Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Archive for the tag “Promocja”

Kariera

We Wschowie kariery toczą się błyskawicznie. Jednego dnia jesteś woźnym (?) w Muzeum Ziemi Wschowskiej, a drugiego lądujesz na stanowisku specjalisty ds.promocji w instytucji o 4 krotnie większym budżecie.

Ogólnie jest fajnie. Chodzisz po mieście z telefonem przy uchu.Zjesz karkówki na Dni Wschowy. Z palców zetrzesz tłuszcz i strzelisz kilka fotek gwieździe wieczoru z publicznością w tle. Żyć nie umierać. Do czasu…

Do czasu kiedy nepotyczny  kop w górę nie wystarczy. Do czasu kiedy dyplom historyka ni jak nie ma się do promowania dużej profesjonalnej imprezy. I te wszystkie obowiązki, które masz wpisane w angaż są wymagalne, a nie na pokaz obowiązki PK

W tym momencie nie jest ważne jak i za co Przemek dostał swoją pracę. W tym momencie ważne jest czy władza nadal będzie robić z nas idiotów czy w końcu ktoś otrząśnie się i odkryje oczywistą prawdę, że prowincjonalnymi politykami nie da robić się profesjonalnej promocji

 

 

Reklamy

Motocyklista ludojad

Wtedy okazało się, że tak zorganizowana impreza ma charakter masowy i w związku z tym wymaga złożenia wniosku, zaopiniowania go przez komendę policji oraz potrzebne są dodatkowe zabezpieczenia.

Nie byłaby więc to już kameralna impreza, jak w ubiegłym roku – mówi burmistrz – potrzebna byłaby dodatkowa ochrona oraz szereg innych zabezpieczeń, które zdecydowania podniosłyby koszt organizacji pikniku.

Andrzej Jagodzik zwraca uwagę na to, że w ubiegłym roku zachowanie motocyklistów nie sprawiało żadnych problemów, nikt nie poniósł żadnych szkód, stąd nie rozumie, dlaczego tym razem impreza miałaby być pod szczególnym nadzorem.

Szczerze pisząc dziwie się bardzo, że po zeszłorocznych doświadczeniach, czyli braku negatywnych doświadczeń, w roku wyborczym władza na piknik motocyklowy nie rzuciła się, jak kania na dżudżu. Nie rozumiem też jak może odbywać się masowa radosna konsumpcja wszelakich rodzajów alkoholu podczas Dni Wschowy przez godzin kilkanaście i to jest akceptowalne, a kilkudziesięciu motocyklistów, to już zagrożenie. 

Na zagrożenie, w przypadku takich imprez o podobno podwyższonym poziomie ryzyka, jest wzmożona ochrona, a na nią to właśnie brakuje pieniędzy. Nie wątpię, że pan burmistrz ma większe rozeznanie w beznadziei wschowskich finansów lecz jako obywatel ośmielam się coś poradzić. Szkoda bowiem aby tak fajna impreza przeszła nam koło nosa. Wygląda jednak, że w tym roku nic z tego.  Choć pomysł, aby „przykleić” piknik motocyklowy do Dni Miasta jest bardzo dobry.

Wróćmy jednak do finansów. Mam przed sobą zestawienie kwot jakie Gmina Wschowa płaciła w 2013 firmie prowadzącej portal Ziemia Wschowska ( to ten portal w którym Wschowa to miasto szczęścia i prosperity ) i na moje oko spokojnie można zrezygnować z takich pozycji ( szczególnie, że gmina wydaje Informator Samorządowy i posiada swoją stronę internetową ) jak

opieka autorska i techniczna – 7 923,02 zł  za 2013 r

– opieka medialna na stronie – 20 664,00 zł za 2013

– ogłoszenia w serwisie zw.pl 8 856,00 

Tak, więc na szybko mamy ponad 37 tys zł do wydania na ochronę. Za tą kwotę można wynająć co najmniej kilku ex komandosów, którzy nie zawahają się,  gdy przyjdzie strzelać do hord krwiożerczych motocyklistów demolujących miasto i zjadających jego mieszkańców.

Spójrzmy jednak jeszcze w inną stronę miejskich wydatków. Tak aby nie sprawiać wrażenia, że jakiś np. kompleks mam na tle zw.pl.

Ile mogło kosztować takie coś jak poniżej, a przede wszystkim jaki to ma sens dla Wschowy ?

unnamed

Niezwykłe lekcje rytmiki ? Hmm. Odpalam pierwszą piosenkę „Jestem Polakiem ” i chyba ktoś nas zrobił w konia. Piosenka opowiada o dzieciakach, które ciuchcią przemierzają Polskę. Jest Zakopane, jest Warszawa, jest wiadomo Toruń i od zawsze słowiańsko-piastowski Gdańsk. No proszę państwa nie ma królewskiej Wschowy. Skandal 🙂 

Widzimy więc, że pieniądze nie stanowią problemu. Problemem jest strach i asekurantyzm.  A jak wygląda zagrożenie ? Mniej więcej tak

12

przedstawiciele hordy, która miała zniszczyć i zniewolić Wschowę

foto http://prmmoto.kei.pl/

Do dwóch iglaków kino gratis

Pomysł, by nasze miasto promowało swoje tereny pod inwestycje przemysłowe na targach konsumenckich Dom i Ogród w Lesznie wśród takich branż jak  budownictwo, aranżacja wnętrz, wyposażenie wnętrz: meble domowe i ogrodowe, akcesoria meblowe i budowlane, szklane meble, drzwi i inny asortyment, okna drewniane, bramy, drzwi, systemy okienne z PVC, kotły grzewcze, kolektory słoneczne, pompy ciepła, systemy ogrzewania, montaż podłóg, panele podłogowe i deski drewniane, kredyty hipoteczne, systemy nawadniania ogrodów, projektowanie i aranżacja ogrodów, odnawialne źródła energii, przydomowe oczyszczalnie ścieków, montaż kominków, farby, konstrukcje dachowe, itp. Ważnym elementem Targów był kiermasz roślin – bylin, krzewów, kwiatów, drzewek owocowych – jest tak naprawdę dowodem, że jako Wschowa nie mamy żadnej spójnej i sensownej strategii działań promocyjnych. Widzimy też, że w roku wyborczym każdy, nawet najbardziej odklejony od rzeczywistości, pomysł będzie zrealizowany pod warunkiem, że zaowocuje on paroma zdjęciami. 

Jak wyglądało stoisko Wschowy ? Ano tak

20140412_104407

 fot. Regionalna Izba Przemysłowo – Handlowa w Lesznie

Po prostu koszmar okraszony „multimedialną” prezentacją na widocznym laptopie. Aż się chciało uwolnić ręce od tych iglaków czy paneli podłogowych, sięgnąć po portfel i kupować, inwestować we Wschowie. Jeśli rączka zadrżała to wyobrażam sobie, że silna reprezentacja władz Wschowy rozwiewała wszystkie wątpliwości.

wsh68199315

fot. wschowa.pl

To nie jest też tak, że tylko we Wschowie niewdzięczna ludność nie docenia starań władz. Mimo takiej odważnej aranżacji stoiska. Mimo fachowej obsługi i wstrząsającego sprzętu do demonstrowania walorów naszego miasta, w konkursie „Urzekająca aranżacja stoiska wystawienniczego” Wschowa przepadła z kretesem.

Nic straconego panowie włodarze. W dniach 31.05. – 1.06.2014 w Lesznie odbywa się Międzynarodowa wystawa psów rasowych. Śmiało stawiajcie tam stoisko. Wszak twierdzicie, że w naszych zasobach jest 160 hektarów pod inwestycje, a więc idealne tereny do hodowli tak wielkich ras jak dog, nowofundland czy inny kuvasz. A fotka z pieskiem doda z 5 pkt procentowych w wyborach jak nic. 

Jak żyć ?

Mówi do mnie przy stole tak – znajomy wpadł do mnie. Było już późno więc na noc został. Po Wschowie oprowadziłem. Mówił, że ładna, że taki Wrocław w miniaturze. Do Lapidarium go chciałem wziąć, ale zamknięte. Może to i dobrze, bo by  zagubił się w tej trawie wysokiej.  

A sam chciał do Lapidarium, czy ty zaproponowałeś? – dopytuję się.

Dlaczego pytasz? – odchyla się od stołu z pewną podejrzliwością w oku

Ano dlatego, że znów lato. Znów mityczny turyści będą szturmować  perłę Polski – Wschowę. I jak co roku wraca temat oznaczenia naszych zabytków tablicami informacyjnymi. ( notka z 2012 TU )

Zawsze intrygowała mnie w Kamiennej Górze „reklama” zamku Grodno. W końcu w deszczowy dzień, zamiast skręcić do domu skręciliśmy w kierunku zamczyska. Powiadam wam, że to strzał w dziesiątkę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

foto: sudety.blox.pl

Zaprawdę powiadam wam, że we Wschowie postawienie znaków od strony Głogowa czy Leszna zachęcających do odwiedzenia perły naszego miasta Lapidarium, to misja niemożliwa, a i wizerunkowo nieopłacalna.

W konkurencji słit focia z otwarcia czegokolwiek zdjęcia z tablicą informacyjną sromotnie przegrywają z zdjęciami z otwarcia boiska, kolegium czy wręczenia rowerów.  A może zdarzyć się tak, że w ogóle wstęgi do przecięcia nie będzie 🙂

Może się zdarzyć, że ludzie takie tablice przyjmą jako coś oczywistego, coś co dawno powinno być zrobione, a nie jako coś wizjonerskiego i pionierskiego.

Może zdarzyć się tak, że ludzie stawianie tablic czy naprawianie pomników potraktują jako normalne obowiązki władzy i już do  żadnej oczywistości nie będziemy mogli przyłożyć cech wyjątkowości i specjalności.

Jak wtedy żyć ? No jak ?

 

Kalendarze sia la la

Czuję delikatny niepokój, gdy patrzę na miesiąc luty w nowym kalendarzu Wschowy na rok 2013. 

luty 2013

Martwi trochę słowo „przyszła”. Myślałem, że gdy przewrócę kartkę kalendarza pod koniec stycznia 2013, to będzie już to po prostu siedziba Muzeum i Biblioteki Publicznej. Znaczy przedłuża się nam remont. Znacznie 🙂

Miesiąc kwiecień to Lapidarium. To już  nie tylko Staromiejski Cmentarz Ewangelicki, ale też dawny cmentarz katolicki.

W czerwcu patrzymy na majestatycznego byka Ilona. Abyśmy nie popadali w zbytni zachwyt, autor komentarza do fotki przytomnie zaznacza –  pomnik wybudowano w czasie stanu wojennego. Czar pryska momentalnie. Nieprawdaż ?

Lipiec, sierpień i grudzień to łza światów minionych, a więc budynki, których nie ma. Choć to chyba przesada bym w grudniu zerkając na datę, oglądał pomnik Bismarcka ? 

Całość publikacji nazwana jest „Wschowa znana i nieznana”. Czego więc dowiadujemy się z sekcji – „nieznana Wschowa”- jest to niepokojące, ale wydaje się, że przed wojną było to całkiem ładne miasto. A już fotka z października podpisana – Domy mieszkalne dla urzędników przy obecnej  ul. Reymonta  – dobitnie pokazuje nam upadek stanu urzędniczego na przestrzeni lat 🙂

Nowe wydawnictwo Wydziału Promocji i Rozwoju jest wydawnictwem raczej hermetycznym i dlatego też nie spełni roli gadżetu promocyjnego. Ten kto zna Wschowę, mieszka w niej, bez problemu skojarzy miejsca, budynki czy bluszcze.

Szkoda, że nie przekuto tej hermetyczności w zaletę i nie  powtórzono pomysłu z kalendarza na 2012. Wtedy to wykorzystano ( jeśli pamięć mnie nie myli ) zdjęcia miasta i okolic wykonane przez mieszkańców. Co stoi na przeszkodzie, aby co roku ogłaszać konkursy na najlepsze, najciekawsze zdjęcia naszego miasta  do kalendarza miejskiego?

Mogła by to być ładna świecka tradycja.

Post Navigation