Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Archive for the tag “ścieżka rowerowa”

Szatański plan Miłosza Czopka

Przypominamy sobie taką piosenkę, która jednocześnie jest moją odpowiedzią na pytanie, podszyte delikatną nutą wątpliwości – czy napiszę o tym ?

Ten jest stąd, a tamten stamtąd
Więc ten jest dobry, więc tamten zły
Ten jest taki, a tamten inny
Więc tego chcesz słuchać, a tamtego bić

Paweł Giezek w 45 numerze Naszych Wschowskich Spraw piszę, że po wielu miesiącach korespondencji, spotkań z władzami Starostwa Powiatowego, pomysł stowarzyszenia S.O.S dotyczący wprowadzenia kotrapasów dla rowerów padł.

r1 r 2

Oczywiście klasyką S.O.S-u jest zdjęcie z hasłem -ROWERY „NIE” dla WSCHOWY. Cóż taki chłopcy i dziewczęta mają styl.

W moim odczuciu pomysł, jakkolwiek przedstawiony i wsparty argumentami, aby rowery jeździły ulicami pod prąd, to dla niektórych naszych urzędników po prostu za dużo 🙂 No, kto to widział ? Pod prąd ? No przecież, to niebezpieczne jest ? Że co ? Że gdzieś tam w Polsce tak można i, że się sprawdza ? No i co z tego. Tu jest Wschowa ! 

Trzeba uznać też heroizm tej decyzji. Przecież po wymalowaniu tych kontrpasów słodkie fotki na główną stronę Starostwa powinny sypać się jak ulęgałki. Można  jeszcze w lokalnym portalu powiedzieć parę słów o wspieraniu ruchu rowerowego, o promowaniu nowatorskich rozwiązań itp.

Pojawił się tylko jeden problem . Takie małe cóś, które spowodowało urzędniczy proces myślowy zakończony wyartykułowaniem troski o bezpieczeństwo. Nie do przeskoczenia fakt, że pomysł był od S.O.S, czyli tak jak w cytowanej na początku  piosence – Ten jest stąd, a tamten stamtąd Więc ten jest dobry, więc tamten zły

Możliwe jest, że przesadzam. Że w Polsce na kotrpasach rowerowych śmierć i kalectwo zbiera przerażające żniwo każdego dnia. Że to właśnie Zbigniew Semeniuk rozgryzł szatański plan Miłosza Czopka i jego kompani.

I nie ma też żadnego problemu w tym, że jakiś pomysł czy inicjatywa obywatelska została zmarnowana. Wiadomym jest, że mieszkańcy Wschowy masowo trwonią swój czas i energię, by angażować się w sprawy miasta i powiatu. Zasypują kompulsywnie instytucje samorządowe swoimi propozycjami.

Jest w czym wybierać. Wiadoma to rzecz.

Reklamy

Równowaga czyli oddajmy radnego Sławie

Przypomnijmy prawie że kościuszkowską deklarację wschowskiego rajcy, którą złożył podczas ostatniej sesji – Póki będę radnym – mówił – nigdy nie podniosę ręki za tym, żeby w pierwszej kolejności tworzone były ścieżki rowerowe na terenie naszej gminy. Dlaczego? Radny wytłumaczył: Mamy XXI wiek, a na terenach wiejskich brakuje chodników i kanalizacji. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że ja obok okna będę miał szambo, a kilka metrów dalej rowerzysta będzie przemierzał trasę ścieżką rowerową.

Oczywiście możemy przyjąć punkt widzenia radnego i śmiało głosić światu, że w takiej Sławie buduje się ścieżki rowerowe, by podnieść ciśnienie nieposiadającym przyłącza do ichniejszej  gminnej kanalizacji.

Aby zablokować ten niecny proceder, możemy transferować radnego Kuppe za darmo do sławskiego samorządu na czas bliżej nieokreślony. Skończy się natychmiast to rowerowe rozpasanie. 

Nie jest też żadną wiedzą tajemną świadomość, że wybudowanie ścieżki rowerowej jest łatwiejsze i zdecydowanie tańsze niż operacja kanalizowania danego obszaru. Finansowanie jej, w przypadku trasy np. Wschowa – Lgiń, musi oprzeć się o parę budżetów lokalnych. Lecz jeśli faktycznie i radni Pawłowska, Tkacz i inni konsekwentnie będą wracali do tematu i uda się przeskoczyć z fazy planów do praktyki, to nie ma co się oglądać na szambo radnego Kuppe.

Nie może być bowiem tak, że czekając na skanalizowanie i obłożenie chodnikami gminy Wschowy wstrzymamy oddech. Obawiam się , znając wschowskie realia, że podusimy się po prostu.

Oczywiście w innej niż wschowska sytuacji finansowej, buduje się jednocześnie  fragmentami i kanalizę, i drogi dla rowerów. Można to nazwać zrównoważonym rozwojem gminy. Pojęcie, które mam nadzieję, w przyszłości nie będzie nikomu tu obce.

Post Navigation