Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Archive for the tag “swedwood wschowa”

Miałeś chamie złoty róg

Ikea Industry Poland przelała kare w wysokości 2,1 mln zł na konto UMiG Wschowa. W uzasadnieniu uchwały Rady Miejskiej we Wschowie widać jak te pieniądze zostaną wydatkowane i wychodzi na to, że dawanie naszej władzy gotówki w roku wyborczym, to jak dawanie małpie brzytwy.

img006img007img008

Na dzień dobry znika 820 000 tys zł. 420 tyś idzie na pokrycie nie wykonania planu sprzedaży mienia komunalnego, a więc zostaje rozdysponowane w tych częściach budżetu gdzie miały pójść środki ze sprzedaży tego mienia. Następnie gmina Wschowa zmniejsza planowaną emisję papierów wartościowych o 400 tys zł, do kwoty 1 100 000 zł.  Środki te w kwocie 1,5 mln (400 tys zł od Ikea plus 1,1 mln zł z obligacji) zostaną wydane na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu Miasta i Gminy Wschowa związanego z wydatkami majątkowymi.

Uchwała zwiększa wydatki gminy o 1 057 147 zł  czyli o połowę kwoty jaką szwedzka firma przelała w ramach pokuty. Przypomnijmy, że w sprawie ich wydatkowania burmistrz Grabka wspominał coś o konsultacjach, ale fakt, że ich nie było nikogo zbytnio nie zdziwił, albowiem obecna władza konsultuje się sama z sobą lub jakimś, bliżej niezidentyfikowanym absolutem.

  1.  za 480 000 zł wykupujemy i scalamy ziemię pod mityczną II Strefę Aktywności Gospodarczej
  2.  za 25 000 zł kupujemy komputery dla SP 2
  3.  150 000 zł to rozbudowa kanalizacji w rejonie ul. Zacisze 
  4. pozostałe (?) zadania w zakresie kultury dostają 85 000 zł 
  5. CKiR na Moniuszki dostanie nowe kotły za 70 000 zł 
  6. „oblegane” przez mieszkańców Muzeum zgarnia dodatkowe 25 000 zł na wyposażenie i aranżację wnętrz 
  7. wygrywa Siedlnica, która za 8,5 tyś zł miała sobie przebudować zaplecze sportowo- socjalne na boisku sportowym, lecz nagle do tej kwoty zostaje dodane 95 tyś zł i nie ma to nic wspólnego z tym, że jesienią są wybory 
  8. w końcu znajdują się środki na przebudowę sieci w OPS, choć niepokoi fakt, że część z 52 tyś 22 przesunięte są z rozdziału: Wspieranie Rodziny 
  9. Krzysztof Rękoś „wywalczył” 40 tyś na wyposażenie sali wiejskiej w Olbrachcicach

A teraz zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie, że nie ma tych pieniędzy. To co widzisz, to faktyczny stan finansów miasta Wschowa.

Nie domyka się budżet z powodu nie sprzedania mienia komunalnego (czytaj: nie ma chętnych na inwestowanie we Wschowie) więc trzeba zadłużyć miasto o kolejne 400 tys i wyemitować te obligacje jednak na 1,5 mln. Nie ma 480 tys na scalanie i wykup ziemi (kto rozsądny najpierw ogłasza, że tu będzie Strefa Aktywności Gospodarczej chociaż nie jest właścicielem całości znajdujących się w niej gruntów. O ile wtedy rosną ceny ziemi ? O 20-30 procent ?) . Nie ma pieniędzy na rozbudowę kanalizacji, komputery, kotły, wyposażanie sal wiejski i zaplecza sportowe.

Popatrzmy też na daty. Projekty uchwał dotarły do radnych  25 lipca. Szwedzi zapłacili 18 lipca, a musieli płacić po 18 czerwca. Wychodzi na to, że  kiedy my naiwniacy z kalkulatorami liczyliśmy ile można gruntu odkupić od Ikei za karę umowną, gdy apelowaliśmy o to by stosować kroki prawne by nie tracić kontroli nad 60 hektarami uzbrojonych gruntów, to panowie władza w gabinetach już rozdzielali te 2 mln. I tak rozdzieli, że połowa poszła na zasypanie bieżących dziur a za 1/4 zaczynamy historię od nowa, czyli nowe tereny inwestycyjne we Wschowie. Może za 5 lat znów ktoś nam jakąś karę zapłaci. 

Musimy mieć też świadomość, że nigdy więcej taka manna z nieba się nie powtórzy. Nigdy więcej, w roku wyborczym, żadna władza nie dostanie jednorazowo tyle gotówki. Patrząc na propozycję jej zagospodarowanie mam wrażenie, że obecnej administracji pasuje bardziej ta kara niż miejsca pracy dla mieszkańców czy też przyszłe, bliżej nie sprecyzowane korzyści z fabryki, która miała powstać pod Siedlnicą.

 

Reklamy

Wschowski czerwiec 2014 roku

Początek czerwca tego roku we Wschowie powinien wyglądać zupełnie inaczej. W domach, przy grillach, na festynach powinien królować jeden temat – przyjęli cię do fabryki Swedwood, czy nie? W setkach wschowskich rodzin powinna panować radosna atmosfera, która charakterystyczna jest dla tych chwil,  gdy coś zmienia się w życiu na lepsze.

Oj działo by się też na lokalnym portalu zw.pl. Oczami wyobraźni widzę te reportaże z placu budowy. Te zdjęcia, na których władze miasta na czele z Krzysztofem Grabką wizytują, oglądają, łopaty wbijają. Przymykam oczy i widzę też teksty, które aż skrzą się od dobrze znanych nam fraz – na sukces Gminy Wschowa ciężko i wytrwale pracował zespół pracowników Urzędu Miasta i Gminy Wschowa kierowany przez burmistrza Krzysztofa Grabkę,to wielka szansa na rozwój naszej gminy i powiatu wschowskiego. Czekaliśmy na to długo, ale dziś możemy powiedzieć: Udało się ! 

Zaś komentarze tych, którzy dziś tak gorąco na forach tłumaczą pana Grabkę (Co do tego, że nie wybudowano fabryki ma Burmistrz? Sweedwood kupił tereny zadeklarował, że wybuduje fabrykę – z przyczyn ekonomicznych nie wybudował, bo mają mniejsze potrzeby i tyle, burmistrz nie mógł nic zrobić), że nic nie mógł wymóc na szwedzkim inwestorze, albowiem prywatne firmy mają swoje bilanse, aktywa, plany itp. lądowałyby w wirtualnych koszach, aby nie psuć faktu, że własnie dzięki niemu, pod jego kierownictwem, Wschowa pojawiła się na mapie świata jako miasto, z którego transporty z meblami będą wyjeżdżać do najdalszych zakątków Europy i świata.  

Oczywiście następne kadencje sypałyby się praktycznie z automatu i może nawet ogromne zadłużenie, które przecież powstało na poczet przyszłych wpływów z podatków płaconych przez Szwedów, w końcu przestałoby ciążyć miastu jak kotwica.

Rzeczywistość jest jednak jaka jest i jej bolesność świetnie rysuje informacja o tym, że burmistrzowie nasi plus przewodniczący rady wybrali się po prośbie (oni nazywają to konsultacjami)  do Ikei, by zapytać się, czy ewentualnie moglibyśmy odzyskać 6-12 hektarów gruntów na wypadek, gdyby ktoś faktycznie chciał inwestować we Wschowie.

Następnym elementem realności, i tekst poniżej dedykuje tym, do których trafiają tłumaczenie w stylu – kryzys, przyczyny ekonomiczne, jest gmina Orla z inwestycją o parametrach tak bardzo zbliżonych do niedoszłej wschowskiej inwestycji

 

 

Gorzki smak satysfakcji opozycji

20 maja roku bieżącego burmistrz Grabka odwiedził Chlastawę, by spotkać się tam z dyrektorem fabryki Ikea Industry, panem Waligórą. Jednym z tematów rozmowy była kwestia możliwości odkupienia od szwedzkiego koncernu części strefy aktywności gospodarczej, którą gmina sprzedała w 2009 roku. Gmina Wschowa zainteresowana jest odkupieniem około 6 hektarów gruntów położonych bezpośrednio przy drodze do Siedlnicy.  

Najważniejsze w tym hipotetycznym interesie jest to, po ile to za hektar Wschowa miałby odkupić ziemię? Przypomnijmy, że to nikt inny tylko opozycyjny klub radnych Porozumienie dla Rozwoju, a w szczególności radny Fabian Grzyb, od paru miesięcy zdecydowanie optuje za tym, aby wobec Ikei stosować taktykę następującą:

a) złożyć notarialnie oświadczenie woli skorzystania z odkupu całości terenów inwestycyjnych po cenie sprzedaży,

b) rozpocząć partnerskie rozmowy z Szwedami na temat wzajemnych rozliczeń gruntowo-majątkowych, tak aby zabezpieczyć interes i przyszłość Wschowy. 

Uzbrojenie ziemi pod niedoszłą fabrykę Ikei nie było bowiem tanie. Nasze gmina poniosła następujące koszty:

img039img038

Wydaliśmy 3  642  586 zł plus zamiana ziemi i widocznie nie do ustalenia koszty geodetów itp. Swedwood zapłacił nam 5,2 mln. 

Dziś 28 maja wygląda na to, że pojawił się na horyzoncie potencjalny inwestor, a gmina po prostu, wbrew wielu deklaracjom włodarzy naszego miasta, nie ma scalonych, uzbrojonych, a przede wszystkim własnych przygotowanych terenów pod inwestycję. Wschowa np. w ostatnim numerze zw.pl pokazała taką mapkę II Strefy Aktywności Gospodarczej:

zain we

II STREFA NA NIEBIESKO

Gdy tymczasem teren ten, jeśli weźmiemy pod uwagę własność gruntów, wygląda mniej więcej tak

img040

Granice na czerwono sam rysowałem. Żółty kolor to teren sprzedany dla firmy Elektrobud, na czarno grunty gminy Wschowa i drogi, białe plamy to działki w rękach prywatnych.

Dziś 28 maja, trzy tygodnie przed oficjalnym terminem zakończenia „operacji” Swedwood Wschowa widać, że sposób zarządzania miastem przez obecną ekipę można nazwać najdelikatniej doraźnym. Widać, że wybieganie w przyszłość, myślenie długofalowe nie są mocnymi cechami burmistrza Grabki lub też – nie ma ich wcale. 

 

Opus Magnum Krzysztofa Grabki

Cała operacja „Swedwood we Wschowie” urasta do swoistego opus magnum burmistrza Grabki. Jest oczywiście zasadnicza różnica między takim Mozartem, który kończył swój żywot zawodowy, i żywot artysty w ogóle, wybitnym dziełem – Requiem, natomiast nasz burmistrz trzecią kadencję kończy serią kompromitujących siebie wypowiedzi na temat  szwedzkiej inwestycji.

Daleki jestem w tym wpisie od kpin i żartów, albowiem sytuacja jest poważna, i zupełnie świadomie, piszę, że postawa burmistrza podpierającego się jakąś anonimową grupą radnych, zaczyna wyglądać na działanie na szkodę naszego miasta.

Wiem też, że polemika z panem Grabką nie ma żadnego sensu, dlatego też zwracam się tym wpisem bezpośrednio do Państwa, moich wiernych czytelników.

Wiemy już, że aby odebrać ziemię Ikei potrzeba nam 5,2 mln zł. Pan burmistrz Grabka, za pomocą Gazety Lubuskiej, informuje nas, że kwota taka nie jest możliwa do zabezpieczenia bez rezygnacji z miejskich inwestycji lub też spowoduje dorzucenie następnego miliona do kilkudziesięciu już milionów długów Wschowy. Jest to po prostu nieprawda i wprowadzanie opinii publicznej w błąd.

Spójrzmy na tabelkę uchwały Zarządu Województwa Lubuskiego dotyczącą dofinansowania uzbrojenia II strefy aktywności gospodarczej we Wschowie ( pamiętajmy jednocześnie, że dofinansowanie niby jest ale go fizycznie nie ma )

Jak widać, dofinansowanie to około 50 procent z kwoty 5 299 702,62 zł, którą miasto zamierza wydać na to działanie dla powierzchni 20 hektarów. Jeśli zrezygnujemy z tego działania na rzecz odzyskania 60 hektarów terenów gotowych, uzbrojonych na inwestycję to w puli pieniędzy do wykupu ziemi z rąk szwedzkich, przybywa nam 2,6 mln zł. Dodajemy do tego 2,1 mln zł kary wynikającej z umowy sprzedaży i dysponujemy kwotą 4,7 mln.

Do całości, która wynosi 5,2 mln zł, brakuje więc już tylko 500 tys. zł. Nawet w tym przypadku gmina wcale nie musi wykładać żadnych pieniędzy, a wręcz może zaoszczędzić około miliona złotych. Po prostu trzeba za dobrą monetę wziąć zapewnienia Szwedów, że chcą budować w przyszłości u nas zakład produkcyjny i zaproponować im 20 hektarów w cenie 100 tys. zł za hektar (czyli cenie jaką zapłaciła firma Elektrobud za działkę w II strefie) i odliczyć od ceny wykupu kolejne 2 mln zł. Na koniec transakcji, która nie jest ani skomplikowana, ani niewyobrażalna wymaga tylko właściwie umiejscowionych  priorytetów w głowach urzędników publicznych, w rękach gminy zostaje 40 hektarów uzbrojonego terenu pod inwestycje plus zaoszczędzona gotówka.

I nie jest to też tak, jak stara się nam chyba wmówić burmistrz Grabka, że musimy sprzedawać te 40 hektarów w całości. Możemy je swobodnie dzielić na mniejsze parcele wg życzenia potencjalnego inwestora.

Mi osobiście aż strach myśleć, że te całkowicie nieprofesjonalne i niezabezpieczające miejskich interesów działania w kwestii Swedwood, to może być norma w ostatnich 12 latach rządów tej ekipy. Problem wychodzi na wierzch, dzięki opinii publicznej, przez swą wyjątkowość i wielkości. Ciekaw jestem, ile to małych spraw zostało podobnie rozegranych, ile to szans dla miasta zostało przegranych. Być może to one w swojej masie powodują, że jesteśmy gdzie jesteśmy a stanowisko Burmistrza Wschowy to nie monumentalne opus magnum, a zwyczajny, fałszujący i cieniutki łabędzi śpiew.

1239010_172806019571594_204325437_n

Samozwańczy rzecznik prasowy koncernu Ikea

Trzeciego kwietnia tego roku Radio Zachód zamieściło na swojej stronie internetowej taki tekst okraszony nagraniem wypowiedzi burmistrza Krzysztofa Grabki – Władze Wschowy nie będą korzystały z prawa odkupu terenów inwestycyjnych od spółki Swedwood. Firma, która jest częścią koncernu Ikea, nie wywiązała się z umowy dotyczącej wybudowania na terenie miasta fabryki mebli. W takim wypadku poprzedni właściciel gruntu, jakim było miasto, mógł go odkupić. – Po konsultacjach z klubami radnych doszliśmy do wniosku, że będziemy czekać na lepsze czasy, kiedy inwestor zdecyduje się na rozpoczęcie budowy nowego zakładu – powiedział burmistrz Krzysztof Grabka. 

ODSŁUCHANIE WYPOWIEDZI —–> Wypowiedź Burmistrza

Samozwańczy rzecznik prasowy koncernu Ikea przemówił. Cóż daje mu wiarę w to, że koncern Ikea działający praktycznie na całym świecie w końcu wybuduje fabrykę na niezwykle atrakcyjnych (chyba cenowo) gruntach w gminie Wschowa? Ano wiara ta wynika z oświadczenia, które firma złożyła na okoliczność niedotrzymania wcześniejszych obietnic.

Hmmm, a więc jest tak, że burmistrz Grabka gorąco wierzy, że fabryka powstanie, albowiem profesjonalny „piarowiec” z megakoncernu napisał mu na otarcie łez parę miłych słów. Ja rozumiem, że taki pracownik szwedzkiej firmy na stanowisku w służbach prasowych musi zgadzać się i powtarzać do znudzenia oficjalną linię swojego pracodawcy, ale burmistrz miasteczka, które własnie zostało wystawione do wiatru chyba już nie.

W oparciu o wiarę burmistrza Grabki, opartą chyba o jakieś mistyczne podstawy, gmina po 18 czerwca tego roku straci możliwość odzyskania 61,5 ha uzbrojonego terenu pod inwestycje. Jeśli wykonamy takie działanie matematyczne, gdzie 5 250 000 to cena, za którą ziemię trzeba odkupić, a 2 100 000 to kara umowna ze strony Swedwood – koszt wykupu wyniesie nas 3 150 000 (proszę mi nie mówić, że nie mamy jako miasto pieniędzy, jeśli zamierzamy wydać milion złotych na bizantyjski remont pomieszczeń  w CKiR ). Czyli 51 tys. zł  za hektar ziemi uzbrojonej, gotowej do inwestowania. Oczywiście nie potrzebujemy tego terenu w całości, tak samo zresztą jak i Szwedzi. Przypomnijmy, że  ich fabryka  w Chlastawie to max 10-11 hektarów, a nowa siedziba Elektrobudu zmieści się na niecałych 5 hektarach. Można więc co do podziału gruntu spokojnie, merytorycznie się dogadać.

Pamiętajmy też, że dofinansowania uzbrojenia II strefy aktywności gospodarczej raczej nie będzie i jedyna uzbrojona ziemia pod inwestycje to ta, której właścicielem jest Swedwood, a gmina jeszcze przez chwilę może rościć sobie prawa. Niestety widzimy właśnie, jak polityka kładzenia uszu po sobie i powtarzania jak mantrę stanowiska pisanego w interesie megakorporacji pozbawia nas tych praw.

Tymczasem w innym wszechświecie, bez samozwańczych pracowników Ikei rośnie fabryka aż miło

3_by_adamkop-d7axoij 1_by_adamkop-d7axobu

Swedwood Stalowa Wola stan na  20.03.2014. Zdjęcia   Kopacz z skayscrapercity 

 

 

 

 

Post Navigation