Frakcja Wyrzutowa

felietony by Krzysztof Owoc ( Creative Commons )

Archive for the tag “Unia Leszno”

Dać farbę Krzysztofowi R.

Na zw.pl ukazał się tekst  „ pluj, Falubaz to ?#%#” czyli kibice Falubazu kontra kibice Unii  „, który wymaga delikatnego uzupełnienia i komentarza.

Zgadzam się z autorem, że ładny mural nie jest zły. Nie podzielam natomiast wrażenia, że wspólne wyjazdy na mecze, akcja kibiców Unii, związana z dniem ojca są cenne, czy też intrygujące. Jeśli przyjmiemy skalę, na której wspólny wyjazd na mecz jest ciekawy, cenny i intrygujący, to „badając” zwyczaje grzybiarzy, wędkarzy czy grup pielgrzymkowych możemy popaść w ekstazę.

Nie zrobił na mnie też żadnego wrażenia fakt rozwieszenia prześcieradła z hasłem na Dzień Ojca. Może bardziej bym  się rozczulił na tym aktem performansu, gdybym widział wcześniej podobną akcję na Dzień Matki. Gdybym pokusił się o jakąś poważna analizę tego zdarzenia to musiał bym dojść do wniosku, że jest to klasyczny przykład umacniania patriarchalnego modelu środowiska.

Bardzo cieszy mnie fakt, że  mainstreamowe media zauważyły coraz bardziej narastający problem dewastowania tkanki miejskiej przez często wulgarne napisy odnoszące się do klubów sportowych. Nigdy bowiem wcześniej nasze miasto nie było tak systematycznie dewastowane, jak obecnie.

Banda wandali cechująca się płaskostopiem mózgu nie patrząc czy nowa czy stara elewacja, dzieli się z miastem objawami swego prymitywizmu. Podobno można to zachowanie zrozumieć. Podobno autor tekstu z ziemi wschowskiej doskonale rozumie antagonizmy między klubami. Naprawdę ? Można to zrozumieć ? Bo dla mnie sytuacja, w której nienawiść rośnie na skutek tego, że ten pan jeździ w kółko na motocyklu w takim mieście a tamten w innym ( oczywiście dotyczy to też na przykład piłko kopaczy wszelakich ) jest nie do ogarnięcia.

No ale ok. Nie muszę rozumieć wszystkiego. Jednak naturalnym wydaje się aby taki „fan” Unii czy Falubazu wyszedł z domu z puszką farby w spraju. Fan Leszna pisze na swoim domu Falubaz ch….je, a fan Zielonej Góry na swoim Uniia ch…je. I wtedy nie ma problemu. 

Liczę, że jednym z tych obywateli będzie Krzysztof Rękoś, urzędnik gminy, który z takim zapałem krzyczał –  Wschowa w lubuskim, Wschowa w lubuskim, gdzie Falubaz? Nie ma i nie będzie!, podczas opłaconego przez miasto Wschowa spotkania z Unią Leszno.

Czy w ogóle komuś w UMiG czy CKiR wpadła kiedykolwiek do głowy myśl, że miasto nie jest od tego aby wtrącać się do tego typu antagonizmów. A już opłacanie różnych gadżetów, rac, oddawanie ścian czy płacenie za zespoły wskazywane przez jedną z grup kibiców ( Zjednoczony Ursynów to był wstyd dla całego miasta ) postawiło miasto po jednej stronie sporu i walnie przyczyniło się do eskalacji aktów wandalizmu. Mówi coś przysłowie – dasz palec ….. ?

Nie można też na serio brać propozycji, która pada pod koniec tekstu rak – Propozycja jest taka – spróbujcie w porozumieniu z władzami miasta znaleźć takie miejsce, gdzie będziecie w sposób kulturalny promować swoje ulubione kluby żużlowe. Być może uda się takie miejsce znaleźć.
A co z miejscem na promowanie klubów piłkarskich, koszykarskich, szachowych itp. ? Co ze strefami, gdzie będzie można szyby tłuc czy przewracać kosze ? W kulturalny sposób oczywiście.

Miasto zamiast negocjować musi przekazać jasny komunikat -Nic nas nie obchodzi, komu kibicujesz a, komu nie. Nawet nie powinno nas to obchodzić. Jeśli jednak spróbujesz dewastować nasze ulice zrobimy wszystko, prawnie możliwymi sposobami, byś został ukarany. 

imag0392

P.S przypominam dwa teksty WSCHOWA MIASTEM KULTURY – DZIWKO !!!

                                                          To co zasiane musi być zebrane

Reklamy

Myszki, byki i inne ptaki

Mimo wszystko,  w fakcie, że malujesz logo Stelmetu  Falubazu Zielona Góra na budynku Centrum Kultury i Rekreacji, jest jakaś uroczo-romantyczna bezczelność.

IMAG0593

IMAG0594

Smaczku dodaje fakt, że szablon ten odbito pod okiem kamery miejskiego systemu monitoringu. Założymy się, że szklane oko nic nie zarejestrowało?

Dlaczego o tym pisze? Ano dlatego, że zaraz jakiś „artysta” z przeciwnego obozu weźmie puszkę z farbą i pójdzie nocą zamalować wraży znak. Wszytko to na murze samorządowej instytucji.

Myślę, że wybór miejsca w jakim pojawiła się Myszka Miki jest dziełem przypadku. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby to działanie było podsumowaniem aktywnego wspierania przez wschowski samorząd grupy kibiców FOGO Unii Leszno.

Ściany oddawane na murale, współfinansowanie spotkań z drużyną z kasy miasta, zakup przez miasto rac dla kibiców, udostępnianie gratis zasobów lokalowych, mogło sprawić, że miasto, samorząd jest postrzegane jako sprzyjające jednej grupie fanów żużla, a więc drugiej przeciwne. 

Jeśli dodamy do tego traktowanie kibiców FOGO  Leszno jako partnerów do organizowania Dni Wschowy, co kończy się blamażem pt. Zjednoczony Ursynów, widzimy jak bardzo miasto działaniami swoich urzędników (tu przypomnijmy okrzyki pełnomocnika burmistrza Krzysztof Rękosia podczas jednego ze spotkań z drużyną z Leszna-  Wschowa w lubuskim, Wschowa w lubuskim, gdzie Falubaz? Nie ma i nie będzie! ) określiło się wyraźnie po jednej ze stron odwiecznego sporu.

Postawiło się, choć nigdy samorząd nie powinien tego robić. Z punktu widzenia miasta, które uosabia wspólnotę, nigdy nie powinno być istotne czy Tornado Wołów jest bardziej cool od ŁKS Błekitnych Cyców. Albo, czy piłkarzyki młodziczka  jest sportem szlachetniejszym od halówka junior senior.

Wydaje się jednak, że owa współpraca z określonym środowiskiem ma jakąś wartość dla obecnej władzy samorządowej. Na pewno dobrze mieć po swojej stronie liczną, dobrze zorganizowaną strukturę. W czasie wyborów samorządowych taki alians może być bardzo cenny.

Tak działa polityka. Nawet na szczeblu lokalnym. Rozumienie tego mechanizmu nie musi jednak oznaczać jego akceptacji. Tak jak nie można akceptować żadnego „malarstwa” na murach publicznych instytucji.

Gdzie bowiem druga strona odpowie, malując byka lub innego ptaka grzmotu? Na murze odnowionego Kolegium Jezuickiego ?

Duma

Drogi kibicu jeżdżenia motocyklem w kółko po żużlu, mówisz mi, że Wiec Polski w 1918 roku to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii miasta Wschowa.

Mówisz też, że w tamtym okresie około 30% mieszkańców powiatu Wschowskiego stanowili Polacyco pozwala mi wnioskować, że pozostałe 70% nie było Polakami. Co z kolei prowadzi do wniosku, że większość mieszkańców ziemi wschowskiej stosunek do sprawy powrotu Wschowy do Polski miała co najmniej luźny, a raczej wręcz wrogi. 

Zastanawiasz się pewnie, skąd wzięła się ta niepolska większość.

Tak po prostu toczyła się historia tego regionu,  że mimo przynależności Wschowy do Polski, od początku średniowiecznej lokacji do 1945 r., była ona zdominowana przez mieszkańców pochodzenia niemieckiego. 

Fakt ten uniemożliwił zbrojne wystąpienie Polaków w 1918, tak w mieście, jak i w sąsiednich wioskach. W styczniu 1919 Niemcy przeprowadzili szereg aresztowań wśród ludności polskiej w powiecie wschowski i leszczyńskim.

Planowane na 9 stycznia 1919 r. zajęcie Wschowy nie doszło do skutku. W wyniku ostrzału artyleryjskiego Niemcom udało się
powstrzymać nacierające od strony Włoszakowic oddziały polskie, które od 6 stycznia toczyły w tym rejonie zacięte bitwy pod dowództwem ppor. Józefa Wróblewskiego. W starciach pod Zbarzewem zginęło wówczas lub dostało się do niewoli kilku polskich żołnierzy.

Tak więc Powstanie Wielkopolskie dla mniejszości polskiej we Wschowie zakończyło się klęską militarną i aresztowaniami. Może dlatego nikt w naszym mieście nie kwapi się do obchodzenia takich rocznic jak rocznica Wiecu Polskiego.

Nie mogę zgodzić się więc z Twoją tezą, że data 12 grudnia 1918 roku jest jedną z najważniejszych dat w historii miasta. Dla Polaków żyjących we Wschowie tak. Dla miasta Wschowa, z historią bogatą i fascynującą – już nie koniecznie.

I jeśli traktowanie niemieckiej przeszłości miasta w kategoriach epizodu spowodowanego przez zabór pruski, zacieranie wszelkich śladów niemczyzny w pierwszych latach po wojnie, można uzasadnić i usprawiedliwić traumatycznymi przeżyciami większości nowych obywateli Wschowy oraz całego narodu polskiego, to dziś, poruszaniu się po historii miasta, szczególnie tej z początku XX wieku, musi towarzyszyć odpowiedni ładunek wiedzy i obiektywizmu.

To, co dla nas, Polaków 9 stycznia 1919 roku było klęską, dla większości mieszkańców ówczesnej Wschowy było sukcesem.

Dlatego mam nadzieję, że gdy używasz hasła WSCHOWA – NASZA MAŁA OJCZYZNA ! , to nie myślisz o żadnej miniaturze Polski. Mam nadzieję, że myślisz o Wschowie Niemców, Polaków, Żydów, Czechów, Szkotów, Holendrów. O tych wszystkich religiach, zwyczajach, językach, które zbudowały to miasto.

I ta świadomość napełnia cię dumą.

160910

Pozdrowienia i serdeczności

Serdecznie gratuluję zespołowi piłkarskiemu fanów Unii Leszno z FC Wschowa zwycięstwa w turnieju z okazji Dnia Niepodległości. Zwycięstwa 6:0 z ONR Łódź czy też 7-1 z ONR Wrocław budzą mój szacunek. A już zmasakrowanie 9:0 ONR Małopolska budzi mój podziw.

Ogólnie wiadomo, że chłopcy i dziewczęta z ONR robią najlepsze imprezy. Zawsze warto w nich uczestniczyć. I wcale jest to wstyd.

Pozdrawiam też gwiazdę święta naszego miasta. Zjednoczony Ursynów, który raczy nas wyjątkową znajomością hymnu Polski i zasad ojczystej ortografii 🙂

Na koniec mam małą prośbę. Jak już będziecie rekrutować do tej waszej straży niepodległości, czy do ruchu narodowego, to nie zapomnijcie o mnie. Jak Konrad Wallenrod pomogę.

WSCHOWA MIASTEM KULTURY – DZIWKO !!!

Fascynacja dyrektora Chałupki kibicami z Unijnej Wschowy, której dał wyraz m.in. podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Miasta dnia 18 czerwca, zaczyna przechodzić z fazy irytacji w nieuchronną śmieszność.

Na początku powiedzmy sobie jasno, że chęć kibiców do malowania znaków swojego klubu jest dla mnie niezrozumiała zupełnie, ale jeśli jest robione to ze smakiem, to czemu nie.

Miałem okazję podziwiać nowy mural Unii Leszno podczas historycznego meczu Korony Wschowa.

foto: 1938.pl

Wschowa miastem sportu. Ładne hasło. Tylko wychodzi na to, że nie ma w nim żadnego klubu sportowego. Jest w Lesznie i jest to Unia Leszno.

Trochę to dziwne, że dyrektor CKiR oraz kierownik obiektów sportowych akceptują taki mural na swoim terenie. Pomroczność jasna sprawiła, że nie ma herbów Korony Wschowa, Pogoni Wschowa czy też WSTK ?

Przyjrzyjmy się jeszcze postaci młodzieńca na tym malowidle. Oczywistym jest, że bolą go zęby. Nikt nie pomyśli, że szal przykrywający pół twarzy może być założony po to, aby utrudnić identyfikację. Kłopoty z uzębieniem sugeruje też grymas jego twarzy.

Wygląda na to, że wybiera się do dentysty wieczorem lub nocą. Porę dnia wyznacza nam wielka zapałka w jego ręku. Nie jest to przecież raca, która jest powszechnie zakazana na stadionach.

Aby malować takie wielowątkowe dzieła, od czegoś trzeba zacząć. Jak zaczynać, to od prostych form graficznych, niosących jednak słuszne przesłanie.

Wie to doskonale prymityw, który oszpecił ścianę na ulicy Staroleszczyńskiej komunikatem – WSCHOWA 100% UNIA – DZIWKO!

Proszę autora tego wstrząsającego aktu oddania dla Unii, aby się nie martwił. Masz talent chłopie, a i ortografia nie jest Ci obca. Jest jeszcze wiele murów, którymi zarządza CKiR, a i wiele haseł do wyboru. Przejdź się do siedziby Centrum i tam walnij – WSCHOWA MIASTEM KULTURY – DZIWKO!!!

Post Navigation