagandowych kryteriach, w jakich widzi go Przemek. Warto dodać, że byłby lepszy, gdyby Centrum nie musiało płacić pensji panu Kuchcickiemu.

Środowisko popierające Danutę Patalas w ogóle bardzo złego szermierza wybrało sobie na obronę swych teorii. Naprawdę Państwo nie pamiętacie, że, używając waszego języka, pan Kuchcicki był grabieżcą? Ile pieniędzy kosztowało tworzenie dla niego zbędnych stanowisk a czasów poprzedniej administracj? Zupełnie nie rozumiem, dlaczego idziecie w tym temacie drogą  Grabki.

We Wschowie wokół instytucji kultury ciągle toczy się wybitnie prymitywna agitka. Autorowi ww. tekstu najwyraźniej wystarcza, że robi się tańsze imprezy, nie piszę gorsze, bo o gustach się nie dyskutuje i wiem, że ja za 50 tys. zł zrobiłbym tygodniowy festiwal (co oni mają z tym, że miarą jakości jest długość imprezy? Zróbcie następnym razem przy okazji Festiwalu Muzyki Królewskiej jeden koncert dziennie i wyjdzie wam maraton 🙂 ), który wprowadziłby mnie w stan ekstazy. Patrząc na koszta oczami (pk) możemy się spodziewać, że przy takim stopniu „oszczędzania” za parę lat, to nam będą płacić za organizację jarmarku czy dni miasta. Już widzę jak np. Bajm wypisuje tłusty czek dla miasta Wschowa.

Tymczasem problem leży gdzie indziej. W wspomnianym na początku sprawozdaniu finansowym CKiR w pozycji wynagrodzenia, ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia mamy kwotę 1 137 570, 71 zł i tu jest pole do reformy i oszczędzania.

Pan Kuchcicki pracuje w Centrum na stanowisku specjalisty ds. promocji (nie wiadomo, co promuje i kogo. To znaczy wiadomo.) od początku czerwca 2015 roku. Na początku września tego samego roku rozpoczął się XII Królewski Festiwal Muzyki. I nie zagrała podczas tego festiwalu Yoo Soon genialna skrzypaczka z Korei Południowej. Zagrała porywająco Soyoung Yoon. Yoo Soon Lee to pianistka i raczej jej obecności wówczas we Wschowie nie stwierdzono. Specjalista ds. promocji. Dobre sobie.

IMG_2845

Radny Przemysław Kuchcicki rozdaje pączki za czasów „reżimu” Grabki. To nazywało się ocieplaniem wizerunku CKiR czy jakoś tak 🙂

Absolutne absolutorium

Teraz moi koledzy i koleżanki z klubu, który wywodzi się z poprzedniej ekipy rządzącej, wstrzymują się od głosu, co oznacza, że nie głosują za budżetem, który wspólnie przygotowywali. Dla mnie jest to sytuacja komicznaprzyznał Kuchcicki, a my otwieramy słowniki i sprawdzamy różnicę  w znaczeniu słów: przygotowanie i realizacja. Każdy ma oczywiście swoje poczucie humoru i tak dla mnie komicznym jest, że pan Radny uważa tę sytuację za komiczną, a nie bawi go do łez wspomnienie jego walki o niższą pensję dla pani Burmistrz Patalas. Gdzie jest granica grabieżcy? – w pokoju specjalisty w CKiR? To skandaliczna sytuacja. Myślę, że mieszkańcy sami wyciągną z tego wnioski podkreśliła Emanuela Stanek-Juśkiewicz Przewodnicząca klubu Nasza Wschowa, a ja pozostaję w nadziei, że ludzie potrafią wyciągać wnioski i pamiętają.

W takie oto tony uderzyli radni z obozu popierającego Danutę Patalas po głosowaniu nad absolutorium i po raz kolejny utwierdzam się (choć po ostatnim „sprawozdaniu” naczelnika Dariusza Przybylskiego powinienem mieć absolutną pewność), że pewne osoby powinny raczej sadzić pomidory niż funkcjonować w samorządzie.

Osobiście gratuluję pani Burmistrz Danucie Patalas nieuzyskania absolutorium. Brawo Pani Danuto. Przecież doskonale wiadomo, że można było załatwić sobie parę głosów za, przeprowadzając konkurs wiadomo jaki, według myśli wiadomo kogo. Brawo za niezrobienie tego.

Radny Giezek na pewno 🙂  nie czyta tego bloga, lecz gdyby ktoś przy okazji przekazał mu poniższą lekcję, to bardzo proszę. Mityczna opinia RIO, która towarzyszy procesowi uzyskiwania absolutorium budżetowego, mówi nam tylko o tym, że dwa plus dwa równa się cztery i że te zasady matematyki są znane urzędnikom ze wschowskiego ratusza. RIO wypowiada się oczywiście też o poziomie zadłużenia miasta, ale tylko w kontekście ustawowych barier poziomu długu. Historia Wschowy jest dowodem, że można mieć minus 30 mln w kasie miasta i uzyskiwać pozytywne opinie RIO. Nazwisko Grabka mówi coś? 🙂

Natomiast tym, czy chcemy zadłużać się dalej, czy okłamujemy wyborców, że będziemy spłacać długi, jak wydajemy publiczne pieniądze, jaka jest nasza filozofia zarządzania miastem itp. zajmują się wybory i referenda. I już 26 czerwca ludzie będą mogli się w tych tematach wypowiedzieć.

Z powodów osobistych nie mogłem być na ostatniej sesji, ale gdybym brał udział w obradach, wstrzymałbym się od głosu. Mam bowiem świadomość, że absolutorium udzielane przez radę całkowicie zdewaluowało się we Wschowie. Wiem też, że żaden urzędnik nie przedstawi organowi kontrolnemu wykonania budżetu, które nie zgadza się pod względem rachunkowym i zobowiązującym w Polsce prawem. Wstrzymałbym się, ponieważ nie zgadzam się na płacenie pensji radnym zatrudnionym w „firmach” kontrolowanych przez miasto. Nie zgadzam się na nieudolność, która skutkuje wypłacaniem odszkodowań zwalnianym pracownikom. Boli mniemarnowanie pieniędzy w operacji Tylewice. Nie do przyjęcia jest abrakadabra nad przetargiem na zarządzenie mieniem komunalnym. Razi poziom „negocjacji” z inwestorami ujawniony w video o pierdółkach.  Nie do przyjęcia jest marnowanie pieniędzy na coś, co się nazywa wschowa.pl. Nie do przyjęcia jest forma prowadzenie rejestru umów wydatkujących środki z budżetu miasta.  Wymieniać dalej?

Rok obecny też zaczyna wyglądać ciekawie. Z powodu tego, że wszystko było zgodnie z prawem ponad 300 tys. zł wydajemy na wywózkę śmieci z Tylewic. W swoim alternatywnym programie zarabiania pieniędzy wynajmujecie ponad 80 metrowy lokal w centrum miasta bez przetargu po 6 zł netto za metr kwadratowy. SZOK.  Myślę, że mieszkańcy sami wyciągną z tego wnioski, a obóz rządzący niech, z łaski swoich ideologów, przestanie opowiadać ckliwe historie, że trzeba przesuwać pieniądze z remontów ulic, aby zapłacić za referendum.

pk

(…)pamiętajmy, że społeczeństwo oczekuje, aby wcześniejsze deklaracje Danuty Patalas nie skończyły się na kosmetycznych zmianach, ale na radykalnym obniżeniu pensji (…)

Post Navigation