Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Archive for the tag “Rada Miasta”

Żołnierzyk

Po lekturze nowego numeru „Naszych Wschowskich Spraw” mam takie rosnące we podejrzenie, że są ludzie we Wschowie, którzy żałują, że przegrana strona w wyborach samorządowych po ogłoszeniu wyników nie jest wyprowadzana do piwnic – i kula w łeb.

Dawid Techman, w tekście „Referendum? Nie idziemy” – z zapałem godnym młodego komsomolca wymienia osoby, które zbierały podpisy pod listami referendalnymi. I ma na to świadków ! ( gdyby miał jeszcze zdjęcia nawiązałby do tradycji SB ). Pan Dawid demaskuje również fakt, że w „awanturze” referendalnej biorą udział działacze lewicy, PO oraz także KODu, a przecież powszechnie wiadomo, że działacze lewicy, członkowie i sympatycy PO czy KODowcy nie mają żadnych praw obywatelskich i miejsce ich jest w gułagu.

Powszechnie też wiadomo, że referendum zorganizowała grupa tęskniąca za powrotem do koryta. Jest to bardzo medialna teoria. Według niej pani Danuta Patals i pan Miłosz Czopek odsunięci od koryta przez Krzysztof Grabkę wywołali wyborczą awanturę i przejęli władzę. Tak, przejęli władzę. Takie stwierdzenie jest uprawnione, ponieważ dla pana Techmana referendum, proces legalny i demokratyczny, jest próbą obalenia władzy.

Chciałbym też, aby w końcu ktoś powiedział mi, przy jakim korycie byłem ja i radny Buczek. Za cholerę nie wiemy, o co chodzi, ale jeśli należą się nam jakieś zaległe pieniądze, bardzo proszę wskazać nam, gdzie możemy je odebrać.

Radni angażujący się w referendum są bezradni – grzmi Dawid Techman i ja ogólnie się zgadzam. Gdzież tam nam do zaradności radnych Kuchcickiego i Giezka. „(…) A niektórzy nawet od początku kadencji, nie zgłosili żadnej sensownej propozycji” – kontynuuje naczelny NWS. To radni koalicji rządzącej składali jakieś sensowne propozycje? Walka z gawronami i gołębiami zalicza się do nich?

Jest w tym tekście również bardzo niebezpieczny fragment, który mówi nam wszystko o poglądach egzotycznej kompanii z otoczenia pani Burmistrz „(…) Nie potrafili godnie odejść. Zarabiali sporo, a mimo tego potem bez honoru procesowali się, ile wlezie, by wydusić z gminy każdy dodatkowy grosz, występując w roli ofiar.” Obrona swoich praw w sądach, wyroki potwierdzające naruszenie tych praw, to wyduszanie grosza z gminy i robienie z siebie ofiary? No ku.wa mać. A kto ich idiotycznie zwalniał? Mając pełną świadomość, ile zarabiają, trzeba było dobrze wykonać papierkową robotę, a nie na „chama”. To jest wyjątkowa bezczelność, niespotykana do tej pory we wschowskim samorządzie – aby w taki sposób przedstawiać oczywiste błędy administracji.

Wbrew temu, co starają się przedstawić nam „żołnierzyki” kempingu władzy sytuacja we Wschowie nie jest zero-jedynkowa. Są ludzie, którzy opowiedzieli się przeciwko stylowi rządów ekipy Grabki i pójdą na referendum, ponieważ nowa władza jest dla nich w znacznej części lustrzanym odbiciem starej ekipy. Choć trzeba przyznać, że w opowiadaniu i pisaniu bzdur mamy we Wschowie nowy poziom. Ekstraklasę bzdur.

 

Reklamy

Opuście ręce i odejdźcie od ściany

Propozycje Miłosza Czopka dla radnych, którzy ośmielili się nie głosować razem z NWNS na ostatniej sesji, można skwitować starym dowcipem – towarzysze, kto jest za może opuścić ręce i odejść od ściany. 

Zresztą zobaczcie sami

Pan Miłosz Czopek na powyższej konferencji został przedstawiony jako przyszły wice burmistrz Wschowy. Hmmm, w pani Danucie Patalas pokładam wielkie nadzieje, natomiast wobec pana Czopka jako wice nie mam żadnych złudzeń. 10 czy 11 miesięcy „kariery” u burmistrza Grabki udowodniło, że to za wysokie progi dla lidera Naszej Wschowy Naszego Samorządu.

Rozochocony przyszły wice Czopek podzielił się z nami swoimi przemyśleniami na temat sytuacji w radzie. Po jego słowach mam nadzieję, że po prostu mamy do czynienia z niekompetencją, a nie ze złą wolą. Na pewno zaś mamy do czynienia z galopującą megalomanią.

W całym tym materiale video warto skupić się na jednej rzeczy. Na wypowiedzi Miłosza Czopka, że radna Knaflewska-Walkowiak swoją pracą w radzie ma szansę odkupić jakieś swoje winy. Domyślam się, że chodzi o to, iż radna Walkowiak jest z tzw. obozu Grabki, tego obozu, który zostawia miasto w nieciekawym stanie na wielu poziomach.

Takie przedstawienie sprawy to jest proszę państwa jakiś żart. To, że burmistrzem Wschowy przez ostatnie 4 lata był pan Grabka jest winą Miłosza Czopka. To, że od czterech już lat miasto nie wychodzi na prostą jest winą Miłosza Czopka. Te wszystkie złe rzeczy, które się stały za sprawą władzy w mieście przez ostatnie cztery lata to wina Miłosza Czopka. To ten pan, który do kamer bredzi coś o układzie itp., został po prostu kupiony stanowiskiem przez Krzysztofa Grabkę, a następnie potraktowano go tak, jak na to zasługiwał, czyli pokazano mu drzwi. 

W tym czasie ja, opluwany dziś na forach internetowych za to, że nie podzielam zachwytów nad osobą doktora ekonomii, a głównie za to, że jako człowiek nie zwykłem popierać czegoś bezwarunkowo,  jak tylko potrafiłem kontestowałem burmistrzowanie obozu Grabki. Pod nazwiskiem, bez uników, nie patrząc na straszliwe niebezpieczeństwa. 🙂 

Ja to ja. Można powiedzieć weteran. Ciekawy jednak jestem, jak czują się radni NWNS po wysłuchaniu tej konferencji. Wiecie już za kogo was ma pan za chwilę wiceburmistrz? Za automaty do głosowania, za bezwolne maszyny, które maja realizować jakiś bliżej nieokreślony program na przeciw dzikim zwierzętom – radnym z innych klubów.

21 czyli Rada Miasta

Ekipa pana Owoca jeszcze na kolanach będzie blagać o litość. Sprzedając się musieli jeszcze zachować twarz dogadanka nie wyszła jeden głos to kwestia małego czasu – tak pisze anonimowy komentator na portalu zw.pl. Jedno jest budujące w tym komentarzu. A mianowicie, że nie ma już np. ekipy Mazura, a jest ekipa Owoca. 🙂

Jak widać po wczorajszych głosowaniach, radni NWNS nie mają większości w Radzie Miasta. Chciałbym uspokoić radnych z grupy Burmistrz Patalas i poprosić o niewykonywanie nerwowych ruchów. Najgorszym scenariuszem dla wschowskiej demokracji byłoby, gdybyście poszli drogą swoich poprzedników i zaczęli załatwiać poparcie poprzez oferowanie korzyści innym radnym. Chyba za bardzo nie muszę się rozpisywać na ten temat. Marchewki mogą być skuteczne, lecz zawsze za marchewką idzie kij, a dzięki takim metodom nie ruszymy się z miastem do przodu, a wręcz cofniemy się w mroczne czasy – wiadomo jakie. 

Jeśli ktoś spojrzy w statystyki poprzedniej kadencji, uzyska wiedzę o tym, że 90 % uchwał było przyjętych jednogłośnie. Były to po prostu uchwały konieczne do przyjęcia. Uchwały, które każdy rozsądny radny poparł z czystym sumieniem.

Bezdyskusyjne jest, że ekipa Danuty Patalas, dzięki jej uprawnieniom może zasadniczo zmienić nasze miasto. Władza Burmistrza jest duża i pozwala na swobodne realizowanie programu wyborczego. Z mojej strony (i domyślnie Piotra Buczka) deklaruję poparcie dla każdej korzystnej dla miasta uchwały.

Na następnej sesji zamierzamy zgłosić moją kandydaturę do dwóch komisji. Liczę na poparcie radnych NWNS. Dwa głosy z waszego obozu za kandydaturą Piotra Buczka na wice Rady mile mnie zaskoczyły. 🙂

Zaraz ukonstytuują się kluby i myślę, że przez następne cztery lata razem (rozmawiając, dyskutując) możemy wypracować wiele dobrych rozwiązań dla Wschowy. Wszak o to chodzi. Wszak wybory zakończyły się w niedzielę 30 listopada.

Piotr Buczek – kandydat do rady miejskiej w okręgu nr 9 ulice: ul. Reymonta, ul. Konopnickiej, ul. Kraszewskiego, ul. Ogrodowa, ul. Paderewskiego, ul. Sadowa, ul. Sienkiewicza, ul. Sikorskiego, ul. Słowackiego, ul. Starowiejska, ul. Tylna, ul. Wesoła

XIII-Sesja-RM5556-400x300foto zw.pl 

 W okręgu nr 9 sprawa jest prosta. 🙂 Mieszkańcy ulic Reymonta,  Konopnickiej, Kraszewskiego,  Ogrodowej, Paderewskiego,  Sadowej,  Sienkiewicza, Sikorskiego,  Słowackiego, Starowiejskiej, Tylnej, Wesołej mogą głosować na Piotra Buczka. 

Piotr to chyba najaktywniejszy radny mijającej kadencji, a fakt, że jest radnym opozycyjnym sprawiał, że nie unikał trudnych tematów. To przede wszystkim Piotra zasługa, że błyskawicznie zmniejszono opłaty abonamentowe w strefie płatnego parkowania. 

To Piotr, jak i panowie Mazur i Grzyb, zapewniali mi stały dopływ informacji o pracach Rady Miasta, rozumiejąc i wypełniając w 100 procentach rolę radnego jako przedstawiciela obywateli w ratuszu.

Gdybym mieszkał w okręgu 9, głosowałbym na Piotra Buczka ! ! !  

Adam Muszkieta – kandydat do rady miejskiej w okręgu nr 1 Ulice: K. Wielkiego, Arc. Stablewskiego, Dworcowa, Mickiewicza

Naszym kandydatem do rady miejskiej w okręgu nr 1 Ulice: K. Wielkiego, Arc. Stablewskiego, Dworcowa, Mickiewicza jest Adam Muszkieta

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przypominam wywiad jaki Frakcja przeprowadziła z panem Adamem w 2012 roku

Frakcja Wyrzutowa -10 grudnia 2012 roku przestałeś być dziennikarzem ZW.pl. Dla wielu było to kompletne zaskoczenie. Rzadko bowiem zdarza się, aby z dnia na dzień zwalniać kogoś, kogo można uznać za twarz portalu. Ciśnie się więc na usta pytanie – o co chodzi?

Adam Muszkieta – O zamach w Smoleńsku i okupację kraju (śmiech).

To nie do końca pytanie do mnie. Mogę powiedzieć tylko to, co sam usłyszałem na odchodne. Choć, jak się okazało, nie była to jedyna obowiązująca wersja.

Od czego chcesz zacząć – od wersji dla mediów, czy może od wersji nieoficjalnych? Musisz wiedzieć, że z każdym dniem jest ich coraz więcej (śmiech).

To może zacznijmy od wersji jaką usłyszałeś osobiście.

10 grudnia, godzina 16:30. Jestem proszony na rozmowę z pracodawcą. Tyle, że to nie była rozmowa, a przekazanie komunikatu – moja dalsza obecność w redakcji może poskutkować tym, że burmistrz, Spółka Komunalna czy CKiR nie podpisze z ZW.pl umowy medialnej na 2013 rok. – Możesz podziękować pani Magdalenie Nowackiej – usłyszałem ponadto. Po tej deklaracji mój próg wytrzymałości na podobną argumentację się wyczerpał, wyszedłem i to był koniec „rozmowy”.

Zabarwienie biznesowo-politycznie brzmi  dość absurdalnie … No, ale przejdźmy do pozostałych wersji.

Dzień później, kiedy przyszedłem po swoje rzeczy, to już od drzwi zostałem przywitany spekulacjami na temat powodu zwolnienia mojej osoby. Do początkowej wersji dołączyły dwie następne. Jedna z nich jest prozaiczna, czyli zdaniem mojego byłego pracodawcy, jak przekazali mi moi koledzy i koleżanki, byłem po prostu marnym dziennikarzem. O tyle to przykre, że kilka dni wcześniej otwierało się szampana z okazji tysiąca like’ów na Facebooku, mówiąc że to m.in. dzięki mnie.

Ostatnia wersja wpisuje się w tą usłyszaną 10 grudnia – powodem było to, że zostałem uznany za człowieka Miłosza Czopka.

Nonsens goni nonsens. A Twoim zdaniem jak było naprawdę?

Trudno powiedzieć. Pracodawca ma przecież prawo do tego, aby zwolnić pracownika…

Podejrzewam kwestie finansowe, choć to podejrzenie jest obciążone pewną wadą. Otóż moja umowa śmieciowa obowiązywała do końca tego roku, zatem nic nie stało na przeszkodzie, żeby podziękować mi za współpracę wraz z wygaśnięciem umowy. A jednak tak nie postąpiono. Zdecydowano się na pokazówkę z, jak to nazwałeś, biznesowo-politycznym podtekstem. Lecz mogła być to równie dobrze zwykła nadgorliwość.

Faktem jest, że na początku mojej pracy w ZW.pl byłem traktowany trochę jak pupil. To, że wróciłem do Wschowy po wielu latach i moja bezstronność, której starałem się konsekwentnie trzymać, była odbierana – miałem takie wrażenie – jako ciche poparcie dla włodarzy. Do czasu.

Za człowieka Miłosza Czopka zacząłem być uznawany po tym jak usunąłem ze swojego bloga nietrafiony tekst o Jerzym Wschowskim. Co ciekawe z otoczenia Miłosza Czopka również dochodziły sygnały, że jestem dla nich osobą, której nie można ufać. Przy okazji dodam, że według mnie środowisko burmistrza i Czopka jest do siebie podobne.

Gwoździem do trumny była Magdalena Nowacka, z którą rozmawiałem „przy szklance wody” i o której napisałem artykuł, w związku z jej ponownym wystąpieniem na sesji.

To co dla mnie było informowaniem mieszkańców, dla mojego byłego pracodawcy było promowaniem opozycji, nawet wydumanej.

Portal ZW.pl prezentuje dość specyficzną politykę wobec swoich dziennikarzy. Byłych lub obecnych. Te znikające z głównej strony odnośniki do tekstów na blogach prowadzonych przez dziennikarzy Ziemi Wschowskiej, czy też okres kiedy blogi zniknęły w ogóle z pierwszej strony. Ponownie pytamy się – o co chodzi?

O strach. Ostatnio chciałeś wykupić na ZW.pl reklamę. Odmowa publikacji, moim zdaniem, nie dowodzi nietolerancji. Dla mnie jest dowodem strachu przed tym co powiedzą inni. Inni – w sensie te osoby, od których zależy los mojego byłego pracodawcy, albo w jego mniemaniu zależy. Podobnie było z ocenzurowaniem jednego z odcinków Subiektywnego Przeglądu Prasy i identycznie jest z brakiem niektórych odnośników do blogowych tekstów na głównej stronie ZW.pl.

Przedostatni wpis „Rezygnujemy z NWS i KG na rzecz Wprost” powstał, by sprawdzić czy ZW.pl jest jeszcze instytucją medialną, czy już samorządową. Brak tego konkretnego blogowego wpisu na głównej stronie, jak i tych, które w choć minimalny sposób uderzały w burmistrza, bądź poruszały tematy światopoglądowe, to decyzje wydawcy i jego wizji projektu o nazwie ZW.pl.

10 grudnia nadeszła symboliczna odpowiedź na pytanie – jaka będzie przyszłość portalu? I jak rozumiem ZW.pl ma stać się jednostką samorządową gminy Wschowa, czymś w rodzaju agencji reklamowej burmistrza. No, bo jeśli Wydział Promocji i Rozwoju takiej funkcji nie spełnia…

Wcześniej nie było zgody na taką sytuację, bo chociażby umowa medialna podpisana z SCKiW i burmistrzem Sławy odbywała się na zupełnie innych regułach, tzn. na takich, które można spotkać we wszystkich mediach dotowanych przez samorządy – jest jakieś gminne wydarzenie, my je pokazujemy, opisujemy i tyle. Ale Sława to inni ludzie, inna kultura osobista – nie ma nawet czego porównywać.

Sytuacja, w której znalazł się portal ZW.pl i wschowscy politycy, w mojej opinii, jest patologiczna, bo zachwiana została podstawowa zasada dziennikarstwa, ponieważ to media powinny patrzeć władzy na ręce. A nie odwrotnie. Zachwianie tych relacji to słabość i niedojrzałość zarówno jednych i drugich.

Opisałem kiedyś sytuację skasowania materiału filmowego dotyczącego podpisania umowy na przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu. Możesz powiedzieć nam coś więcej na ten temat?

Pamiętam, że byłem tym zdarzeniem zbulwersowany. Tym bardziej, że nikt nie zapytał nas o zdanie. Bo gdyby traktowano nas poważnie i wcześniej zapytano – co o tym sądzimy, to pewnie do tego by nie doszło. Oczywiście mogę mówić tylko za siebie i uważam, że było to wizerunkowe harakiri dla ZW.pl, z którego długo musieliśmy wychodzić. Takie rzeczy bolały, bo jak sam zauważyłeś we wstępie, to dziennikarze dają swoją twarz temu portalowi.

Post Navigation