Frakcja Wyrzutowa

Obalamy burmistrzów od 2010r ;)

Archive for the tag “techman dawid”

Ochotnicze Rezerwy Urzędu Bezpieczeństwa

Teksty Dawida Techmana i Przemysława Kuchcickiego w najnowszym numerze Naszych Wschowskich Spraw są unikatowym zapisem stanu paniki po próbie usunięcia ze stanowiska Przewodniczącej Rady Miejskiej we Wschowie za pomocą teczki „wyprodukowanej” przez SB.

Wbrew temu co pisze pan Techman (nadal osobiście uważam, że teksty sygnowane jego imieniem piszę za niego ktoś inny) artykuł pod którym podpisał się on i Kuchcicki czyli TW „LEDA” – przewodnicząca rady współpracowała z SB!!! nie jest jedynie informacją o istnieniu teczki, w której można znaleźć nazwisko pani Knaflewskiej – Walkowiak. Już sam tytuł przekazuje czytelnikowi konkretną tezę. Jeśli wysłuchamy jeszcze wypowiedzi Przemysława Kuchcickiego dla TVMaster – ,,Jeśli napisała, że nie współpracowała, to tutaj mijamy się z prawdą (…)Ja wątpliwości nie mam. Mamy tę różnicę, że ja tę teczkę widziałem”, czy dla Radia Zachód – ,,W oświadczeniu lustracyjnym, przed wyborami samorządowymi w 2014 roku, pani Hanna Knaflewska – Walkowiak stwierdziła, że nie była tajnym współpracownikiem, a to jest nie prawda – powiedział Przemysław Kuchcicki dziennikarz czasopisma i radny gminy Wschowa”to politowanie budzi gorączkowe przez dwie szpalty zapewnianie, że tekst, który spółka Techman i Kuchcicki sygnowała wspólnie jest tylko tekstem informacyjnym a nie skazującym.

Wyjątkowo podłą i w sumie firmową dla tego środowiska jest manipulacja, w której porównuje się zachowanie pani Knaflewskiej z zachowaniem pewnego radnego powiatowego, który złożył mandat – ,,Nie dalej jak rok temu taką sytuację mieliśmy nawet po „sąsiedzku” w radzie powiatu. Tam, o czym większość wschowian wie, z powodu stwierdzenia ISTNIENIA teczki, radny zrezygnował z pełnienia mandatu.” Co na to prawda i sam radny –  ,,Złożyłem zgodnie z prawdą oświadczenie lustracyjne i nie zgadzam się z orzeczeniem sądu. Po otrzymaniu wyroku z uzasadnieniem, rozważam napisanie skargi kasacyjnej„. Czyli po stwierdzeniu faktu istnienia teczki odbyła się sprawa lustracyjna, która zakończyła się niekorzystnie dla radnego. Prawa do sądu, domniemania niewinności tego najwyraźniej „dziennikarze” obozu Miłosza Czopka odmówili pani Przewodniczącej.

Artykuł Techmana kończy się kolejnym zapewnieniem, że teczka ISTNIEJE (zaiste rozczulająca jest ta wspólnota umysłów, która w imię niechęci czy też nienawiści  pozwala wierzyć w prawość i szczerość funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa) i  pokazem wisielczej buty – Miał być podobno jakiś proces. Podobno jesteśmy winni. Dlaczego go jeszcze nie ma? (nieprawdaż, że ten akapit to wspaniały prezent dla adwokatów pani Przewodniczącej?)

Już tłumaczę panu Techmanowi. Wspólnota opiera się na poszanowaniu prawa. Wyroków nie wydaje się w redakcjach tylko w sądach. Pisma procesowe nie pisze się na kolanie i nie dołącza się do nich swoich urojeń tylko dowody. I wierzę, że za jakiś czas wszystkie procedury zostaną dochowane i będzie pan zeznawał przed sądem z jakich to powodów uznał pan, że pani Hanna przewodnicząca rady współpracowała z SB. Tak, teczka istnieje. Widziałem ją i na jej podstawie nigdy, przenigdy o nikim nie ferowałbym takich sądów jak np. pan Kuchcicki w cytatach powyżej.

Obok tekstu Techmana jest tekst najśmieszniejszej a jednocześnie najbardziej tragicznej postaci naszego samorządu czyli Przemka Kuchcickiego. Kuchcicki w swoim kawałku prozy cytuje fragmenty teczki czyli raporty pisane przez funkcjonariusza tajnej policji PRL. Są one pisane właśnie przez oficera SB i nie ma w całej teczce żadnego meldunku napisanego własnoręcznie przez panią Knaflewską-Walkowiak. Nie ma zobowiązania do współpracy jest tylko zobowiązanie do zachowania w tajemnicy faktu i treści rozmowy z pracownikami Służby Bezpieczeństwa, które podejrzewam było obligatoryjne do podpisania gdy wzywano Cię na rozmowę, której nie mogłeś odmówić. Cytaty te mają wg. Kuchcickiego dowodzić „pewną działalność” dziś osoby publicznej, twierdzącej, że cyt. „że nie współpracowałam w żaden sposób z organami bezpieczeństwa PRL” . Na taką porażającą logikę po prostu brak słów.

Na koniec swojego tekstu Przemek nas uświadamia – I jeszcze jedno. Jeśli komuś z komentatorów całej sytuacji przyszło do głowy, że publikowaliśmy te materiały bez konsultacji z prawnikami to jest w grubym błędzie.  Zleciliśmy analizę trzem podmiotom. Wszystkie były zgodne. Zgodne z czym? Chciałbym poznać kancelarie, które pozwoliły na podstawie tych materiałów stawiać takie tezy bez obawy o proces sądowy. Chciałbym poznać ich nazwy aby je po prostu omijać.

Wyobrażam sobie natomiast, że znalazł się prawnik, który stwierdził – w sumie, to po anonimizacji możecie tę teczkę zeskanować i opublikować.  No ale wtedy nie można by było zamieszczać z niej cytatów, wyrywać ich z kontekstu i każdy mógłby się np. dowiedzieć że rzekoma współpraca LEDY odbyła się w ciągu kilku dni bodajże w lutym 1984 roku.

Uważałem, że pozyskując tą wiedzę, mam obowiązek jako historyk się do niej odnieść i opublikować zgodnie z poszanowaniem wszelakich norm prawnych – zapewnia nas Kuchcicki. Ależ oczywiście, że uważać można sobie wszystko. Niektórzy np.  uważają, że są Napoleonami. Problem zaczyna się wtedy gdy głośno o tym mówią. Osobiście widzę tu jakąś analogię.

przemcio-z-misjc485

Reklamy

Bijące serce partii

Aby zrozumieć swoisty fenomen stylu felietonów na stronie Stowarzyszenia Odnowy (?) Samorządu, przytoczę państwu pewną anegdotę, powiedzmy, że z sąsiedniej gminy.

Pewien radny, który na początku pewnej sesji przepraszał za tekst swojego autorstwa, tak ponoć tłumaczył się osobie, którą przepraszał – Oddaję tekst do publikacji, lecz publikowany jest tekst inny. Tekst z agresywnymi wstawkami, które nie są mojego autorstwa. Dopisuje je pewien urzędnik, który trzyma pieczę nad propagandą campingu władzy. 

Uzbrojeni w taką wiedzę możemy zasiąść do lektury tekstu, prawdopodobnie Dawida Techmana, Zmiany w komisjach rady miejskiej – Tego się należało spodziewać. Totalna opozycja reprezentowana we wschowskiej radzie miasta i poza nią, swoimi działaniami do żywego przypominająca zachowania do tych, które możemy oglądać w telewizji postanowiła skorzystać z posiadanej większości i wyrzucić z funkcji przewodniczących komisji w radzie Helenę Nikolin (Nasza Wschowa Nasz Samorząd) i Przemysława Kuchickiego (radny niezależny).

Gdzie te czasy, kiedy totalna władza, zasilona przez Przemysława Kuchcickiego (i całkiem przypadkiem w tym samy czasie dostał od was posadę plus stołek w komisji) zmieniała wiceprzewodniczących rady i próbowała odwołać jej przewodniczącą. Przypomnę panu Techmanowi, że po odwołaniu (nie wyrzuceniu) ich ze stanowisk, panowie Kowalczyk i Buczek zmienili miejsca i przeszli do wykonywania obowiązków szeregowych radnych bez rozdzierania szat. Zaprawdę powiadam, że po tej histerii, jaka zapanowała po zmianach w radzie, w którą wpisuje się tekst Dawida Techmana, odrywanie środowiska NWNS od przysłowiowego koryta będzie wyjątkowo dramatyczne.

Warto jeszcze dodać, że tak serdecznie opłakiwany przez cyngla NWNS ex-przewodniczący komisji jest jednocześnie specjalistą ds. promocji w CKiR i, jak rozumiem, miał promować m.in. Burning Sun Festiwal. Musimy przyjąć takie założenie, inczej wyszło by na to, że jego stołek bez wypełniania jakichkolwiek obowiązków służbowych, byłby po prostu defraudacją publicznych pieniędzy. Proszę więc o odpowiedź na następujące pytanie – Kiedy pan Kuchcicki wypowiadał się krytycznie o swojej pracy w Centrum jako przewodniczący komisji? Już sam fakt, że możemy postawić takie pytanie, uświadamia miastu i światu, jaką patologię polityczną stworzyliście i opłacaliście naszymi pieniędzmi. Tak, tak, pamiętam, że podobna sytuacja była za Grabki i głównym aktorem na scenie demolowania samorządu również był pan Kuchcicki. Pisałem o tym wielokrotnie i to wasz jest wstyd, że znów muszę o tym pisać.

Na ich miejsce sojusz Krzysztofów Grabki i Owoca wsparty tradycyjnie nie mającymi swojego zdania, Zwyczajnymi Razem powołał Agnieszkę Nachaj i Krzysztofa Owoca. Zmiana o tyle dziwaczna, że do poważnej pracy powołano radnych, którzy są w ścisłej czołówce przodujących pod względem nieobecności w pracach rady. Nikt nie wie, jak słynny „tropiciel afer” we wschowskim samorządzie, przodownik pod względem rozmaitych doniesień, pracujący dotychczas w komisji rewizyjnej i na wszystkich możliwych obszarach szukający „haków” na Miłosza Czopka, przeistoczy się w konstruktywnego radnego, który szybko udowodni, że to jemu a nie P. Kuchcickiemu należy się przewodnictwo komisji zajmującej się kulturą i sportem….

Nie znam i zapewne nikt nie zna żadnych przełomowych faktów z pracy w komisjach pani Nikolin czy pana Kuchcickiego. Nie pamiętam nawet, kto był ich odpowiednikiem w poprzedniej kadencji. Tak po prostu pracują komisje. Pisanie, że ktoś musi sobie zasłużyć na przewodnictwo w komisji, rozumiem, że sprowadza się to do rytuału oddania pokłonu trójcy Patalas, Czopek, Przybylski.

Pan Techman piszę, że szukam „haków” na pana wiceburmistrza. Jak żywo przypomina mi to słowa polityka poprzedniej władzy, który w podobny sposób wyrażał się o ówczesnej opozycji. Dla mnie jako obywatela nie ma znaczenia, kto obecnie rządzi w gminie. Nazwisko na drzwiach urzędu może mile łechtać tylko urzędnika. Dla obywatela ważna jest kontrola władzy, niezależnie od tego, skąd ta władza pochodzi. Niestety przysłowia się w większości spełniają i władza potrafi zmienić człowieka w sposób, który odbija się na jednostce. Pisanie, że Owoc szuka na kogoś „haka”, sugeruje wręcz osobisty kontekst sporu, który niewątpliwie jest, ale nadawanie mu charakteru osobistego, to raczej echo wewnętrznej megalomani niż opisywanie rzeczywistości.

Specjalnie też dla pana Dawida Techmana przedstawiam proces tropienia afer we wschowskim samorządzie made by Owoc:

  1. 28.09.2017 Sesja Rady Miejskiej Wschowa. Wiceburmistrz Czopek oznajmia, że komisja ds. weryfikacji propozycji do WBO jednogłośnie zatwierdziła 40 projektów do głosowania. (Na pewno po sesji radny Kuchcicki podszedł do pana Czopka i wytłumaczył mu, że jego projekty są błędne pod względem formalnym i muszą odpaść. Liczba 40 więc jest liczbą zawyżoną)
  2. 28.09.2017 Po sesji Rady Miejskiej Wschowa. Rozmawiam z członkiem komisji panem Krzysztofem Grabką, o co chodzi, bowiem wg doniesień prasowych ewentualnie 33 projekty spełniają warunki określone w regulaminie. Dowiaduję się, że urząd stoi na stanowisku, że nie można zidentyfikować podpisu na spornych projektach.
  3. 02.10.2017 Składam na ręce przewodniczącej Rady Miejskiej pismo z prośbą o pilną kontrolę pracy komisji weryfikacyjnej, powołując się na doniesienia prasowe.
  4. 03.10.2017 Pan Miłosz Czopek na spotkaniu z Przewodniczącą Rady Miejskiej i Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej stwierdza, że nie ma możliwości weryfikacji nazwisk na spornych listach poparcia projektów.
  5. 03.10.2017 Wykonuję telefon do naczelnika Przybylskiego, starając się mu wytłumaczyć i uświadomić, że będzie złamana uchwała Rady Miejskiej jeśli dopuści się do procedowania projekty z wadami formalnymi.
  6. 04.10.2017 O godzinie 15:00 ma zebrać się komisja ds. weryfikacji, by podpisać protokół i oficjalnie ogłosić listę projektów do głosowania. O 9.23 wysyłam sms do radnego Kuchcickiego z prośbą, by wyjaśnił panom Przybylskiemu i Czopkowi, że wśród 10 podpisów, które popierają jego projekty, jest podpis mieszkańca gminy Szlichtyngowa i w związku z tym te projekty nie mogą zostać dopuszczone do głosowania. O 9.42 pan Kuchcicki inforumje mnie, że wyjaśnił wszystkie kwestie i prosił o wycofanie swoich projektów i temat uważa za zamknięty. 0 13.10 odbieram sms od naczelnika Przybylskiego, który informuje mnie, że do głosowania zostanie dopuszczonych 33 projektów. O 15:00 zbiera się komisja i podpisuje protokół.

Tu nie ma nic do tropienia. Was wystarczy uważnie słuchać i wyciągać wnioski.

Wybrzmiewa w tym tekście również nuta sugerująca, że na Radzie Miejskiej często mnie nie ma itp. Szanowny pan Techman oczywiście wie, że przez ostatnie 3 lata chodziłem np. na wspólne komisje, mimo że nie miałem takiego obowiązku i za nieobecność na nich nie będzie mi potrącane z diety radnego. Są oczywiście różne przypadki losowe (karne), które czasem wykluczają radnych z uczestnictwa i nigdy nie wnikam dlaczego. Takie jest życie. Sytuacja redaktora naczelnego Naszych Wschowskich Spraw musi być jednak wybitnie skomplikowana, skoro od ponad roku nie publikuje sprostowania, które mu wysłałem pocztą, mailem i via facebook.

Ostatni akapit tekstu pana Techmana to wypowiedz pana Miłosza Czopka. Naszego „nadurmistrza” nie ma co cytować. Zasadniczo mówi to same nonsensy od trzech lat. Warto przytoczyć jednak, jak został w tekście przedstawiony – (…) Miłosz Czopek, zastępca burmistrza Wschowy, prezes Stowarzyszenia Odnowy Samorządu, lider komitetu wyborczego Nasza Wschowa Nasz Samorząd.  🙂 🙂 podpowiadam dalsze: Przewodnia Gwiazda XXI wieku, Cudowny Przywódca, Naczelny Dowódca, Przewodni Promień Słońca, Najwyższe Wcielenie Rewolucyjnej Miłości Koleżeńskiej, Centrum Partii, Zawsze Zwyciężający, Dowódca z Żelazną Wolą i Ukochany Przywódca.

Żołnierzyk

Po lekturze nowego numeru „Naszych Wschowskich Spraw” mam takie rosnące we podejrzenie, że są ludzie we Wschowie, którzy żałują, że przegrana strona w wyborach samorządowych po ogłoszeniu wyników nie jest wyprowadzana do piwnic – i kula w łeb.

Dawid Techman, w tekście „Referendum? Nie idziemy” – z zapałem godnym młodego komsomolca wymienia osoby, które zbierały podpisy pod listami referendalnymi. I ma na to świadków ! ( gdyby miał jeszcze zdjęcia nawiązałby do tradycji SB ). Pan Dawid demaskuje również fakt, że w „awanturze” referendalnej biorą udział działacze lewicy, PO oraz także KODu, a przecież powszechnie wiadomo, że działacze lewicy, członkowie i sympatycy PO czy KODowcy nie mają żadnych praw obywatelskich i miejsce ich jest w gułagu.

Powszechnie też wiadomo, że referendum zorganizowała grupa tęskniąca za powrotem do koryta. Jest to bardzo medialna teoria. Według niej pani Danuta Patals i pan Miłosz Czopek odsunięci od koryta przez Krzysztof Grabkę wywołali wyborczą awanturę i przejęli władzę. Tak, przejęli władzę. Takie stwierdzenie jest uprawnione, ponieważ dla pana Techmana referendum, proces legalny i demokratyczny, jest próbą obalenia władzy.

Chciałbym też, aby w końcu ktoś powiedział mi, przy jakim korycie byłem ja i radny Buczek. Za cholerę nie wiemy, o co chodzi, ale jeśli należą się nam jakieś zaległe pieniądze, bardzo proszę wskazać nam, gdzie możemy je odebrać.

Radni angażujący się w referendum są bezradni – grzmi Dawid Techman i ja ogólnie się zgadzam. Gdzież tam nam do zaradności radnych Kuchcickiego i Giezka. „(…) A niektórzy nawet od początku kadencji, nie zgłosili żadnej sensownej propozycji” – kontynuuje naczelny NWS. To radni koalicji rządzącej składali jakieś sensowne propozycje? Walka z gawronami i gołębiami zalicza się do nich?

Jest w tym tekście również bardzo niebezpieczny fragment, który mówi nam wszystko o poglądach egzotycznej kompanii z otoczenia pani Burmistrz „(…) Nie potrafili godnie odejść. Zarabiali sporo, a mimo tego potem bez honoru procesowali się, ile wlezie, by wydusić z gminy każdy dodatkowy grosz, występując w roli ofiar.” Obrona swoich praw w sądach, wyroki potwierdzające naruszenie tych praw, to wyduszanie grosza z gminy i robienie z siebie ofiary? No ku.wa mać. A kto ich idiotycznie zwalniał? Mając pełną świadomość, ile zarabiają, trzeba było dobrze wykonać papierkową robotę, a nie na „chama”. To jest wyjątkowa bezczelność, niespotykana do tej pory we wschowskim samorządzie – aby w taki sposób przedstawiać oczywiste błędy administracji.

Wbrew temu, co starają się przedstawić nam „żołnierzyki” kempingu władzy sytuacja we Wschowie nie jest zero-jedynkowa. Są ludzie, którzy opowiedzieli się przeciwko stylowi rządów ekipy Grabki i pójdą na referendum, ponieważ nowa władza jest dla nich w znacznej części lustrzanym odbiciem starej ekipy. Choć trzeba przyznać, że w opowiadaniu i pisaniu bzdur mamy we Wschowie nowy poziom. Ekstraklasę bzdur.

 

Post Navigation