Frakcja Wyrzutowa

Obalamy burmistrzów od 2010r ;)

Archive for the tag “Lapidarium”

Niecodzienna odwaga ;)

Pomysł, aby jakikolwiek pociąg zatrzymał się na stacji Wschowa przez  45 min jest …. odważny.

Nieprawdopodobny stan apokalipsy,  jaki otacza dworzec i życie, które rozwija się w chyba w radioaktywnej wodzie w przejściu między peronami, może zostać mylnie odebrane jako wizytówka naszego miasta.

Nie ma takiej orkiestry na świecie ani takiego makijażu na nieletnich licach, które zakryłby brzydotę opuszczonego dworca PKP we Wschowie.

Oczywiście najłatwiej krytykować i narzekać. Bądźmy jednak ponad to i  pamiętajmy, że za rok też jest winobranie. Warto  połączyć siły z organizatorem  kursu zabytkowego składu Winniczek. Można umilić czas tankowania wodą pociągu, proponując  przejazd do perły naszego miasta jaką jest niewątpliwie Lapidarium. Taka przerwa w podróży na pewno zapadłaby wszystkim w pamięci, a gmina zbytnio się nie wykosztuje, finansując taką eskapadę 🙂

foto shk.org.pl

Reklamy

Lapidarium Wschodu

Wieczornica upamiętniająca ofiary wschodu w Lapidarium – czytasz na plakacie. Umysł zaczyna pracować na najwyższych obrotach – Cholera jasna, kim są ofiary wschodu? Wampirami zdradzonymi o świcie? Zawiedzionymi poziomem chińskich tekstyliów czy też elektroniki? Wyniszczonymi przez opium lub super ostre sosy chili? Coś mnie ominęło?  
Jeszcze jedno zerknięcie na plakat i przeczytanie notki dołączonej do niego i już wiesz. Kontekst jest jasny. Kresy.

Pomimo tego, iż na plakacie stoi, że to Burmistrz Miasta i Gminy Wschowa zaprasza nas na m.in. ową wieczornicę, podejrzewam, że to nie on projektował plakat z „ofiarami wschodu”. Na pewno nie on będzie organizował to wieczorne spotkanie w murach cmentarza ewangelickiego. Wieczornicę organizuje Grupa Patriotyczno-Historyczna Katyń (uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2, Gimnazjum nr 2 i Gimnazjum Językowego) pod przewodnictwem Pani (katechetki) Agnieszki Małej ze Szkoły Podstawowej nr 2 we Wschowie.

Zawsze gdy słyszę, że dzieci ze szkoły podstawowej  tworzą jakieś grupy „Katyń”, organizujące np. wigilię na której – Pojawiły się również wspomnienia te bardziej bolesne związane ze śmiercią, strachem, prześladowaniami, ucieczkami i mordem – to czuję irracjonalny lęk i  zastanawiam się co powoduje wspomnianą już nauczycielką religii, aby  dzieciom opowiadać akurat takie historie przy wigilijnym stole?

Być może odpowiedź czai się na Wschodzie. Dzikiej krainie, która ciągle zagraża Polsce. Cios może nadejść w każdej chwili. Dlatego tak ważne jest, aby jak najwcześniej uświadamiać dzieciom zagrożenie. W przedszkolach może pojawiać się Unia Leszno, może pojawić się też Grupa „Katyń”.

Oczywiście lepiej jest żartować niż płakać, ale nie mają państwo wrażenia, obserwując narrację historii we Wschowie, że jest jakiś niekontrolowany przechył na wschód? Że lada dzień ucieleśnimy tezę, wyczytaną gdzieś w sieci, że II wojna światowa rozpoczęła się 17 września 1939 roku od ataku Armii Czerwonej na Polskę, a do 17 września Wehrmacht prowadził na naszym terytorium bliżej niesprecyzowane ćwiczenia?

Zatrzymuję się na chwilę przy tym pytaniu i – jak to często bywa – wysyłam szkic znajomej. Mam czasami takie wrażenie, że wariuję i potrzeba mi świadomości, że nie jestem sam w swej percepcji.

Cezura roku 1945 to (jak pewnie już pewnie kiedyś Tobie wspominałam) sprawa, która mnie w naszej lokalnej pamięci również irytuje. Sądzę, że wieczornica w Lapidarium równa się zdezawuowaniu historii ludzi i miejsc, którzy byli tu przed nami. To, że taka wieczornica akurat odbędzie się w tym miejscu to swoiste kuriozum. Samo zestawienie słów ‚ofiary wschodu’ nie daje nadziei, że będzie to widowisko o charakterze pojednawczym, łączącym miejsca i ludzi, a będzie kolejnym wypominaniem krzywd. Wspominanie tzw. ofiar wschodu pośród grobów osób, których rodziny musiały stąd odejść jest co najmniej niesmaczne (w końcu najświeższe groby są z lat 40 ubiegłego wieku). No chyba, że te niemieckie rodziny też są ofiarami mitycznego Wschodu – przyjechaliśmy, bo nam Wschód kazał i wzięliśmy, co było. Nie nasza wina, wina Wschodu. Tym samym mamy zero poczucia winy i odpowiedzialności. I poczucia przyzwoitości, niestety – pisze do mnie przyjaciółka a ja wiem, że właśnie takich słów mi brakowało.

Dzieci z Grupy „Katyń”, zakładnicy strażników „ofiar wschodu”, już uczą się, że w Polsce, we Wschowie, najważniejsza jest wszelaka celebracja tragedii. Koszmarne pomniki, blask pochodni, patriotyzm sytych czasów. Polska ponownie Chrystusem narodów. Zdradzona o świcie. Ofiara wschodu.


Post Navigation